Tropy w książce
- Dystopia
Motywy
- finał trylogii
- wojna z Kapitolem
- propaganda i media
- trauma i PTSD
- trójkąt uczuciowy
- gorzkie zakończenie
Sięgnij, jeśli
- przeczytałeś dwa pierwsze tomy i chcesz wiedzieć, jak kończy się historia Katniss, Peety i Gale’a
- cenisz young adult, który nie udaje, że wojna kończy się paradą i happy endem
- lubisz dystopie, w których obie strony konfliktu mają brudne ręce, a propaganda jest bronią
Odpuść, jeśli
- nie znasz poprzednich tomów - to bezpośrednia kontynuacja i bez nich nic tu nie zadziała
- szukasz akcji na arenie, a nie rozdziałów w bunkrze, szpitalu i studiu nagraniowym
- śmierć dzieci, tortury i depresja bohaterki to dla ciebie za dużo, nawet bez krwawych opisów
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
7/10- Rewolucja bez złudzeń. Collins robi rzecz rzadką w young adult: każe bohaterce odkryć, że rebelianci też kręcą propagandę, liczą ludzi jak zasoby i mają plan na to, co zrobią z nią po wojnie. Trzynasty Dystrykt z planem dnia drukowanym ludziom na przedramieniu niepokoi tak samo jak Kapitol, tylko ma skromniejszą garderobę.
- Trauma pokazana bez retuszu. Katniss nie jest tu bohaterką z plakatu, tylko dziewczyną po urazie głowy, na lekach, z koszmarami, chowającą się po schowkach i szafach. Stres pourazowy nie jest ozdobnikiem, tylko osią książki, a autorka nie obiecuje, że wszystko da się wyleczyć.
- Pomysł z Peetą. To, co Kapitol robi z Peetą, to najokrutniejszy i najlepszy pomysł fabularny tego tomu. Prosta gra „Prawda czy fałsz” zamienia się w jedną z najbardziej poruszających relacji w całej serii.
- Finał, który dzieli. Zakończenia nie zdradzę, ale nie jest pisane pod oklaski. Collins wcześniej rozsiewa tropy, które na końcu składają się w całość, i zostawia czytelnika z pytaniami o władzę i zemstę zamiast z fanfarami.
- Bohaterka w poczekalni. Przez sporą część książki Katniss jest odsunięta, sedowana albo ranna, a ważne akcje dzieją się poza kadrem. Rozumiem, że to celowe, ale przez narrację w pierwszej osobie siedzimy razem z nią w szpitalnym łóżku i czekamy na relację.
- Śmierć w biegu. Postacie budowane przez dwa tomy potrafią zniknąć w dwóch zdaniach, a na żałobę nie ma czasu, bo już odpala kolejny kokon. Szok działa, ale niektóre pożegnania zasługiwały na więcej niż akapit.
- Rozstrzygnięcia z drugiej ręki. Ostatnie rozdziały podają kluczowe wydarzenia w relacji innych postaci, po kilka zdań na każde. Po tak starannie zbudowanej wojnie jej koniec przypomina trochę protokół z posiedzenia.
💖 Dla relaksatorów
4/10- Kapitol jako arena. Druga połowa to wyprawa przez miasto najeżone pułapkami, z miną za rogiem i stworami w kanałach. Tempo dorównuje najlepszym rozdziałom poprzednich tomów i trzyma do ostatniej strony.
- Finnick i Johanna. Najlepszy drugi plan serii dostaje swoje sceny: Johanna z najostrzejszym językiem w Panem i Finnick z linką do wiązania węzłów kradną każdą rozmowę, w której się pojawiają.
- Bunkier, studio, szpital. Pierwsza połowa to głównie narady, regulaminy Trzynastki, nagrywanie propagit i kolejne pobyty Katniss w szpitalu. Kto przyszedł po akcję, czeka na nią długo.
- Trójkąt na marginesie. Gale i Peeta są ważni, ale wojna i trauma spychają romans na boczny tor, a rozstrzygnięcie przychodzi po cichu, bez wielkiej sceny, na którą fani czekali dwa tomy.
- Przytłaczający ciężar. Śmierć, żałoba, depresja i finał, po którym trudno się uśmiechnąć. Jako odprężenie po pracy ta książka się nie sprawdzi.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Collins wywraca schemat serii: zamiast areny jest wojna, a zamiast walki o przetrwanie spór o to, kto napisze scenariusz rewolucji. Najmocniejsze są zwroty, które każą na nowo spojrzeć na wcześniejsze wydarzenia, i druga połowa w Kapitolu. Punkty uciekają za rozwlekłą pierwszą połowę w Trzynastce i za ostatnie rozdziały, w których ważne rozstrzygnięcia przychodzą w relacji, a nie w scenie.
Bohaterowie i relacje
Katniss bywa bierna i męcząca, ale to wiarygodny portret człowieka po traumie, a nie błąd autorki. Peeta w tym tomie to najciekawsza wersja tej postaci w trylogii, Gale wreszcie dostaje własne poglądy i twarde wybory, a Johanna, Finnick, Boggs i Haymitch tworzą świetny drugi plan. Słabiej wypada Coin, chłodna od pierwszej do ostatniej strony, i kilku żołnierzy z oddziału, których nie zdążyłem poznać.
Styl pisania i atmosfera
Pierwsza osoba i czas teraźniejszy działają tu jak nigdy: luki w pamięci, natrętne myśli i odrętwienie Katniss czuć na każdej stronie. Kuleje ekspozycja - Plutarch i Beetee często tłumaczą świat jak przewodnicy wycieczki, a te same pytania w głowie bohaterki wracają w kółko. Klimat jest duszny i szary jak bunkier w Trzynastce, i to akurat komplement.
Rozrywka i wartość
Wciąga, zwłaszcza od wyjazdu do Kapitolu, i długo nie daje o sobie zapomnieć. Rozrywki w ścisłym sensie jest tu jednak mniej niż w poprzednich tomach - to książka, po której trzeba chwilę posiedzieć w ciszy. Wartość jest za to wysoka, bo mało który young adult tak szczerze mówi o cenie wojny i o tym, że trauma nie znika razem z ostatnią stroną.
Krótko o książce, bez spoilerów
Katniss zgadza się zostać Kosogłosem, twarzą powstania przeciw Kapitolowi, i szybko odkrywa, że rebelianci też mają swoje kamery, scenariusze i plany wobec niej. Zamiast areny jest wojna, zamiast przygody trauma, a całość to najodważniejszy, ale i najbardziej nierówny tom trylogii.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Jeśli spłoniemy, ty spalisz się razem z nami!”Kosogłos, Suzanne Collins
Poruszane motywy
Suzanne Collins kończy trylogię pytaniem, które w dwóch pierwszych tomach czaiło się w tle: co zostaje z człowieka, kiedy obie strony wojny chcą zrobić z niego symbol? Katniss zgadza się być Kosogłosem, ale szybko odkrywa, że rebelianci z Trzynastego Dystryktu mają własne kamery, własnych reżyserów i własne plany wobec niej, a Snow wciąż wie, gdzie uderzyć najboleśniej. Zamiast areny jest wojna, zamiast sponsorów są propagity, a zamiast zwycięzców ludzie, którzy przeżyli i muszą jakoś z tym żyć. Główne elementy historii: Propaganda - propagity rebeliantów i orędzia Snowa, w których obraz liczy się bardziej niż prawda. Wojna totalna - bombardowania, pułapki i decyzje, przy których granica między obroną a zbrodnią się zaciera, także po stronie tych, którzy walczą w słusznej sprawie. Trauma i zdrowie psychiczne - koszmary, morfalina, ucieczki do schowków i bohaterka, która przez większość książki walczy przede wszystkim z własną głową. Prawda czy fałsz - Peeta, którego wspomnienia Kapitol obrócił przeciwko niemu, i mozolne odróżnianie tego, co było naprawdę. Władza po rewolucji - prezydent Coin, Plutarch i pytanie, czy nowy porządek nie okaże się kopią starego. Żałoba i pamięć - lista zmarłych, która z rozdziału na rozdział robi się coraz dłuższa. Gale czy Peeta - dwóch chłopaków i dwa sposoby na przeżycie wojny: gniew albo odbudowa.
Pytania i odpowiedzi
Czy można czytać „Kosogłosa” bez znajomości poprzednich tomów?
Nie. To trzeci, ostatni tom trylogii i bezpośrednia kontynuacja „W pierścieniu ognia” - akcja rusza miesiąc po zakończeniu drugiej części, a cała fabuła wyrasta z tego, co wydarzyło się na arenach. Kolejność to „Igrzyska śmierci”, „W pierścieniu ognia” i „Kosogłos”, a prequel o Haymitchu, „Wschód słońca w dniu dożynek”, najlepiej zostawić na po trylogii.
Ile stron liczy książka?
376 stron w wydaniu Media Rodziny, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Powieść ma trzy części (Popioły, Atak i Zabójczyni), 27 rozdziałów i epilog.
Od ilu lat jest ta książka?
Moim zdaniem od 14 lat, czyli o rok wyżej niż dwa pierwsze tomy. Scen erotycznych i mocnych przekleństw nie ma, ale to książka o wojnie: giną cywile, także dzieci, są bombardowania, tortury (głównie w relacjach bohaterów), uzależnienie od leków, alkohol, myśli samobójcze i bardzo realistycznie pokazana trauma. Młodszym czytelnikom warto towarzyszyć w lekturze.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla wszystkich, którzy przeczytali dwa pierwsze tomy i chcą poznać zakończenie, a szczególnie dla koneserów, którzy cenią dystopie o propagandzie, władzy i cenie wojny. Relaksatora czeka świetna wyprawa przez Kapitol, ale musi przebrnąć przez wolną pierwszą połowę i nastawić się na finał, który bardziej boli, niż cieszy.
Co czytać dalej
Wschód słońca w dniu dożynek
Suzanne Collins
Prequel o Haymitchu, który po lekturze całej trylogii czyta się jeszcze boleśniej.
★ 8/10🧠 8💖 5🌶️ 114+
Czytaj recenzję
W pierścieniu ognia
Suzanne Collins
Poprzedni tom: arena-zegar i finał, od którego zaczyna się otwarta wojna z Kapitolem.
★ 7/10🧠 8💖 6🌶️ 213+
Czytaj recenzję
Ballada ptaków i węży
Suzanne Collins
Ten sam cykl.
★ 7/10🧠 8💖 5🌶️ 214+
Czytaj recenzję