Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Charlie, Stephen Chbosky

Recenzja

Charlie - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Stephen Chbosky

Ten od Liceum

★ 9/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

8/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

6/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

3/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

15+

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Tropy w książce

  • Przybrana rodzina
  • Szkoła i liceum

Motywy

  • powieść w listach
  • dorastanie
  • przyjaźń z outsiderami
  • zdrowie psychiczne
  • trauma z dzieciństwa
  • lata 90. i kasety z muzyką

Sięgnij, jeśli

  • lubisz powieści o dorastaniu, w których więcej dzieje się w głowie bohatera niż na imprezach
  • chcesz książki o przyjaciołach, którzy przyjmują cię takiego, jaki jesteś
  • cenisz Johna Greena i szukasz czegoś cichszego, smutniejszego i bardziej osobistego

Odpuść, jeśli

  • szukasz wartkiej fabuły - to dziennik w listach, a akcja przesuwa się od imprezy do imprezy
  • naiwny, dziecięcy głos narratora może cię zmęczyć po kilkudziesięciu stronach
  • jesteś teraz w trudnym momencie i tematy samobójstwa oraz wykorzystania seksualnego mogą za mocno zaboleć

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

8/10
  • Głos narratora. Charlie pisze tak, jak myśli: prosto, z dygresjami, z zachwytem nad jedną piosenką i ze strachem, którego sam nie umie nazwać. Ta naiwność to nie maniera, tylko konstrukcja: dostajemy świat filtrowany przez kogoś, kto widzi wszystko, a rozumie o połowę mniej, niż powinien.
  • Finał, który przestawia lekturę. Zwrot w ostatnich listach nie jest tanim szokiem doklejonym na koniec. Chbosky rozsiewa sygnały przez całą książkę: urodziny, ataki paniki, uporczywe pytania psychiatry o dzieciństwo. Po epilogu chciałem wrócić do pierwszych stron i przeczytać je inaczej.
  • Bohaterowie z krwi. Patrick to jedna z najlepiej napisanych postaci drugiego planu w młodzieżówkach, jakie czytałem: błazen, który rozsypuje się, kiedy nikt nie patrzy. Sam, siostra, Bill, a nawet dziadek z rasistowskimi tekstami mają swoje historie, a nie po jednej etykiecie.
  • Ciężkie tematy bez taniego efektu. Samobójstwo, gwałt, przemoc, aborcja, homofobia. Chbosky pisze o tym wprost, ale bez ckliwości i bez pogadanek, a rodzina Charliego nie jest ani potworem, ani idyllą.
  • Wątki na skróty. Ciąża siostry, przemoc ze strony jej chłopaka czy pobicie Brada przez ojca uderzają mocno i równie szybko znikają w następnym liście. Forma dziennika to tłumaczy, ale chwilami miałem wrażenie, że autor odhacza listę nastoletnich dramatów.
  • Epizodyczny środek. Druga i trzecia część to ciąg imprez, papierosów i piątkowych seansów „Rocky Horror” przerywanych kryzysami. Kto szuka fabuły z wyraźną osią, długo będzie na nią czekał.

💖 Dla relaksatorów

6/10
  • Przyjaźń, do której chce się należeć. Paczka Sam i Patricka, toast „Za Charliego”, kasety nagrywane dla przyjaciół i nocna jazda przez tunel. To klimat, za który tę książkę kochają kolejne pokolenia nastolatków.
  • Krótka i prosta w formie. Listy są krótkie, język zwyczajny, a całość ma nieco ponad dwieście stron. Nie trzeba przedzierać się przez opisy ani zapamiętywać tłumu postaci.
  • Emocje bez ściemy. Są wzruszenia, jest śmiech (historia o woreczku na kanapki opowiedziana na polu golfowym) i jest pierwsza miłość, która nie wygląda jak z romansidła.
  • Mało się dzieje. Jeśli lubisz, gdy akcja pędzi, a rozdział kończy się haczykiem, tutaj tego nie dostaniesz. Większość listów to obserwacje, wspomnienia i rozmyślania Charliego.
  • Ciężar. To nie jest książka na poprawę humoru. Smutek siedzi w niej od pierwszego listu, a ostatnie strony potrafią solidnie przygnieść.
  • Narrator nie dla każdego. Charlie płacze co chwilę i bywa naiwny jak dziesięciolatek. Dla jednych to urok, innych zacznie męczyć na długo przed finałem.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

8

To powieść w listach bez klasycznej fabuły: rok szkolny od sierpnia do sierpnia, imprezy, seanse „Rocky Horror”, pierwsza randka, kryzysy w rodzinie i wśród przyjaciół. Środek bywa epizodyczny, a kilka mocnych wątków znika po jednym liście. Konstrukcja całości jest jednak przemyślana, a ostatnie listy i epilog zmieniają sens tego, co przeczytaliśmy wcześniej.

Bohaterowie i relacje

9

Charlie to bohater, jakiego się nie zapomina: wrażliwy, bystry, kompletnie bezradny wobec własnych emocji, a przy tym z poczuciem humoru. Patrick to błazen z pękniętym sercem, Sam to dziewczyna, która wie, czego nie chce, a rodzina Charliego jest napisana z wyczuciem i bez czarnych charakterów. Nawet postacie z jednej sceny, jak dziadek czy stryjeczny dziadek Phil, mają swoją historię.

Styl pisania i atmosfera

9

Prosty, dziecięcy język jest tu narzędziem, a nie brakiem warsztatu: przez naiwne zdania Charliego przebija dużo więcej, niż on sam rozumie. Klimat wczesnych lat 90. robią muzyka, kasety nagrywane dla przyjaciół, książki od Billa i nocna jazda przez tunel. Bywa ckliwie, ale rzadziej, niż się obawiałem.

Rozrywka i wartość

9

To nie jest lektura do pochłonięcia dla zabicia czasu, bo smutek i niepokój wiszą nad nią od pierwszego listu. Wartość ma za to ogromną: mówi o depresji, traumie i samotności językiem nastolatka, bez pouczania i bez słodzenia. Zakończenie zostawia nadzieję, ale nie udaje, że wszystko da się naprawić jednym gestem.

Krótko o książce, bez spoilerów

Piętnastoletni Charlie pisze listy do nieznajomego o pierwszym roku liceum, o przyjaźni z dwójką starszych outsiderów i o tym, że coraz trudniej mu udawać, że wszystko gra. Zero romansowej waty, za to bohater, którego głos słychać długo po zamknięciu książki, i finał, który każe przeczytać ją jeszcze raz.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Przyjmujemy miłość, jeżeli sądzimy, że na nią zasługujemy.”Charlie, Stephen Chbosky

Poruszane motywy

Stephen Chbosky opowiada o tym, jak trudno „uczestniczyć” w życiu, kiedy całą energię zużywa się na to, żeby nie myśleć o czymś, czego się nie pamięta. Charlie przez rok obserwuje świat z boku i opisuje go w listach do nieznajomego: szkołę, rodzinę, pierwsze imprezy, pierwszą miłość i przyjaciół, którzy jako pierwsi dali mu odczuć, że jest dla nich ważny. Pod ciepłą opowieścią o przyjaźni i muzyce kryje się jednak historia o depresji, żałobie i traumie, która wychodzi na wierzch dopiero w ostatnich listach. Główne elementy historii: Przyjaźń - Sam, Patrick i ich paczka przygarniają Charliego i dają mu poczucie, że gdzieś przynależy. Żałoba - samobójstwo Michaela i śmierć cioci Helen, za którą Charlie od lat obwinia siebie. Zdrowie psychiczne - napady paniki, odrealnienie, wizyty u psychiatry i szpital, pokazane oczami chłopaka, który sam nie rozumie, co się z nim dzieje. Trauma z dzieciństwa - wykorzystanie seksualne, które pamięć Charliego długo trzymała pod kluczem. Pierwsza miłość - uczucie do Sam i lekcja, że kochać to także mówić, czego się chce, i działać. Rodzina - milczący ojciec, matka, która nie umie rozmawiać o trudnych sprawach, starsze rodzeństwo i przemoc przechodząca z pokolenia na pokolenie. Tożsamość i odrzucenie - ukrywany związek Patricka i Brada, homofobia i cena, jaką płaci się za bycie sobą.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Charlie” to część serii?

Nie. To pojedyncza, zamknięta powieść, więc nie trzeba niczego czytać wcześniej ani później. Oryginał ukazał się w 1999 roku pod tytułem „The Perks of Being a Wallflower”, a w 2012 roku Stephen Chbosky sam wyreżyserował ekranizację „Charlie” z Loganem Lermanem, Emmą Watson i Ezrą Millerem.

Ile stron liczy książka?

224 strony w pierwszym polskim wydaniu z 2012 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Moim zdaniem od 15 lat. Książka porusza samobójstwo, depresję, wykorzystanie seksualne w dzieciństwie, gwałt, narkotyki i aborcję. Nic nie jest tu opisane dla efektu, ale to ciężka lektura. Jeśli po niej coś cię gryzie albo sam przechodzisz przez podobne rzeczy, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla nastolatków i dorosłych, którzy lubią cichsze powieści o dorastaniu w stylu Johna Greena, tylko smutniejsze. Bardziej dla konesera niż dla relaksatora: kto szuka akcji i romansu, będzie się nudził, a kto ceni bohaterów i przemyślaną konstrukcję, dostanie jedną z najważniejszych młodzieżówek ostatnich dekad.

Co czytać dalej