Sięgnij, jeśli
- przeczytałeś „Więźnia Labiryntu” i musisz wiedzieć, co DRESZCZ zrobi ze Streferami dalej
- lubisz postapokalipsę w czystej postaci: pustynia, burze, potwory i wyścig z czasem
- chcesz książki, która co kilka stron rzuca bohaterom pod nogi nową katastrofę i nie daje odetchnąć
Odpuść, jeśli
- oczekujesz, że zagadki zaczną się wreszcie wyjaśniać, a nie mnożyć jak króliki
- irytuje cię, gdy każdą dziurę w logice łata się zdaniem, że to był tylko test
- nie chcesz czytać o odcinanych głowach, okaleczeniach i zabijaniu z bliska - tu jest tego sporo
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
4/10- Atmosfera Pogorzeliska. Spalone miasto, burza z piorunami, w której deszcz przychodzi dopiero na końcu, i Poparzeńcy w Piwnicach budują klimat, jakiego zamknięty Labirynt nie miał. Scena z beznosym Poparzeńcem, który powtarza „Kos leciał na skos i zjadł mi nos”, naprawdę mrozi krew.
- Minho i Newt. Minho z tatuażem „Przywódca” i ciętym językiem oraz Newt jako głos rozsądku to najlepsze, co ma ta książka. Dzięki nim Streferzy wciąż przypominają ludzi, a nie listę nazwisk do skreślania.
- Wszystko jest Zmienną. Szczurowaty ostrzega na starcie, żeby nie wierzyć własnym oczom, i autor korzysta z tego bez umiaru. Znikające trupy, zamurowane okna, tabliczki z imieniem Thomasa, kapsuły z potworami - każdą dziurę w logice zakleja się tym, że to był test. Po kilkunastym razie zwrot akcji przestaje zaskakiwać, a zaczyna męczyć.
- Zdrada na zamówienie. Cała intryga z Teresą prowadzi do wyjaśnienia, że DRESZCZ chciał, by Thomas poczuł się zdradzony. Po co? Nie wiadomo. Newt podsumowuje to w książce krótko: „To się za fuja nie trzyma kupy.” Trudno o celniejszą recenzję tego wątku.
- Bohater, któremu wszystko się przydarza. Thomas jest porywany, odurzany, leczony, zamykany i ratowany, ale rzadko sam o czymś decyduje. Najwięcej charakteru pokazuje dopiero w ostatnich scenach, kiedy wreszcie mówi DRESZCZowi „nie”.
- Trójkąt dla porządku. Teresa jest tu bardziej mechanizmem fabularnym niż postacią, a Brenda dostaje rolę tej drugiej, która raz się przytula, raz obraża. Romans bez chemii, za to z obowiązkową sceną, w której obie dziewczyny mierzą się wzrokiem.
💖 Dla relaksatorów
6/10- Tempo. Rozdziały są krótkie, a niemal każdy kończy się nowym kłopotem: metalowa kula, burza, Poparzeńcy, worek na głowę. Nudzić się po prostu nie ma kiedy.
- Survival w czystej postaci. Upał, głód, kończąca się woda i odliczanie do terminu dają poczucie stawki. Kto lubi historie o przetrwaniu w nieprzyjaznym świecie, dostanie tu pełną porcję.
- Cliffhanger. Książka kończy się w białym pokoju bez klamek, jednym zdaniem Teresy, które wywraca wszystko do góry nogami. Po trzeci tom sięgnie się choćby ze złości.
- Mętlik. Nawet relaksator, któremu nie przeszkadzają dziury w logice, może się w połowie pogubić, kto tu kogo testuje i po co. Pytania padają szybciej, niż da się je zapamiętać.
- Brutalność. Śmierć rówieśników i okaleczenia są opisane dosłownie. Dla części czytelników to będzie za dużo, zwłaszcza dla młodszych fanów pierwszego tomu.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Pomysł jest świetny: dwa tygodnie, sto sześćdziesiąt kilometrów i lek jako nagroda. Pierwsza połowa, z tunelem, burzą i miastem Poparzeńców, ma tempo i grozę. Potem fabuła zamienia się w łańcuch sytuacji, które nie wynikają z siebie, tylko zostają podrzucone przez DRESZCZ, a finał z patykiem podpisanym „BEZPIECZNA PRZYSTAŃ” i potworami z kapsuł wygląda jak ostatni poziom gry, w której ktoś zapomniał o fabule. W pierwszym tomie tajemnica miała przynajmniej jasne reguły.
Bohaterowie i relacje
Minho i Newt ratują drugi plan, Jorge ma swój urok, a Brenda zaczyna jako ciekawa postać - twarda, ironiczna i przerażona tym, że wariuje. Niestety szybko zostaje sprowadzona do roli drugiej dziewczyny w trójkącie. Thomas głównie reaguje, Teresa jest zagadką bez wnętrza, a Aris w jednej scenie przykłada Thomasowi nóż do pleców, a w następnej przeprasza, jakby pożyczył od niego długopis.
Styl pisania i atmosfera
Dashner pisze prosto i obrazowo, a Pogorzelisko z Poparzeńcami robi wrażenie. Gorzej z resztą: myśli Thomasa kręcą się w kółko, pytania bez odpowiedzi padają co stronę, a slang Streferów, czyli kolejne „purwa”, „klump” i „sztamak”, po setnym razie już nie bawi. Fraza „nie trzyma się kupy” i jej warianty wracają w tekście tyle razy, że zaczynają brzmieć jak recenzja wbudowana w książkę.
Rozrywka i wartość
Jako rozrywka działa: czyta się szybko, ciągle coś wybucha, a zakończenie każe sięgnąć po trzeci tom. Mniej satysfakcji daje to, że po ostatniej stronie wiem niewiele więcej niż po pierwszej. To lektura na wciągnięcie, nie na zastanowienie.
Krótko o książce, bez spoilerów
- dystopia young adult
- postapokalipsa
- survival na pustyni
- Poparzeńcy i tajemnicza choroba
- zdrada i trójkąt uczuciowy
- dużo przemocy
Streferzy uciekli z Labiryntu tylko po to, żeby usłyszeć, że są chorzy i mają dwa tygodnie na przejście przez spaloną pustynię pełną Poparzeńców, bo na końcu czeka lek. Akcja pędzi jak w grze komputerowej, zagadki mnożą się co rozdział, a odpowiedzi autor chowa do szuflady na trzeci tom.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Ostateczny wynik wart jest wszystkich śmierci i wszystkich ofiar.”Próby ognia, James Dashner
Poruszane motywy
James Dashner kontynuuje historię, w której dorośli eksperymentują na dzieciach w imię ratowania ludzkości. W drugim tomie Labirynt zamienia się w otwartą pustynię, ale klatka zostaje ta sama: DRESZCZ zaraża Streferów Pożogą, obiecuje lek i patrzy, jak sobie radzą. Najciekawsze w tej książce są pytania o to, czy cel uświęca środki i komu można ufać, skoro pamięć i uczucia bohaterów da się zaprogramować. Szkoda tylko, że autor zadaje te pytania i ucieka, zanim ktokolwiek zdąży na nie odpowiedzieć. Główne elementy historii: Pożoga i Poparzeńcy - choroba, która powoli odbiera ludziom rozum i empatię, pokazana na różnych etapach, od Jorge i Brendy po beznosych chorych z Piwnic. Zaufanie i zdrada - Teresa, Aris i rozkaz, by Thomas poczuł się całkowicie zdradzony. Eksperyment DRESZCZu - Zmienne, wzory strefy zagłady i Kandydaci, czyli wszystko, czego bohaterowie nie rozumieją. Przyjaźń i lojalność - Minho i Newt, którzy nie zostawiają swoich, oraz układ z Jorge i Brendą, którego Thomas chce dotrzymać do końca. Wina i pamięć - sny pokazują Thomasowi, że przed Labiryntem współpracował z DRESZCZem i pomagał przygotować to, co teraz przeżywa. Przetrwanie - upał, głód, burze i odliczanie do terminu, który decyduje o życiu.
Pytania i odpowiedzi
Czy można czytać „Próby ognia” bez znajomości pierwszego tomu?
Nie polecam. To drugi tom serii Więzień Labiryntu i bezpośrednia kontynuacja pierwszej części - akcja zaczyna się dzień po ucieczce z Labiryntu i zakłada, że znasz Streferów, Teresę i DRESZCZ. Książka kończy się otwarcie, a historię domyka trzeci tom, „Lek na śmierć”.
Ile stron liczy książka?
424 strony w wydaniu Papierowego Księżyca, czyli objętościowo tyle samo co pierwszy tom.
Od ilu lat jest ta książka?
Moim zdaniem od 14 lat. Erotyki praktycznie nie ma, ale przemoc jest dosłowna: giną rówieśnicy bohaterów, są okaleczenia, zabójstwo nożem, postrzał i narkotyk dosypany do drinka.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla relaksatorów, którzy po pierwszym tomie chcą więcej akcji, potworów i postapokaliptycznego klimatu i nie przeszkadza im, że odpowiedzi trzeba odłożyć na później. Koneser doceni atmosferę i kilka mocnych scen, ale fabuła bardziej się mnoży, niż rozwija.
Co czytać dalej
Więzień Labiryntu
James Dashner
🧠 6💖 6🌶️ 113+
Czytaj recenzję
W pierścieniu ognia
Suzanne Collins
Też drugi tom dystopii, w której władza rzuca młodych ludzi na śmiertelną próbę, tylko z dużo lepiej poprowadzoną intrygą.
🧠 8💖 6🌶️ 213+
Czytaj recenzję
Igrzyska Śmierci
Suzanne Collins
Klasyka gatunku: przetrwanie, przemoc i dorośli, którzy robią z dzieci eksperyment i widowisko.
🧠 8💖 5🌶️ 113+
Czytaj recenzję