Tropy w książce
- Od wrogów do kochanków
- Romantasy
Motywy
- turniej na śmierć
- bohaterka bez mocy
- książę i złodziejka
- dwie perspektywy
- cliffhanger
Sięgnij, jeśli
- lubisz enemies to lovers, w którym on mówi do niej „skarbie”, a ona odpowiada sztyletem przy jego gardle
- chcesz turnieju na śmierć w klimacie „Igrzysk śmierci”, tylko z większą liczbą balów niż walk
- lubisz, gdy ostatnie sto stron wywraca wszystko do góry nogami i zostawia cię z cliffhangerem
Odpuść, jeśli
- męczą cię dołeczki, uśmieszki i przekomarzanie się co drugą stronę
- szukasz przemyślanego świata i turnieju, w którym Próby są czymś więcej niż przerwą między tańcami
- nie lubisz powtórek, w których ta sama scena wraca z drugiej perspektywy z tymi samymi dialogami
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
3/10- Fabuła z gotowych klocków. Ludzie bez mocy prześladowani przez obdarzonych, turniej na śmierć z wywiadami i głosowaniem widowni, suknia na bal w kolorze, który ma przypomnieć tłumowi przydomek bohaterki. Znam to z „Igrzysk śmierci”, „Czerwonej Królowej” i całej półki podobnych, tylko tam turniej był turniejem, a tu robi za przerywnik między balami.
- Próby na doczepkę. Są trzy, a pierwsza to tydzień w lesie, w którym przez kilka dni „było niewiarygodnie nudno”. To nie moja złośliwość, tylko słowa Kaia. Większość napięcia dzieje się w kuchni, na parkiecie i pod wierzbą, a nie na arenie.
- Bohaterowie z jedną cechą. Blair jest wredna, bo ktoś musi, Ace jest podły, bo ktoś musi, a reszta uczestników ma moc zamiast osobowości. Nawet Kai, który ma najciekawszą przeszłość w książce, przez większość stron sprowadza się do dołeczków i rąk w kieszeniach.
- Styl na trzy przymiotniki. Wyliczanki i aliteracje lecą seriami: „Bezlitosny, brutalny, bolesny taniec”, dziewczyna „zjawiskowa, zadziorna, zapierała dech w piersiach”. Dochodzi do tego „Zaraza” jako przekleństwo co kilka akapitów i polecenia do Prób pisane rymem w stylu „Oby nie spotkała Cię zguba”. Po kilkuset stronach miałem ochotę sam się zgubić.
- Sherlock bez mocy. Bohaterka, która udaje moc wyłącznie dzięki spostrzegawczości, to fajny pomysł - jej pokazy czytania z ludzi to małe dedukcje w stylu Sherlocka. Ostatnie rozdziały mają też zwroty, które bolą. Część z nich podano jednak w najstarszy sposób świata: ktoś po prostu wszystko głośno wyjaśnia.
💖 Dla relaksatorów
8/10- Chemia i przekomarzanie. Paedyn i Kai docinają sobie od pierwszej sceny, w której ona go okrada, a on łapie ją w talii. Sztylet przy gardle jako forma flirtu, nocne lekcje walca, taniec przy ognisku i bitwa na kciuki pod wierzbą - fani enemies to lovers dostaną dokładnie to, po co przyszli.
- Tempo. Krótkie rozdziały na zmianę z dwóch perspektyw, a prawie każdy kończy się haczykiem. Ponad sześćset stron, a czyta się zaskakująco szybko.
- Drugi plan, który bawi. Jax, piętnastolatek bliski omdlenia na widok krwi, kuzynka Andy, która opowiada widowni żenujące historie z dzieciństwa książąt, i Lenny, Imperialista „od gadania”. To oni dają książce oddech, gdy główna para po raz kolejny wpatruje się sobie w oczy.
- Finał. Ostatnie sto stron to lawina zdarzeń i decyzji, po której drugi tom kupuje się praktycznie odruchowo.
- Dołeczki na każdej stronie. Nawet relaksatora może zmęczyć, że Kai po raz kolejny wkłada ręce do kieszeni, a Paedyn po raz kolejny obraca obrączkę na kciuku. Po jakimś czasie zacząłem to liczyć, tak jak on liczy jej piegi. Wyszło więcej niż dwadzieścia osiem.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Start ma świetny silnik: złodziejka bez mocy przypadkiem ratuje księcia-kata i w nagrodę trafia do turnieju, w którym każdy może ją zdemaskować. Potem silnik długo pracuje na luzie - między trzema Próbami mamy trzy bale, kolacje, wywiady, lekcje tańca i mnóstwo rozmów w kuchni. Ostatnie rozdziały przyspieszają i mają zwroty z prawdziwego zdarzenia, tylko trzeba się do nich przedrzeć przez kilkaset stron wzdychania.
Bohaterowie i relacje
Paedyn jest konkretna, pyskata i naprawdę umie się bić, a jej żałoba po ojcu i lęk przed ciasnotą są potraktowane poważnie. Kai ma najmocniejsze fragmenty w książce: chłopak, którego ojciec metodycznie wychował na kata, a on wciąż próbuje nie zabijać dzieci. Reszta obsady wypada blado - rywale to kostiumy z jedną cechą, a Kitt długo jest po prostu miłym bratem do kompletu.
Styl pisania i atmosfera
Lauren Roberts pisze na wysokich obrotach i nie zna umiaru: trzy przymiotniki tam, gdzie wystarczy jeden, oczy porównywane w jednym zdaniu do burzowych chmur, dymu z kominów i srebrnych monet, uśmieszek i dołeczek bez przerwy. Część scen dostajemy dwa razy, z obu perspektyw, z identycznymi dialogami. Bawią za to momenty, gdy bohaterowie kpią sami z siebie, i poranek, w którym Paedyn broni się butem.
Rozrywka i wartość
Rozrywka bez zarzutu: wciąga, bawi i przez sześćset stron trzyma romans na granicy wybuchu. Erotyki tu nie ma, za to iskrzy przy każdym dotyku, a finał zostawia z otwartymi ustami i ochotą na drugi tom. Odejmuję za rozwleczony środek.
Krótko o książce, bez spoilerów
Złodziejka bez mocy udaje Medium w królestwie, które takich jak ona zabija, aż przypadkiem ratuje księcia-kata i ląduje w turnieju na śmierć. „Igrzyska śmierci” spotykają tu romans z dołeczkami i łatwo zgadnąć, kto wygrywa tę rywalizację.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Być może nie trzeba mieć mocy, by być potężnym.”Bezsilna, Lauren Roberts
Poruszane motywy
Lauren Roberts opowiada o bezsilności w świecie, który dzieli ludzi według tego, co dostali od losu. Paedyn nie ma mocy, więc musi codziennie odgrywać kogoś, kim nie jest, a Kai ma ich aż za dużo i właśnie dlatego od dziecka robi za narzędzie w rękach ojca. Oboje noszą maski i oboje są bardziej uwięzieni, niż chcieliby przyznać. Te tematy są tu mocne, szczególnie gdy autorka pisze o prześladowaniu Zwyczajnych i o dzieciństwie Kaia - tylko co chwilę przykrywa je kolejną sceną z dołeczkami. Główne elementy historii: Udawanie i maski - Paedyn od piątego roku życia gra Medium, a Kai zakłada twarz księcia, Egzekutora albo czarusia, zależnie od widowni. Prześladowanie Zwyczajnych - Czystka, wygnania na pustynię i opowieść o chorobie, w którą Elitarni wierzą, bo tak jest wygodniej. Turniej Czystki - śmiertelne Próby, wywiady, bale i głosowanie widowni, czyli rozrywka zbudowana na pamiątce po tragedii. Ojcowie i synowie - ojciec, który uczył Paedyn przetrwać, i król, który z jednego syna robi następcę, a z drugiego kata. Przyjaźń - Paedyn i Adena, dwie dziewczyny z ulicy, które mają tylko siebie, oraz Jax przygarnięty przez książąt. Rebelia - Zwyczajni i Zgubni, którzy coraz głośniej upominają się o prawo do życia w królestwie. Romans - enemies to lovers między złodziejką a człowiekiem, który zawodowo wykonuje wyroki na takich jak ona.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Bezsilna” to pierwszy tom serii?
Tak, to pierwszy tom trylogii Lauren Roberts, a kontynuacja nosi tytuł „Beztroska”. Od tej książki trzeba zacząć. Historia nie zamyka się w jednym tomie, a ostatnie strony kończą się tak, że po drugą część sięga się od razu.
Ile stron ma „Bezsilna”?
608 stron w wydaniu Uroborosa z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.
Od ilu lat jest ta książka?
Raczej od 15 lat. Erotyki praktycznie nie ma - jest dużo napięcia i flirtu, ale do łóżka trafia się tu najwyżej po to, żeby się wyspać. Za to przemoc jest konkretna: tortury, śmierć uczestników turnieju, rany opisane bez znieczulenia, okrutny trening, któremu król poddawał syna, przekleństwa i prześladowanie ludzi bez mocy, które w tym świecie jest polityką państwa.
Dla kogo jest ta książka?
Głównie dla relaksatorów lubiących romantasy w stylu „Czwartego skrzydła”, tylko bez scen 18+, i dla fanów „Igrzysk śmierci”, którym nie przeszkadza, że turniej jest tu głównie scenografią dla romansu. Koneserowi przypadną do gustu pomysł na bohaterkę bez mocy i kilka mocnych zwrotów pod koniec, ale po drodze musi przebrnąć przez sporo dołeczków.
Co czytać dalej
Igrzyska Śmierci
Suzanne Collins
Oryginał, z którego „Bezsilna” pożycza turniej na śmierć, wywiady i widownię - tylko napisany znacznie lepiej.
★ 7/10🧠 8💖 5🌶️ 113+
Czytaj recenzję
Rywalki
Kiera Cass
Też dziewczyna z dołu drabiny, pałac, bale i książę, tylko zamiast areny jest konkurs na żonę.
★ 5/10🧠 1💖 7🌶️ 213+
Czytaj recenzję
Więzień Labiryntu
James Dashner
Też: śmierć bohaterów.
★ 6/10🧠 6💖 6🌶️ 113+
Czytaj recenzję