Tropy w książce
Motywy
- romans young adult
- gwiazda popu i futbolista
- sława i paparazzi
- zaburzenia odżywiania
- polska autorka
Sięgnij, jeśli
- lubisz romanse, w których gwiazda zakochuje się w zwykłym chłopaku, a cały świat próbuje im przeszkodzić
- chcesz bohatera typu golden retriever, który rozbawi cię nawet w środku dramatu
- szukasz lekkiej historii z dużą dawką przekomarzania i randek w ukryciu przed fleszami
Odpuść, jeśli
- dostajesz wysypki, gdy wewnętrzna diva, wewnętrzny demon i serce komentują każdą scenę
- oczekujesz, że fabuła na 668 stronach zrobi coś więcej, niż kręcić się wokół kontraktu
- nie lubisz kończyć książki w pół kroku i czekać na kolejny tom
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
4/10- Fabuła. Szkielet zmieściłby się na serwetce od burrito: wpadka z paparazzi, wiral, randki w ukryciu, problem z kontraktem. Reszta to te same rozmowy w nowych dekoracjach - siłownia, sushi, karaoke, kino - aż coś musi pęknąć, bo tak każe regulamin gatunku.
- Schematy. Gwiazda z udawanym chłopakiem, zwykły chłopak, który nie wie, kim ona jest, ojciec-legenda i managerka porównana w tekście do Mirandy Priestly. Każdy klocek znam z innych romansów i każdy ląduje dokładnie tam, gdzie się spodziewałem.
- Asher. Czarny charakter dostał od autorki jedną cechę rozpoznawczą: kiedy chce być groźny, strzela palcami. Brakuje mu tylko wąsa do podkręcania i peleryny.
- Styl. Wewnętrzna diva, wewnętrzny demon, duma, serce i krytyk komentują niemal każdą scenę, a porównania sypią się jak konfetti z armatki. Po kilkudziesięciu stronach miałem wrażenie, że czytam protokół z zebrania zarządu jednej głowy.
- Poważny temat. Zaburzenia odżywiania są tu tematem, a nie ozdobnikiem. Rozmowa Raina z Ace’em o tym, jak córka udawała, że je, to najmocniejsze strony książki - konkretne i bez patosu. W innych miejscach romans za to zbyt łatwo robi za lekarstwo.
💖 Dla relaksatorów
7/10- Humor. Ace to chodząca maszyna do żartów: zniszczone burrito, mail od PR-owców gwiazdy wysłany na adres FartLord69 i spotkanie z idolem, przy którym przedstawia się dwa razy. Kilka żartów trafiło w punkt.
- Chemia i randki. Przekomarzanie Stormi i Ace’a działa, a randki w ukryciu - prywatne kino w hotelu, impreza w domu seniora, warkocz zapleciony przez prawie dwumetrowego futbolistę - są tak słodkie, jak mają być.
- Rain Sullivan. Ojciec-raper, który zamiast wykładu kupuje córce ulubione bezy, to najcieplejsza postać w książce. Jego sceny ze Stormi i z Ace’em robią sporą część roboty.
- Tempo i finał. Mimo objętości tempo nie siada, rozdziały często kończą się haczykiem, a ostatnia strona urywa się tak, że po kolejny tom sięgnie się choćby z ciekawości.
- Powtórki. Nawet relaksatora może zmęczyć, że ta sama rozmowa o kontrakcie i strachu przed mediami wraca w kółko, a sceny zbliżeń ciągną się przez długie strony gestów, oddechów i przygryzanych warg.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Start jest naprawdę dobry: ucieczka przed paparazzi na cudzym motocyklu i wiral z dnia na dzień to świetny silnik. Potem ten silnik przez kilkaset stron pracuje na luzie - kolejne randki, kolejne „nie mogę, mam kontrakt” i kolejne „ale chcę”. Najciekawsze wątki z drugiego planu dostają po kilka akapitów i wyglądają jak zaliczka na następny tom.
Bohaterowie i relacje
Stormi najlepiej wypada wtedy, gdy autorka pisze o jej lękach, głodzie i krytyku w głowie - tam jest prawdziwa. W scenach romantycznych zamienia się w zestaw rumieńców i przygryzanych warg. Ace jest uroczy, zabawny i ma serce na dłoni, ale w kółko gra ten sam numer, a Asher to karykatura z wizytówką. Ratują to Rain Sullivan i Corinne, bo kumple Ace’a tworzą tłum, w którym trudno kogokolwiek zapamiętać.
Styl pisania i atmosfera
Język jest lekki, potoczny i chwilami zabawny, a narracja na zmianę z dwóch perspektyw daje oddech. Problem w tym, że wszystkiego jest za dużo: porównań, wtrąceń „jakby”, wewnętrznych głosów i żartów dopisanych tam, gdzie scena prosi o ciszę. Momentami czułem się jak na stand-upie, który trwa trzy godziny dłużej, niż powinien.
Rozrywka i wartość
Lekka rozrywka z plusem: wciąga, bawi, ma w sobie ciepło rodziców i sporo uroku. Plus za to, że zaburzenia odżywiania i hejt nie są tylko dekoracją. Szkodzi jej objętość, bo z tej historii dałoby się wycisnąć dobre dwieście stron wody bez ruszania żadnej udanej sceny.
Krótko o książce, bez spoilerów
Uciekając przed paparazzi, gwiazda popu Stormi Sullivan wskakuje na motocykl Ace’a Westona, futbolisty, który nie ma pojęcia, kim ona jest, i od tej chwili oboje mają na karku internet, a ona do tego chłopaka z kontraktu. Pomysł mieści się w jednym zdaniu, autorka rozpisała go na 668 stron i niestety to czuć.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Ludziom nie chodzi o ciebie. Chodzi im o to, co z ciebie mają.”Purple Rain. Before the Storm, Joanna Balicka
Poruszane motywy
Joanna Balicka opowiada o sławie jako złotej klatce. Stormi ma wszystko, czego się zazdrości z zewnątrz: talent, wyprzedane areny i miliony obserwujących, a do tego głos w głowie, który liczy kalorie i złośliwe komentarze. Ace ma przed sobą oferty stypendialne i szansę na NFL, tylko nie wie, czy to jeszcze jego marzenie, czy cudze. Oboje przyjeżdżają do Seattle, żeby złapać oddech, i oboje szybko się przekonują, że przed internetem nie da się schować nawet na farmie po sąsiedzku z alpakami. Główne elementy historii: Sława i paparazzi - jedno przypadkowe nagranie wystarczy, żeby zwykły chłopak stał się tematem numer jeden, a każda randka wymaga planu ucieczki. Udawany związek - Stormi od dawna gra parę idealną z influencerem Asherem, bo tak ustaliła wytwórnia. Zaburzenia odżywiania i wewnętrzny krytyk - hejt na ciało, presja stylistów i strach przed jedzeniem przy ludziach, pokazane poważnie, także oczami bliskich. Wybór drogi - Ace waha się między futbolem, warsztatem a czymś, czego jeszcze nie umie nazwać. Rodzina - Rain Sullivan jako ojciec, który sam przeszedł przez piekło branży, i hałaśliwa ekipa Westonów, przy której nikt nie ma prawa się nudzić. Kontrola i granice - managerka, PR-owcy i prawnicy decydują o tym, z kim Stormi może się spotykać, a ona coraz głośniej pyta, ile z jej życia należy jeszcze do niej.
Pytania i odpowiedzi
Czy można czytać tę książkę bez znajomości innych tomów?
Tak, to pierwszy tom i od niego trzeba zacząć. Książka kończy się dopiskiem „Koniec części pierwszej” i otwartym zakończeniem, więc nastaw się na kontynuację.
Ile stron liczy książka?
668 stron w wydaniu papierowym: prolog, 33 rozdziały i epilog.
Czy to bardziej young adult czy new adult?
Bliżej young adult, ale z dorosłym kontekstem: Ace ma dziewiętnaście lat, Stormi jest od niego trochę młodsza, w tle są alkohol, trawka z przeszłości bohatera, bójka i jedna dość konkretna scena intymna. Wydawca podaje 12+, sama autorka w ostrzeżeniu na początku książki pisze o czytelnikach powyżej szesnastego roku życia i ja się z nią zgadzam: 16+.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla relaksatorów od 16 lat, którzy lubią romanse z gwiazdą w roli głównej, humor i dużo przekomarzania, a długość ich nie straszy. Koneserowi zaimponuje poważnie potraktowany temat zaburzeń odżywiania i presji, ale z oryginalnością fabuły jest krucho.