Tropy w książce
- Przybrana rodzina
- Szkoła i liceum
- Twisty i nieoczywiste rozwiązania
- Zagadka i kryminał
Motywy
- przygodowa science fiction
- warszawskie gimnazjum
- sztuczna inteligencja i roboty
- wynalazki i gadżety
- przyjaźń
- humor
W skrócie
„Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi” Rafała Kosika to pierwszy tom serii o trójce warszawskich trzynastolatków i przygodowa powieść, w której science fiction miesza się z humorem, szkolną codziennością i odrobiną magii. Felix Polon, syn wynalazcy, majsterkuje i nosi w plecaku pół warsztatu. Net Bielecki, syn informatyka, włamuje się do szkolnego komputera szybciej, niż inni zdążą włączyć grę. Nika Mickiewicz, ruda dziewczyna w martensach, wie rzeczy, których wiedzieć nie powinna, i tłumaczy to kobiecą intuicją. Poznają się pierwszego dnia w gimnazjum imienia profesora Stefana Kuszmińskiego, kiedy szkolni łobuzi Marcel i Ruben zabierają Felixowi kieszonkowe.
Na strychu szkoły zakładają tajną kwaterę i od tej chwili kłopoty same ich znajdują. Tropią złodziei, poznają program sztucznej inteligencji o imieniu Manfred, uspokajają duchy, szukają skarbu zrabowanego w czasie Powstania Warszawskiego, a podczas ferii w górach natykają się na coś, co wygląda jak UFO. W tle przez cały rok szkolny działa Gang Niewidzialnych Ludzi, który okrada warszawskie banki i rozpływa się w powietrzu, a jego nieuchwytny szef, Morten, interesuje się trójką przyjaciół bardziej, niż by chcieli.
Znasz tę książkę? Oceń ją
Oceny czytelników
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Dalej są spoilery. Etapy fabuły zdradzają zakończenie. Jeśli nie chcesz go znać, zatrzymaj się na opisie powyżej.
Etapy fabuły
- 1
Pierwszy dzień w gimnazjum
W prologu trzech mężczyzn w niebieskoszarych kombinezonach wychodzi ze schowka na szczotki w banku, okleja taśmą sprzątaczkę, panią Lucynkę, i rusza do otwartego skarbca. Trzynastoletni Felix Polon idzie do gimnazjum imienia profesora Stefana Kuszmińskiego w Warszawie. Na korytarzu dwaj starsi łobuzi, Marcel i Ruben, zabierają mu dziesięć złotych. Net Bielecki, chudy chłopak z minikomputerem w plecaku, przestawia zegar szkolnego systemu, żeby wcześniejszy dzwonek przegonił ich od rudej Niki Mickiewicz. Cała trójka trafia do pierwszej klasy wychowawczyni Jolanty Chaber. Moneta z alarmem, krzycząca „Złodziej! Złodziej!”, zamiast zawstydzić Marcela, zachwyca całą szkołę, więc przyjaciele zakładają kwaterę w narożnej nadbudówce na strychu, podrzucają łobuzom migającą latarkę, a Nika idzie ich śladem do składziku w piwnicy. Zdjęcia łupów zrobione przez robota pełzacza lądują w szkolnej gablocie i poszkodowani sami odbierają swoje rzeczy. Odzyskując mikrohelikopter, który znalazła sprzątaczka, przyjaciele widzą z góry, jak uciekająca przed policją biała furgonetka wjeżdża po rampie do ciężarówki. Felix dzwoni do taty, wynalazcy pracującego dla Ministerstwa Spraw Specjalnych, a ten śledzi ciężarówkę zdalnie sterowanym helikopterem aż do blokady na moście. W środku jest jednak tylko kierowca. Bandyci znikają, zostawiając w furgonetce ubrania, odkurzacze i sprzęt AGD.
- 2
Manfred i wielki korek
Kilka tygodni później Warszawę paraliżują korki, bo na skrzyżowaniach zapalają się same czerwone światła. Przed testem z geografii u pani Konstancji Konstantynopolskiej Net przedstawia przyjaciołom Manfreda, program sztucznej inteligencji, który wychowuje na komputerze w apartamencie rodziców na ostatnim piętrze wieżowca. Ściąga ma działać przez długopis taty Felixa, który zapamiętuje ruch ręki, i bezprzewodowe słuchawki, ale Nika odmawia ściągania. W czasie testu Manfred zamiast odpowiedzi wygłasza uwagi o bezsensie zakuwania i nic nie podpowiada. Szkolny lekarz, doktor Jamnik, czyta zapisaną gniewnymi wiadomościami kartkę Neta i stwierdza u chłopaka rozdwojenie osobowości, a mama Neta zdradza, że od dawna czatuje z Manfredem. Program uciekł do internetu, gdy tata Neta na kilka minut podłączył komputer syna do sieci. Net, przekonany, że to Manfred, zbudowany z wyrzuconej przez ojca wersji programu do sterowania sygnalizacją, sparaliżował miasto, przyznaje się tacie. Winny okazuje się jednak stary program, który nie wytrzymał otwarcia nowego skrzyżowania, a Net, ucząc Manfreda myślenia, dokończył pracę ojca. Jego wersja przejmuje sterowanie ruchem i korki znikają. Przyjaciele idą do Konstancji z prośbą, by mogli polubić geografię, i zamiast testu dostają wypracowanie. Net wyznaje, że ma dysleksję, a w czasie rowerowej wycieczki wszystkie światła zmieniają się przed nimi na zielone.
- 3
Duchy ze strychu
Jesienią szkielet ze strychu, nazwany przez Neta Bolesławem Łysym, schodzi ze stojaka i straszy Nikę, a nocny stróż, pan Sylwester, który widział kościotrupa w hallu, traci pracę. Przyjaciele szukają wiedzy o duchach w bibliotece pani Małolepszej, zwanej Bukwą, i w starej książce Stefana Króla, którą Nika trzyma w domu: w jednopokojowym mieszkaniu w kamienicy, pod oknami której jeżdżą tramwaje. Chłopcy dowiadują się, że mama Niki umarła, gdy dziewczyna miała sześć lat, a ojciec, akwizytor, po pracy przesiaduje w barze. Z sali 309 ucieka przed półprzezroczystą zjawą matematyczka Ekierka, a dyrektor Juliusz Stokrotka, który boi się o dobre imię szkoły i czesne, każe wszystkim milczeć. Spirytystka Madame Josephine radzi porozumieć się z duchami i ostrzega, że przed Wielkanocą wydarzy się coś strasznego. W Halloween trójka wchodzi w głąb strychu i spotyka trzy zjawy: starszego mężczyznę w czapce pilotce, jego żonę i córkę. Pod stertą rupieci leży spalona kabina małego samolotu, zestrzelonego nad szkołą w czasie wojny, a w niej ich szczątki. Duchy chcą pogrzebu. Szczątki wyciąga dźwig, Sylwester wraca do pracy. Nika przychodzi do szkoły z siniakiem na policzku, a chłopcy są pewni, że uderzył ją ojciec. Net pisze o tym list do prezydenta Warszawy, ale Nika wpada w złość, bo boi się, że trafi do domu dziecka. List udaje się odebrać od listonosza, który przy okazji oddaje Nice zgubioną srebrną spinkę po prababci.
- 4
Gnom i skarb babci Lusi
W grudniu babcia Felixa, Lusia, opowiada, że jako sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim widziała, jak Niemcy znoszą skrzynię zrabowanych kosztowności do podziemi małego kościółka, zburzonego dzień później. Była w niej rodzinna pamiątka, złoty pierścionek z rubinem. Na szkolnej wycieczce do zamku na Kociej Skale (Manfred przez mikrofon autokaru ostrzega klasę przed ostatnim rzędem, żeby przyjaciele mogli tam usiąść, a na postoju srebrzystoczarna jaszczurka chowa się w białej furgonetce z napisem „Transport zwierząt”) trójka odłącza się w podziemiach od grupy i w szczelinie skały znajduje gnoma, strażnika skarbu księcia Świętopełka. Gnom mówi, że ten skarb nie jest dla nich i że muszą znaleźć własny. Z albumu starej Warszawy przyjaciele ustalają, że chodzi o kościół św. Józefa, a Manfred z pomocą programu do obróbki obrazu o nazwie Vidoktor nanosi go na współczesny plan: w tym miejscu stoi biurowiec Mexportu. Po dwóch godzinach w szafie Nika wyczuwa klapę ukrytą pod przeciętą wykładziną. Pod budynkiem jest zapomniany schron przeciwatomowy ze świeżym niedopałkiem na podłodze, a za atrapą ściany korytarz. Wiertarką i endoskopem przyjaciele przebijają się przez ceglany mur, mijają okienka nad podziemnymi peronami Dworca Centralnego i znajdują metalową skrzynię po granatach. Są w niej srebra, perły, pierścionki, zegarek Patek Philippe i gruba księga z obliczeniami, którą biorą za rachunkową. Wysyłają skrzynię kurierem do domu Felixa, ale rodzice otwierają paczkę i tata odwozi skarb do muzeum. Felix i Net zatrzymują po jednym drobiazgu.
- 5
Boże Narodzenie
Nad ranem ktoś próbuje włamać się do domu Felixa, a policja znajduje na trawniku odcisk damskiego buta. Net zabrał ze skrzyni mały złoty pierścionek i nie może się zdecydować, czy dać go Aurelii, klasowej piękności, czy Nice. W Wigilię samotną Nikę odwiedza Święty Mikołaj, który wchodzi do mieszkania przez gniazdko elektryczne, daje jej ciepłą zimową kurtkę, zabiera ją saniami nad Warszawą i zostawia pod drzwiami Neta. U Polonów babcia Lusia znajduje w paczuszce od wnuka swój pierścionek z rubinem. U Bieleckich Manfred dostaje od Mikołaja robota, który staje się jego ciałem, a pod choinką leży paczuszka „Dla Niki” z pierścionkiem, który Net przez cały wieczór miał w kieszeni.
- 6
Ferie i tajemnice Niki
W lutym klasa jedzie w Tatry do pensjonatu „Pod Zezowatą Owcą”. Nika ma drewniane narty po dziadku i nigdy nie jeździła. Kiedy Net odjeżdża z Aurelią, zdenerwowana Nika rusza w dół na krechę i wjeżdża w las, a jej ślady prowadzą przez kolejne wzniesienia, także pod górę. Zaczyna się śnieżyca. W nocy Felix i Net idą jej szukać, widzą światło unoszące się nad lasem, snopy reflektorów bijące z chmur, żołnierzy i myśliwce, a pamięć ich urządzeń się kasuje. Rano Nika wraca w towarzystwie białego niedźwiedzia albinosa, w którego gawrze przespała noc. Zdradza przyjaciołom swoje tajemnice: ojciec nie żyje od dwóch lat, ona mieszka sama i utrzymuje się z jego renty, żeby nie trafić do domu dziecka, a siniak nabiła sobie drzwiami zepsutej lodówki. Ma też zdolność poruszania przedmiotów siłą woli, która budzi się, gdy się zdenerwuje, oraz przeczucia, które dotąd nazywała „kobieca intuicja”. Manfred, który znał prawdę, udawał przez telefon jej ojca. Chłopcy celowo złoszczą Nikę, żeby narty wwiozły całą trójkę pod górę, a nocą fotografują dysk wiszący nad łąką aparatem Oskara w osłonie z puszki po koncentracie.
- 7
Latający talerz i zeszyt profesora
Po powrocie tata Felixa rozpoznaje na zdjęciach tajny prototyp z napędem antygrawitacyjnym, nad którym pracuje w międzynarodowym projekcie. Do dokończenia brakuje mu ostatniego zeszytu profesora Kuszmińskiego, zaginionego razem z profesorem w pierwszych dniach Powstania. Przyjaciele kasują zdjęcia, ale kopie zostały u Vidoktora na pięćdziesiątym piętrze wieżowca Silver Tower. Felix rozpoznaje na fotografii profesora ducha ze strychu, a w szkolnej kronice, na zdjęciu z 15 sierpnia 1944 roku, widzi tę samą skrzynię po granatach: „księga rachunkowa” ze skarbu to zeszyt patrona szkoły. Muzeum wysyła ją do skanowania akurat do laboratorium Vidoktora, a Manfred ustala, że dziesięć białych furgonetek „Transport zwierząt”, które śledziły przyjaciół od wycieczki na Kocią Skałę, wyjeżdża z garażu pod Silver Tower. W międzyczasie trójka ośmiesza Marcela nagraniem z fałszywym duchem, a Nika specjalnie wyprowadza z kadru Rubena, który chwilę wcześniej oddał zabrane kule koledze w gipsie, Ernestowi.
- 8
W pułapce Mortena
Felix i Net wagarują z klasówki z matematyki i bez Niki, żeby jej nie narażać, przedostają się do Silver Tower: przez garaż pełen białych furgonetek, szybem windy i kanałami wentylacyjnymi. Net spada przy tym do gabinetu dyrektora i podpisuje sekretarce dokumenty z NASA jako „James Bond”. W laboratorium okazuje się, że Nika zatrudniła się tam jako asystentka i właśnie wynosi księgę. Wózek z księgą wwozi całą trójkę ekranowaną windą do kopuły na szczycie budynku. Morten to sztuczna inteligencja, kopia Vidoktora, a Gang Niewidzialnych Ludzi to roboty modułowe udające sprzęt domowy: odkurzacze, lodówki, ekspresy do kawy i szkolny automat z batonikami, który od listopada śledził przyjaciół. Morten chce budować latające talerze, a dzieci zabić, bo za dużo wiedzą. Składa się w sześciometrowego robota, potem w dwa mniejsze. Felix wrzuca drobne do automatu-androida, żeby ich puścił, a Net pisze program, który na pytanie „Która godzina?” każe Mortenowi dzielić przez zero. Nika zadaje to pytanie z bliska, Net wpina się do robota, Felix rozkręca drugiego, a Nika siłą woli ściąga do kanału wentylacyjnego zapomnianą księgę. Na dachu Morten dopada ich jeszcze raz i dusi Felixa, ale zaczyna się burza, a deszcz powoduje zwarcie. Na sygnał SOS z zegarka, który Felix dostał od taty, nad dachem zjawia się latający talerz z panem Polonem za sterami. Nikt nie zauważa, że palec robota zamienia się w srebrzystoczarną jaszczurkę i ucieka.
- 9
Wielkanoc i order
W Wielki Piątek dyrektor ogłasza na akademii, że w muzeum odnaleziono brakujące notatki profesora Kuszmińskiego i wyjaśniono okoliczności jego śmierci, ale zamiast filmu o patronie na ekranie leci zmontowane przez Neta nagranie, na którym Marcel kaja się przed pluszowym misiem. Ruben został z niego wycięty. W lany poniedziałek u Polonów obie rodziny oglądają transmisję łazika na Marsie: robota zbudował tata Felixa, a program napisał tata Neta. Gdy łazik zakopuje się na skraju osuwiska, Nika próbuje mu pomóc i uznaje, że to za daleko, ale za chwilę łazik podskakuje i jedzie dalej, jakby jej siła dotarła tam szybciej niż światło. Minister spraw specjalnych Jakub Rozner w tajemnicy odznacza trójkę Orderem Dobromira i zakłada im konta stypendialne do osiemnastki, bo nie wiadomo, czy przepadły wszystkie kopie Mortena. Rodzice Neta godzą się po historii z hiszpańskim rzeźbiarzem, a firma o nazwie Vidoktor zdobywa kontrakt z NASA dzięki podpisowi „James Bond”. Książka kończy się toastem gorącą czekoladą za wszystko, czego przyjaciele dokonają razem.
Motywy i przesłanie
- Przyjaźń
- Trzy bardzo różne osoby uczą się sobie ufać i raz po raz ratują się nawzajem z tarapatów.
- Technika i wyobraźnia
- Wynalazki taty Felixa, hakerskie sztuczki Neta i pomysły, które w 2004 roku brzmiały jak czysta fantastyka.
- Sztuczna inteligencja
- Manfred, który uczy się myśleć i odmawia podpowiadania na klasówce, oraz Morten, jego mroczne lustro.
- Pochopne sądy
- Lalka znaleziona za szafą, niesłusznie oskarżony Manfred i Celina wzięta za donosicielkę.
- Bieda i samodzielność
- Nika, która w wieku trzynastu lat sama prowadzi dom i pilnuje, żeby nikt się o tym nie dowiedział.
- Historia Warszawy
- Powstanie Warszawskie, zrabowane kosztowności i patron szkoły, którego zeszyt zaginął w 1944 roku.
To opracowanie jest streszczeniem książki „Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi” (Rafał Kosik) i jej głównych wydarzeń. Nie jest to recenzja, lecz opis fabuły i motywów powieści.
Czy ta książka jest dla Ciebie?Ocenę i werdykt znajdziesz w recenzji.
Przeczytaj recenzję