Sięgnij, jeśli
- tęsknisz za braćmi Monet i chcesz zobaczyć ich w dorosłym wydaniu
- lubisz zakazane romanse z mrocznym, eleganckim bohaterem
- szukasz szybkiej lektury z humorem, rodzinną dramą i świecznikiem za sto tysięcy dolarów
Odpuść, jeśli
- drażni Cię, gdy facet nachodzi bohaterkę, a książka podaje to jako romantyczne
- nie znasz poprzednich tomów - bez nich połowa aluzji przelatuje nad głową
- wolisz, żeby bohaterowie coś przeżywali, a nie opowiadali, co przeżywają
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
3/10- Opowiadanie zamiast pokazywania. Ten sam problem co w „Skarbie”. Emocje są często nazwane, a nie pokazane. Za to dokładnie wiem, co kto zjadł na śniadanie, w jakiej kto był sukience i jak smakowało guacamole. Priorytety.
- Powtórki z perspektywy Adriena. Jego rozdziały w dużej części opowiadają sceny, które już znamy. Rozmowa pod Operą i w barze wraca drugi raz prawie słowo w słowo. Ciekawe przez chwilę, potem to zwykłe nabijanie stron.
- Nachodzenie, które uchodzi za uwodzenie. Adrien ustala adres Hailie, zjawia się pod jej domem i w jej barze bez zaproszenia, wywozi ją swoim samolotem i twierdzi, że to nie porwanie. Książka bierze to za flirt. Ja bym to wziął za dobry powód do wymiany zamków.
- Fabuła z przystankami. Wesele, klub, bar, muzeum, Meksyk, bankiet. Każdy epizod osobno działa, ale razem to bardziej rozkład jazdy niż fabuła. Główna oś pojawia się dopiero w drugiej połowie.
- Dojrzalsza bohaterka. Na plus: Hailie w końcu działa. Negocjuje z Adrienem, zamienia wypadek braci w kampanię społeczną, zszywa ranę ojcu. Duża zmiana w porównaniu ze „Skarbem”.
💖 Dla relaksatorów
7/10- Humor. Świecznik za sto tysięcy dolarów w muzeum, „kuzyn z fobią społeczną”, mleko kokosowe, Shane z pierścionkiem dla dziewczyny poznanej przed chwilą. Kilka razy śmiałem się na głos.
- Chemia i napięcie. Każda scena z Adrienem iskrzy, bo nie wolno im się nawet dotknąć. Ten zakaz robi robotę, nawet jeśli przy reszcie jego zachowań bardziej pasowałby zakaz zbliżania się.
- Bracia w formie. Święta trójca dalej się kłóci, szarpie i wrzuca siostrę do basenu, a Vincent siada z dziećmi na podłodze. Ochroniarz i kontrola kont do 24. roku życia? W tej rodzinie to chyba forma czułości.
- Wciąga od pierwszej strony. Krótkie rozdziały, ciągle coś się dzieje, czyta się błyskawicznie.
- Urwane zakończenie. To część pierwsza i kończy się w najgorszym możliwym momencie. Bez drugiej części ani rusz.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Przez pierwszą połowę to raczej ciąg epizodów niż jedna historia: wesele, klub, bar, muzeum, Meksyk. Każdy czyta się dobrze, ale brakowało mi osi, która by je spinała - trochę jak wycieczka objazdowa bez przewodnika. Kiedy wątek Adriena wychodzi na pierwszy plan, robi się dużo ciekawiej. Szkoda, że część pierwsza urywa się dokładnie wtedy, gdy wszystko się zaczyna.
Bohaterowie i relacje
Hailie dorosła i to widać - jest pyskata, odważna i wreszcie sama podejmuje decyzje. Vincent w roli ojca to najlepsza niespodzianka tego tomu, a bracia dalej pilnują siostry tak, jakby miała dwanaście lat, a nie dwadzieścia dwa. Adrien jest wyrazisty, ale jego nachodzenie Hailie i „to nie porwanie” książka traktuje zbyt pobłażliwie. Plus za to, że zawsze pyta o zgodę.
Styl pisania i atmosfera
Lekko i szybko, dialogi braci mają swój rytm. Niestety wciąż dużo opowiadania emocji zamiast ich pokazania i dużo zbędnych szczegółów - guacamole dostało więcej opisu niż niejedno uczucie. Rozdziały z perspektywy Adriena często powtarzają sceny, które już przeczytałem.
Rozrywka i wartość
Rozrywkowo bardzo dobrze. Humor, rodzinna drama i zakazany romans wciągają, a zakończenie sprawia, że od razu chce się sięgnąć po część drugą.
Krótko o książce, bez spoilerów
- Rodzina Monet
- dorosła Hailie
- zakazany romans
- Organizacja
- nadopiekuńczy bracia
- humor
- polska autorka
Dwudziestodwuletnia Hailie przyjeżdża na ślub Vincenta i za plecami braci zawiera umowę z Adrienem Santanem z Organizacji. Humor i bracia w świetnej formie, tylko romans znów myli nachodzenie z uwodzeniem.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Dobry ser i dojrzałe winogrono smakują jak pocałunek, Hailie Monet.”Rodzina Monet. Diament, Weronika Marczak
Poruszane motywy
Autorka pokazuje Hailie już jako dorosłą kobietę, która chce żyć po swojemu, a dla pięciu braci wciąż pozostaje „małą Hailie”. Na tym tle rozwija się romans z kimś, kogo rodzina od lat uważa za zagrożenie. Między pięcioma braćmi, którzy wiedzą lepiej, a Adrienem, który zjawia się bez zaproszenia, Hailie ma niewiele miejsca, żeby żyć po swojemu. Główne elementy historii: Zakazana relacja - Adrien Santan, członek Organizacji, i siostra jego wspólnika, wszystko w tajemnicy przed braćmi. Nadopiekuńczość - ochroniarz Danilo, kontrola kont do 24. roku życia i ciągłe „nie wolno”. Zgoda i granice - zasada nietykalności z Organizacji zderzona z pytaniem „Czy mogę cię dotknąć?”. Ambicje - Hailie chce robić coś znaczącego, a nie tylko się uczyć, stąd kampania przeciw jeździe po pijanemu. Rodzicielstwo - Vincent uczy się okazywać czułość Lissy i Michiemu, a Cam znów znika i pojawia się, kiedy chce. Strata - wspomnienia mamy, babci i Sonny'ego wracają w najmniej spodziewanych momentach.
Pytania i odpowiedzi
Czy można czytać ten tom bez znajomości wcześniejszych?
Nie polecam. To tom 4, część 1, a książka ciągle odwołuje się do dawnych wydarzeń: porwania Hailie, rzutu nożem, Sonny'ego czy sfingowanej śmierci ojca.
Ile stron liczy książka?
480 (wydanie papierowe). Książka ma 35 rozdziałów i kończy się w zawieszeniu - ciąg dalszy w części drugiej.
Czy to bardziej young adult czy new adult?
Hailie ma 22 lata i studiuje, więc bliżej new adult, ale sceny erotyczne są tylko zasugerowane. Czyta się to jak starsze YA.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla fanów serii, którzy chcą zobaczyć dorosłą Hailie i braci Monet, oraz dla czytelników od ok. 15 lat, którzy lubią zakazane romanse i rodzinną dramę. Kto oczekuje, że książka odróżni uwodzenie od nachodzenia, będzie zgrzytał zębami.