Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Banda niematerialnych szaleńców, Maria Krasowska

Recenzja

Banda niematerialnych szaleńców - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Maria Krasowska

Ten od Liceum

★ 5/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

4/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

7/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

1/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

12+

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Tropy w książce

Motywy

  • młodzieżowa fantastyka
  • duchy
  • przygoda z humorem
  • śledztwo za plecami dorosłych
  • złoczyńca-bankier
  • pierwsze zauroczenie
  • polska autorka

Sięgnij, jeśli

  • masz kilkanaście lat i lubisz przygody, w których dzieciaki wiedzą więcej niż dorośli
  • bawią cię duchy z charakterem: pirat komponujący szanty, francuska agentka i rycerz spod Grunwaldu
  • szukasz polskiej książki z humorem, która gna od strychu przez nocny cmentarz do podziemi banku

Odpuść, jeśli

  • oczekujesz fabuły, w której dziur nie łata się kartą kredytową bohatera i eliksirem z kociej wątroby
  • nie chcesz w młodzieżówce czternastolatków strzelających seriami z karabinu, nawet jeśli celują głównie w roboty
  • narrator, który co rozdział wraca do gorzkiej czekolady, przestaje cię bawić po trzecim razie

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

4/10
  • Zaświaty z regulaminem. Mortum, pełnia księżyca, mrożenie dotykiem, lustra-więzienia i zasada, że duchami zostają tylko ci, którzy za życia porządnie narozrabiali. Autorka buduje sobie zestaw reguł i potem z niego korzysta, a roboty, w których siedzą duchy z wyczyszczoną pamięcią, to pomysł z prawdziwym potencjałem.
  • Dobromira. Trucicielka z X wieku, ironiczna, przebiegła i gotowa zmanipulować każdego, łącznie z własnymi sojusznikami. Jedyna postać, przy której nie wiedziałem, co zrobi w następnej scenie, i jedyna, która ma w sobie cień moralnej dwuznaczności.
  • Odprawa zamiast akcji. Zasady świata, plan wroga i plan bohaterów podawane są w monologach na całą stronę. Milady robi odprawę, Czarnobrody robi odprawę, a potem Danny wygłasza do duchów mowę, w której streszcza to, co przeczytałem pięćdziesiąt stron wcześniej.
  • Karta kredytowa jako deus ex machina. Czternastolatek ma kartę z limitem na samochód, kopertę z gotówką na łapówkę dla taksówkarza, prowadzi ciężarówkę, bo tata uczył go w Japonii, a przebite płuco goi mu w dwa dni eliksir. Kiedy fabuła utyka, ktoś wyciąga z kieszeni pieniądze albo miksturę i jedziemy dalej.
  • Złoczyńcy z tektury. Gwiazdowski chce pieniędzy całego świata, Brandon jest „psychopatą”, bo tak twierdzi Milady, i na tym ich portret się kończy. Dorośli są tu ślepi z urzędu: bankierzy omawiają światowy skok przy taksówkarzu, a Brandon oddaje kartę do pokoju chłopakowi z przyklejonym zarostem.

💖 Dla relaksatorów

7/10
  • Humor sytuacyjny. Pizza z czekoladą podana przez wujka razem z miednicą, zmyślony egipski wirus „Pholindrionolis spamarus” na użytek lekarza, pirat wpadający w panikę na okrzyk „O, holender”. Narrator gada do czytelnika jak kumpel z ławki i często trafia w punkt.
  • Tempo przygody. Nocny cmentarz, włamanie do gabinetu bankiera, skok z wiaduktu na dach pociągu, podróż w bagażniku taksówki i rajd ciężarówką wroga pod prąd. Nuda ma tu szansę tylko w czasie odpraw.
  • Duet kuzynostwa. Danny to optymista z planem na pięć minut, Aneta to pesymistka z wytrychem, wsuwką i zestawem do charakteryzacji. Ich przepychanki dają książce rytm, a Aneta rośnie z rozdziału na rozdział.
  • Ciepły finał. Szpital, święta z rodziną, Monopoly z bandą duchów i pocałunek o zachodzie słońca w Kairze. Wszystko domknięte tak, żeby odłożyć książkę z uśmiechem i ochotą na tom drugi.
  • Strzelanka na koniec. Finałowa bitwa to kolejne magazynki wystrzelane przez dwójkę czternastolatków, korytarz zasłany ciałami robotów i duchy wydłubujące robotom oczy. Ton zostaje lekki, a postrzelonemu w łydkę człowiekowi Danny rzuca „Sorki, koleś”. Młodszego czytelnika może to zaskoczyć bardziej niż wszystkie duchy razem wzięte.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

5

Duchy więzione w lustrach i bankier, który wkłada je do robotów, to materiał na porządną przygodę, a śledztwo prowadzi przez cmentarz, galerię, lotnisko i podziemia banku. Fabułę pchają jednak przypadki i wygoda: dorośli niczego nie zauważają, pieniądze otwierają każde drzwi, a ciężką ranę leczy mikstura. Rozwiązanie z wirusem duchów-informatyków jest zgrabne, tyle że dowiaduję się o nim z telewizora w szpitalnej sali i z relacji Dobromiry.

Bohaterowie i relacje

4

Danny to rozpieszczony jedynak z ciętym językiem i to działa, dopóki książka nie zaczyna mu wszystkiego ułatwiać. Aneta jest najrozsądniejszą osobą w Warszawie, Dobromira ma pazur, a Milady i Czarnobrody kłócą się jak stare małżeństwo z różnych epok. Reszta to tło: Natalia dostała jedną rolę, donosicielki, wujostwo jest naiwne do granic, a złoczyńcy nie mają motywacji poza chciwością. Wrobienie siostry w picie piwa książka podaje jak udany żart, bez cienia refleksji.

Styl pisania i atmosfera

5

Narracja w pierwszej osobie, z wtrąceniami w nawiasach i zwrotami do czytelnika, jest lekka i często zabawna, a duchy mają własne języki: pirat zwraca się do każdego „kamracie”, Ulryk odpowiada staropolskim „Juści”. Słabiej wypadają długie monologi, w których bohaterowie streszczają sobie nawzajem fabułę, i gagi z czekoladą odgrzewane do skutku. Tytuły rozdziałów w stylu „Spoiler: zaraz ktoś umrze” bywają za to zabawniejsze niż niejedna scena.

Rozrywka i wartość

6

Dla dwunasto- czy trzynastolatka mieszanka duchów, śledztwa i humoru może być strzałem w dziesiątkę i tempo rzadko siada. Wartość dodana jest skromniejsza: lekcja pokory Danny'ego mieści się w kilku zdaniach na końcu, a kłamstwa, łapówki i podpalona ciężarówka uchodzą bohaterom na sucho. Bawiłem się nieźle, ale z poczuciem, że oglądam animację, w której nikt nigdy nie płaci rachunków.

Krótko o książce, bez spoilerów

Rozpieszczony czternastolatek, który przepędził trzydzieści jeden guwernantek, ląduje na warszawskim strychu, gdzie zamiast myszy czeka na niego pirat, który chce się nauczyć grać w Monopoly. Z tego pomysłu wyrasta zwariowana przygodówka o duchach, bankierze-szaleńcu i kuzynce, która ma więcej rozsądku niż cała reszta obsady razem wzięta.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w Monopoly i ciemność.”Banda niematerialnych szaleńców, Maria Krasowska

Poruszane motywy

Maria Krasowska opowiada o chłopaku, który ma wszystko poza miejscem, które mógłby nazwać domem. Danny Moon zna pustynię Gobi i Portugalię, ale nie wie, czym jest zadanie domowe, a jedyne stałe punkty jego życia to czekolada, Monopoly i kolejne guwernantki do przepędzenia. Warszawski strych, pięć kuzynek i duch pirata zmuszają go do czegoś, czego dotąd nie robił: do współpracy z innymi i do brania odpowiedzialności za to, co sam zaczął. Wszystko podane w lekkim, przygodowym sosie, w którym zaświaty mają swój regulamin, a największym zagrożeniem dla świata okazuje się bankier z laboratorium w piwnicy. Główne elementy historii: Świat duchów - Mortum, pełnia księżyca, mrożenie dotykiem i zasada, że duchami zostają ci, którzy za życia czynili zło. Przyjaźń z kuzynką - Danny i Aneta, optymista i pesymistka, którzy z rywali przy planszy Monopoly stają się wspólnikami. Rodzina - ciepły chaos u wujostwa kontra życie na walizkach u boku zapracowanych rodziców. Chciwość i kontrola - Gwiazdowski więzi duchy, pierze im pamięć i zamienia je w posłuszne roboty, żeby sięgnąć po pieniądze całego świata. Pierwsze zauroczenie - Danny traci głowę dla Dobromiry, trucicielki sprzed tysiąca lat. Wina i odpowiedzialność - porwany przez pomyłkę Szymon i chłopak, który musi przyjąć do wiadomości, że wciągnął w swoją przygodę innych.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Bandę niematerialnych szaleńców” można czytać bez znajomości innych tomów?

Można, bo to pierwszy tom przygód Danny'ego Moona. Główna afera z Gwiazdowskim zamyka się w tej książce, choć bankier i jego wspólnik uciekają, a epilog przenosi bohaterów do Kairu i wyraźnie szykuje grunt pod ciąg dalszy. Książka ukazała się w SQN w 2018 roku, a w 2024 roku wróciła w nowym wydaniu.

Ile stron liczy książka?

384 strony w wydaniu Sine Qua Non z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Całość to 47 rozdziałów i epilog.

Od ilu lat jest ta książka?

Daję próg 12+. Erotyki nie ma, jest buziak w policzek i jeden pocałunek w epilogu, a przekleństwa autorka zostawia za kadrem. Próg podnosi finał: czternastolatkowie strzelają z pistoletów i karabinów, głównie do robotów, ale w ostatniej bitwie także do ludzi bankiera, a bohater zostaje dźgnięty nożem. Do tego dochodzą kłamstwa, łapówki i wrobienie siostry, które uchodzą bohaterom płazem, więc z młodszym czytelnikiem warto o tym pogadać.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla dwunasto-, czternastolatków, którzy lubią duchy, humor i śledztwo prowadzone za plecami dorosłych, i dla relaksatorów, którym w takiej konwencji logika może odpocząć. Dorosły koneser szybko wyłapie dziury w fabule i wykładowe dialogi, choć pomysł na zaświaty i postać Dobromiry dają mu się czym pobawić.

Co czytać dalej

Nic z tego nie pasuje? Zrób test „Co teraz przeczytać?” - 8 pytań i trzy książki dopasowane do ciebie.