Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Gry. Seria Twisted, Ana Huang

Recenzja

Gry. Seria Twisted - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Ana Huang

Ten od Liceum

★ 5/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

2/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

7/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

9/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

18+

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Tropy w książce

  • Gbur i promyczek
  • Slow burn

Motywy

  • romans new adult
  • księżniczka i ochroniarz
  • zakazana miłość
  • różnica wieku
  • sceny 18+

Sięgnij, jeśli

  • znasz „Miłość” i chcesz Twisted w wersji z koroną, balem i ochroniarzem zamiast miliardera
  • lubisz slow burn, zakazaną miłość i bohatera, który warczy na cały świat poza jedną osobą
  • szukasz bardzo dosłownych scen erotycznych w miejscach, w których nikt rozsądny by ich nie planował

Odpuść, jeśli

  • ręce ci opadają, gdy zazdrość, groźby i „Jesteś moja” mają uchodzić za romantyczne gesty
  • liczysz na intrygę polityczną - parlament Eldorry ma tu mniej więcej tyle głębi co dekoracja w szkolnym teatrzyku
  • nie zniesiesz „księżniczko” w co drugiej kwestii i „Grzeczna dziewczynka” w łóżku

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

2/10
  • Fabuła z katalogu. Księżniczka i ochroniarz, zakazana miłość, różnica wieku, gbur i promyczek, lista marzeń jako pretekst do pierwszej nocy, bal z galerią zalotników jak z reality show i narzeczony z rozsądku. Huang układa klocki sprawnie, tylko żaden mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, dokąd to zmierza, zanim bohaterowie zdążyli się przyznać, że cokolwiek czują.
  • Polityka z kartonu. Pałac, parlament, marszałek i ustawa sprzed trzech wieków istnieją głównie po to, żeby romans miał przeszkodę. Kiedy przychodzi pora ją usunąć, rozwiązania wyskakują z kapelusza: tajemnicza koperta, przysługa znajomego z poprzedniego tomu i zbiegi okoliczności, przy których brazylijska telenowela spuściłaby wzrok.
  • Rhys. Były komandos, artysta z blizną, abstynent z traumą i facet, który zna „siedemdziesiąt dziewięć sposobów na zabicie człowieka”, a dzieli się tą wiedzą akurat w trakcie gry wstępnej. Ma kilka naprawdę dobrych scen, ale przez resztę książki głównie warczy, zaciska szczękę i przypiera kogoś do ściany.
  • Zaborczość jako czułość. Lokalizator w telefonie bez wiedzy podopiecznej, wykręcone ręce, groźby wobec każdego, kto podejdzie do Bridget bliżej niż na dwa metry, i klapsy jako lekcja za taniec z innym. Tekst nazywa to troską. Ja bym to nazwał problemem z kontrolą impulsów.
  • Bohaterka z sumieniem. Bridget to nie tylko zestaw rumieńców: ma poczucie winy po śmierci rodziców, strach przed koroną i pomysł na Listy Obywatelskie, który daje jej realną sprawczość. A scena, w której jedenastoletni Rhys znajduje martwą matkę i zanim zadzwoni po pomoc, zmywa po niej talerz, to najmocniejsze strony książki - oszczędne i bez upiększeń.

💖 Dla relaksatorów

7/10
  • Slow burn, który działa. Pierwsza część to dwa lata docinków, „panie Larsen” i „księżniczko”, zanim cokolwiek pęknie. Domowy festiwal w salonie i kolacja z grą „Poznajemy Rhysa Larsena” to sceny, przy których nawet ja odłożyłem złośliwości na bok.
  • Pikanteria. Sceny erotyczne są długie, częste i bardzo dosłowne, a miejsca coraz śmielsze: Kostaryka, altana w burzy, tron, biblioteka na weselu brata. Pod tym względem „Gry” nie ustępują „Miłości” ani „Kłamstwom”.
  • Humor. Papuga wrzeszcząca „Daj mi klapsa, panie!”, rozbita doniczka z liliami skwitowana „Dłoń mi się omsknęła.” i Rhys po randce Bridget z poprawnym kandydatem: „Przecież ty nawet kota całujesz z większą namiętnością.” Kilka razy zarechotałem.
  • Bajka dla dorosłych. Bale, pałac, zakazana miłość i poczucie, że zaraz wszystko się ułoży. Relaksator ma dokładnie to, po co przyszedł, plus wizyty Avy, Alexa, Jules i Stelli z pierwszego tomu.
  • Druga połowa. Gdy romans przenosi się do pałacu, fabuła coraz częściej czeka za drzwiami sypialni. Wibrator włączony w trakcie narady u króla to moment, w którym przestałem wierzyć w profesjonalizm najlepszego ochroniarza Harper Security.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

4

Pierwsza część ma rytm: przeskoki czasowe, okres próbny, Nowy Jork i Kostaryka rozpisują slow burn na dwa lata i to akurat działa. Druga to bal swatów, randki z kandydatem, sekretny romans i skandal, czyli lista kontrolna gatunku odhaczana punkt po punkcie. Tło polityczne jest z kartonu, a gdy trzeba zdjąć przeszkodę, autorka sięga po rozwiązania z kapelusza.

Bohaterowie i relacje

5

Bridget to jedna z sympatyczniejszych bohaterek serii: ma poczucie humoru, sumienie i więcej kręgosłupa, niż zakłada jej korona. Rhys jest najciekawszy wtedy, gdy mówi o przeszłości, ale przez resztę czasu to komplet cech z półki z mrocznymi ochroniarzami: blizny, tatuaże, warczenie i zazdrość. Dziadek Edvard i Steffan są całkiem ludzcy, za to marszałek Erhall to czarny charakter z oczami gada i jedną kwestią do powtarzania.

Styl pisania i atmosfera

3

Lekko, z dwóch perspektyw i z kilkoma zabawnymi ripostami. Reszta to powtórki: „księżniczko” w co drugiej kwestii, mięsień drgający w szczęce, motyle w brzuchu Bridget, które dostają nawet własny komentarz („Lafiryndy.”), i porównania typu „Antarktyda mogłaby wydawać się rajską plażą”. Szczytem jest zdanie „Publicznie jesteś moją księżniczką, ale prywatnie jesteś moją dziwką.”, które książka podaje jako czułość.

Rozrywka i wartość

7

Na rozrywkę wystarcza z nawiązką: wciąga, ma tempo, pierwszą połowę czyta się z przyjemnością i hojnie sypie chemią oraz seksem, po które fani Huang sięgają. Z trzech tomów Twisted, które czytałem, ten jest najbardziej strawny i najmniej brutalny. Odejmuję za zaborczość podawaną jak deser i za finał, który załatwia wszystko wygodniej niż kurier z dostawą na jutro.

Krótko o książce, bez spoilerów

Księżniczka dostaje ochroniarza, który na dzień dobry każe jej się wyprowadzić, a kilka lat i jedną archaiczną ustawę później oboje mają większy problem niż nieszczelne okna. Ana Huang pisze tym razem bajkę dla dorosłych, w której rycerz ma blizny, tatuaże i bardzo konkretne plany wobec sali tronowej.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Księżniczko, nie potrzebujesz korony, by być królową.”Gry. Seria Twisted, Ana Huang

Poruszane motywy

Ana Huang opowiada w drugim tomie Twisted o tym, co się dzieje, gdy obowiązek i pragnienie ciągną w przeciwne strony. Bridget nigdy nie chciała korony i przez lata żyła jako zapasowa następczyni, aż decyzja brata spycha ją na sam środek sceny razem z prawem, które wybiera jej męża. Rhys przez całe życie pilnuje innych, bo kiedyś nie zdołał nikogo obronić, i nie wierzy, że chłopak z biednego domu ma prawo do księżniczki. Pod spodem są całkiem poważne tematy: przemoc w dzieciństwie, wojenna trauma i żałoba, tyle że przykryte grubą warstwą bajki o rycerzu, który wszystko naprawi, oraz przekonaniem, że zazdrość to najlepszy dowód miłości. Główne elementy historii: Księżniczka i ochroniarz - zakazany romans podopiecznej z pracownikiem, rozpisany na cztery lata i dwa kontynenty. Korona i obowiązek - abdykacja brata, lekcje królowania i strach przed rolą, której Bridget nigdy nie chciała. Prawo i polityka - ustawa o małżeństwach królewskich, marszałek parlamentu i walka o opinię publiczną. Trauma i poczucie winy - matka, która biła Rhysa, wojsko, PTSD i Bridget obwiniająca się o śmierć rodziców. Zazdrość i zaborczość - bohater, który rywali straszy, a uczucie wyraża słowami „Jesteś moja”. Rodzina - dziadek-król, brat, który wybrał miłość zamiast tronu, i przyjaciółki z pierwszego tomu serii.

Pytania i odpowiedzi

Czy można czytać „Gry” bez znajomości „Miłości”?

Da się, bo historia Bridget i Rhysa jest zamknięta i ma własny początek i koniec. Sama autorka w uwadze na początku książki radzi jednak najpierw przeczytać pierwszy tom, choć pisze, że nie jest to konieczne: pierwsza część „Gier” toczy się równolegle z epilogiem „Miłości”, a ważne wydarzenie z tomu 1 dostajemy tu tylko w skrócie. Ava, Alex, Jules i Stella pojawiają się na drugim planie.

Ile stron ma książka „Gry”?

500 stron w wydaniu Czwartej Strony z 2023 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Moim zdaniem od 18 lat. Sceny seksu są długie i bardzo dosłowne, z elementami dominacji, a przekleństw jest mnóstwo. W tle są też przemoc wobec dziecka i uzależnienie w przeszłości bohatera, PTSD po wojsku, strzelanina i żałoba po rodzicach.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla dorosłych fanów serii Twisted i romansów z zakazaną miłością, którzy chcą slow burnu, bajkowej scenerii i dużo pikanterii, a nie przeszkadza im zaborczy bohater. Koneser może liczyć na sympatyczną bohaterkę i kilka mocnych scen z przeszłości Rhysa, ale fabuła to zestaw tropów, a finał rozwiązuje problemy zbyt wygodnie, żeby go zaskoczyć.

Co czytać dalej