Tropy w książce
- Szkoła i liceum
- Zagadka i kryminał
Motywy
- powieść young adult
- zaburzenie lękowe i natręctwa
- przyjaźń
- pierwsza miłość
- zaginiony miliarder
- żałoba
Sięgnij, jeśli
- chcesz zobaczyć od środka, jak wygląda życie z natrętnymi myślami, bez pudrowania i bez cudownego wyzdrowienia
- lubisz Greena za dialogi, przyjaźń i rozmowy pod gwiazdami o wszystkim i o niczym
- szukasz młodzieżówki, w której pierwsza miłość jest ważna, ale nie musi wszystkiego naprawić
Odpuść, jeśli
- liczysz na prawdziwy kryminał - zagadka miliardera jest tu pretekstem i rozwiązuje się niemal przy okazji
- sam przechodzisz teraz trudny okres z lękiem lub natręctwami i wiesz, że takie opisy cię nakręcają
- potrzebujesz akcji w każdym rozdziale, a długie przebywanie w czyjejś głowie cię męczy
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
8/10- Aza od środka. Tak dobrze opisanej spirali natrętnych myśli w młodzieżówce jeszcze nie czytałem. Pocałunek, który w głowie bohaterki zamienia się w liczenie osiemdziesięciu milionów mikrobów, jest jednocześnie zabawny, przerażający i bardzo smutny.
- Daisy. Najlepsza przyjaciółka, która nie jest tylko tłem dla bohaterki. Gada bez przerwy, pisze fanfiki o miłości Rey i Chewbakki, a w kłótni o pieniądze i przywileje ma sporo racji. Ta przyjaźń jest ciekawsza od romansu.
- Kryminał na opak. Green zaczyna od zagadki z nagrodą, a potem w rozdziale dwudziestym pierwszym sam wyśmiewa wersję, w której chora bohaterka zostaje genialną detektywką. To świadomy wybór, nie wpadka.
- Forma. Rozdział pisany w drugiej osobie i strumień myśli bez kropek w szpitalnej sali robią więcej niż niejeden poradnik. Czułem się, jakby ktoś zamknął mnie w cudzej głowie i zgubił klucz.
- Zagadka i dekoracje. Wątek Picketta ciągnie się anemicznie, a rozwiązanie spada Daisy z nieba w jednym zdaniu nad wylotem kanału. Do tego tuatara-spadkobierczyni i kino ukryte za regałem z pierwszymi wydaniami to Green w wersji mocno wymyślonej, bardziej uroczej niż przeżytej.
- Okładka nie z tej bajki. Polska okładka wydaje mi się fatalnie dobrana: kremowe tło, gruba pomarańczowa spirala i zamaszyste, pędzlowe litery wyglądają jak zapowiedź lekkiej, wakacyjnej młodzieżówki, a w środku jest historia o lęku i natrętnych myślach. Spirala akurat jest trafiona, bo to motyw z książki, ale nastrojem okładka zwodzi.
💖 Dla relaksatorów
6/10- Humor mimo wszystko. Kupony do Applebee's, kelnerka Holly, która ma dość ich obu, i spór o to, czy Wookiee jest osobą. Przy Daisy śmiałem się na głos, nawet gdy chwilę wcześniej czytałem o odkażaniu rany po raz piąty.
- Romans pod gwiazdami. Davis pokazuje Azie Jowisza, Kasjopeję i Tau Ceti, pisze nocą SMS-y i wiersze na blogu. Jest ciepło i delikatnie, bez bad boya i bez trójkąta.
- Bogacz, basen i dinozaur. Posiadłość z polem golfowym, kino za regałem i tuatara, która ma odziedziczyć miliardy, to dekoracje, w których przyjemnie się posiedzieć.
- Ciężko i w kółko. Spirale wracają wiele razy, bo taka jest choroba, ale komuś, kto chciał się odprężyć, mogą zabrać całą przyjemność. To nie jest lektura na plażę, niezależnie od tego, co sugeruje okładka.
- Bez wielkiego finału. Śledztwo kończy się wiadomością w telewizji, a romans pożegnaniem. Kto czeka na pocałunek w deszczu i szczęśliwy finał we dwoje, zostanie z pustymi rękami.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Zaczyna się jak przygoda: nagroda za zaginionego miliardera, kamera w lesie, wyprawa kajakiem. Potem zagadka schodzi na boczny tor, a fabułę pchają myśli Azy, kłótnia z Daisy i wypadek, który przewraca wszystko do góry nogami. Wątek Picketta zamyka się jednak zbyt łatwo, a klucz do niego wpada w ręce bohaterek przypadkiem.
Bohaterowie i relacje
Aza to najlepiej napisana bohaterka Greena, jaką znam: inteligentna, sucho zabawna i bezradna wobec własnej głowy. Daisy ma charakter, pretensje i własne życie, a mama Azy, doktor Singh i samotny Noah to ludzie, nie rekwizyty. Davis bywa zbyt poetycki, jak to u Greena, ale jego żałoba brzmi prawdziwie.
Styl pisania i atmosfera
Green pisze tu ciszej niż w „Gwiazd naszych wina”, ale celniej. Natrętne myśli zapisane jednym ciągiem bez kropek, rozdział w drugiej osobie i metafory, które bohaterka sama rozbiera na części, robią robotę. Mniej tu sentencji na kubek, więcej zdań, które bolą, bo są dokładne.
Rozrywka i wartość
To książka, która coś po sobie zostawia: przyjaźń bez idealizowania, chorobę bez obietnicy cudownego wyleczenia i myśl, że życie z zaburzeniem to nie porażka. Rozrywki jest mniej niż w Papierowych miastach, bo bywa duszno i ciężko, ale wartość to wynagradza.
Krótko o książce, bez spoilerów
Szesnastoletnia Aza ma szukać zaginionego miliardera dla nagrody, ale prawdziwe śledztwo toczy się w jej głowie, gdzie natrętne myśli kręcą się po spirali, której nie da się zatrzymać. Najdojrzalsza książka Greena, jaką czytałem, i najmniej podobna do kryminału, choć zaczyna się jak kryminał.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Nie jesteś rzeką. Jesteś miastem.”Żółwie aż do końca, John Green
Poruszane motywy
John Green opowiada o tym, co się dzieje, kiedy nie możesz wybierać własnych myśli. Aza Holmes jest bystra, ma dobre stopnie, najlepszą przyjaciółkę i mamę, która ją kocha, a mimo to całe dnie spędza w spirali: wbija paznokieć w ranę na palcu, sprawdza objawy w Wikipedii i liczy bakterie, które mogą ją zabić. Zagadka zaginionego miliardera jest tu tylko drzwiami do środka. Green pokazuje chorobę bez romantyzowania i bez obietnicy, że miłość albo jedna tabletka wszystko naprawią, a jednocześnie nie odbiera bohaterce humoru ani nadziei. Główne elementy historii: Natrętne myśli - lęk przed Clostridium difficile, plaster zmieniany kilka razy dziennie i płyn do dezynfekcji, który z ratunku zamienia się w zagrożenie. Przyjaźń - Daisy, która kocha Azę, ale ma dość bycia tylko świadkiem, i fanfiki, w których wyszło na jaw więcej, niż obie by chciały. Pierwsza miłość - Davis, z którym łatwiej rozmawiać przez SMS-y i po ciemku pod gwiazdami niż całować się w świetle. Żałoba - ojciec Azy zmarł nagle podczas koszenia trawnika, matka Davisa po tętniaku, a telefon taty jest dla Azy kawałkiem jego życia. Pieniądze i przywileje - sto tysięcy dolarów w pudełkach po płatkach, spadek zapisany tuatarze i kłótnia o to, kto jest biedny. Tożsamość - czy „ja” to coś stałego, czy kolejne żółwie, aż do samego końca.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Żółwie aż do końca” to część serii?
Nie. To samodzielna powieść z zamkniętym zakończeniem, niezwiązana fabularnie z innymi książkami Johna Greena, takimi jak Gwiazd naszych wina czy Papierowe miasta. Można czytać bez żadnego przygotowania.
Ile stron ma książka?
299 stron w wydaniu Bukowego Lasu z 2017 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.
Od ilu lat jest ta książka?
Moim zdaniem od 14 lat. Scen erotycznych nie ma, ale są bardzo sugestywnie opisane natrętne myśli, rozdrapywanie rany na palcu, picie płynu do dezynfekcji, wypadek samochodowy, pytanie o myśli samobójcze i żałoba po rodzicach. Jeśli lektura poruszy w Tobie coś trudnego, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.
Dla kogo jest ta książka?
Dla koneserów, którzy cenią Greena za bohaterów i rozmowy, i dla każdego, kto chce zrozumieć, jak wygląda życie z zaburzeniem lękowym, także z perspektywy przyjaciółki i rodzica. Relaksator, który liczy na lekki kryminał albo romans z wielkim finałem, może się zmęczyć.
Co czytać dalej
Papierowe miasta
John Green
Też Green i też poszukiwanie kogoś, kto zniknął, tylko tam zagadka gra pierwsze skrzypce.
★ 8/10🧠 8💖 8🌶️ 113+
Czytaj recenzję
Szukając Alaski
John Green
Też John Green.
★ 9/10🧠 9💖 7🌶️ 415+
Czytaj recenzję
Gwiazd naszych wina
John Green
Green o chorobie i pierwszej miłości, bardziej wzruszający i mniej duszny.
★ 7/10🧠 7💖 9🌶️ 113+
Czytaj recenzję