Tropy w książce
Motywy
- horror young adult
- nawiedzony hotel nad morzem
- rodzinne tajemnice
- sobowtóry
- żałoba i poczucie winy
- polska autorka
W skrócie
„Wakacje pod morzem” Marty Bijan to young adult z dużą dawką grozy, osadzony w kiczowatym nadmorskim hotelu Bursztyn. Szesnastoletnia Leo od roku odwiedza w klinice mamę, która leży w śpiączce, a sama prawie nie sypia. Jej osiemnastoletni brat Robert, uczeń technikum hotelarskiego, załatwia sobie nieoficjalny staż u rodziców Filipa, przyjaciela z dzieciństwa, w hotelu, przy którym rodzina spędzała każde lato, dopóki Leo nie skończyła sześciu lat. Potem mama zarządziła wyjazdy w góry, a o rodzicach Filipa przestało się w domu rozmawiać.
Na miejscu Leo, która nie znosi ludzi, zaczyna razem z bratem sprzątać pokoje, docina czarującemu Filipowi i ukradkiem liże sól z hotelowych saszetek. Bursztyn ma jednak swoje humory: napiwek od starszej pani z szóstego piętra nosi napis „UCIEKAJ STĄD”, goście nocą zachowują się jak zupełnie inni ludzie, a lewa winda, która podobno od lat nie działa, czasem przyjeżdża sama. A to właśnie tutaj, jak wierzy Leo, siedemnaście lat temu ojciec zostawił rodzinę.
To historia o rodzinnych tajemnicach, o żałobie, której nikt nie przeżył do końca, i o dziewczynie, która nigdy nie płacze. Etapy poniżej zdradzają całą fabułę, łącznie z zakończeniem.
Znasz tę książkę? Oceń ją
Oceny czytelników
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Dalej są spoilery. Etapy fabuły zdradzają zakończenie. Jeśli nie chcesz go znać, zatrzymaj się na opisie powyżej.
Etapy fabuły
- 1
Powrót do Bursztynu
Leo pamięta z dzieciństwa jedną scenę: Robert i Filip zakopali ją po szyję w piasku i na długie sekundy zniknęli. Dziesięć lat później Robert oznajmia, że na jego ogłoszenie odpisał Filip i zaprasza ich na sezon do hotelu Bursztyn, który - jak się okazuje - należy do jego rodziców, Janusza i Alicji. Leo nie może zostać sama w domu, bo mama od 14 lipca poprzedniego roku leży w śpiączce, a ojciec według rodzinnej wersji odszedł, zanim Leo przyszła na świat. Podczas ostatniej wizyty w klinice Leo smaruje mamie twarz kremem, czyta jej powieść Olgi Tokarczuk i opowiada o wyjeździe, a puls mamy nagle przyspiesza. Rodzeństwo jedzie nocnym autokarem nad Bałtyk, na parkingu czeka na nich Filip, ponad metr dziewięćdziesiąt wzrostu i dołeczki w policzkach. Dostają pokoje 301 i 307 na trzecim piętrze, a Filip od progu uprzedza, że lewa winda nie działa od zawsze.
- 2
Sprzątanie i akwarium
Pierwszego dnia Leo przegania z recepcji awanturującego się, prawdopodobnie pijanego klienta, który chce wynająć pokój na dwie godziny, i zbiera za to burę od Filipa. Wieczorem kelnerka Gaba przewraca się w kuchni z tacą, najpewniej z zamówieniem Leo, łamie nogę i rozbija nos, a Leo, która chwilę wcześniej chwaliła się zimną krwią, zastyga w drzwiach. Po kłótni z bratem zgłasza się do pomocy w hotelu i razem z Robertem przechodzi szkolenie u menadżerki Anny: wietrzenie, odkurzanie, przecieranie numerków na drzwiach i zakaz przekładania rzeczy gości. Filip zabiera ją do Akwarium Gdyńskiego, gdzie zdradza, że zamiast przejąć hotel chce studiować na Uniwersytecie Morskim, i przyznaje, że rodzice odradzali mu kontakt z Robertem, bo „genów nie oszukasz”. Na murku przy plaży niemal się całują, ale przerywa im mewa, która załatwia się Filipowi na włosy.
- 3
Napiwek z ostrzeżeniem
Starsza pani z szóstego piętra, z tikiem, który co chwilę porusza jej głową, daje Leo dwadzieścia złotych napiwku i mówi rzeczy, których nie powinna wiedzieć, choćby że Leo już się jej przedstawiała. Na banknocie widnieje napisane ołówkiem „UCIEKAJ STĄD”. Przy kolacji Filip opowiada historię sprzed lat: pijany pan młody z wieczoru kawalerskiego wyskoczył z siódmego piętra, a pod oknem nie znaleziono ani ciała, ani śladu, choć monitoring pokazał, że nikt nie wyszedł z pokoju. Szef kuchni Sylwester potwierdza to Robertowi. Tej samej nocy bezsenna Leo widzi, jak staruszka sprintem przemierza korytarz, drapie w drzwi swojego pokoju i krzyczy, że się boi, wołając Leo po imieniu. Kilka minut później ta sama kobieta śpi spokojnie w łóżku, a rano chłodno wyprasza Leo za drzwi.
- 4
Mewa, karaoke i luka w pamięci
Na plaży Leo poznaje dziewiętnastoletnią Zosię, która po pobycie na oddziale psychiatrycznym uczy się kochać morze i opowiada, że jej mama odebrała sobie życie. Wkrótce Filip ściąga Leo do fontanny przed hotelem: na kamienny trójząb trytona nadziała się mewa, a nikt z personelu nie jest w stanie skrócić jej cierpienia. Robi to Leo. Wieczorem, w sukience i makijażu, upija się na karaoke, choć nigdy wcześniej nie piła, Filip śpiewa „Nudy” Vito Bambino, patrząc prosto na nią, a na plaży, przy gitarze Asi, przyjaciółki recepcjonistki Oli, Leo wywołuje wymioty, żeby nikt nie zauważył, że chce jej się płakać. Nad ranem, idąc po zgubioną bransoletkę z bursztynów, wsiada przez pomyłkę do lewej windy, która jedzie w dół aż na minus siódmy poziom, zabierając po drodze matkę rodziny, której pokój Leo sprzątała. Przy śniadaniu Asia wspomina o nocnej rozmowie, której Leo w ogóle nie pamięta: miała się w niej przyznać, że czeka, aż Filip domyśli się jej uczuć.
- 5
Państwo z Bursztynu
Do hotelu przyjeżdżają Alicja i Janusz. Okazuje się, że Filip nie powiedział im o gościach, a Janusz kupił Bursztyn, zanim Leo przyszła na świat, choć długo ukrywali to przed jej mamą. Obiad w smażalni kończy się awanturą: Alicja wyśmiewa plany syna, dopytuje, jak Basia zapadła w śpiączkę (Leo powtarza swoje „Spadła z drabiny”), a zapytana, czemu urwał się kontakt, odpowiada, że czasem lepiej nie wiedzieć, co robią rodzice. Leo wychodzi, rzucając na pożegnanie, że lewa winda działa. Przy fontannie Filip pęka i płacze, a potem przyznaje, że ta winda czasem przyjeżdża nocą. Robert przypomina sobie, że pierwszej nocy spotkał na parterze otumanioną Annę, która powtarzała: „Tutaj wszystko jest na odwrót”. Wtedy dzwoni Alicja i każe synowi zrobić porządek z windą, bo nie przekroczy progu hotelu, dopóki są w nim goście Filipa. Filip obiecuje, że o wszystko zadba, po rozmowie wybija pięścią dziurę w ścianie, a przestraszone rodzeństwo ucieka przed nim i zamyka się w pokoju Leo.
- 6
Winda bez kabiny
Zamknięta z bratem Leo przyznaje, że podoba jej się Filip, a Robert pyta o coś, co usłyszał od Asi: że Leo żałuje, iż nie uratowała mamy. Leo wraca myślami do dnia sprzed roku, gdy mama po ich kłótni upadła na dywan w salonie, a ona uznała, że mama udaje, i przez długie minuty nie wzywała pomocy. Historia o drabinie to jej kłamstwo, które Robert podtrzymał przed lekarzami i policją, choć nie znał prawdy. Zanim Leo zdąży mu to powiedzieć, pod drzwiami zjawia się Filip. Na plaży wyznaje, że w szybie lewej windy nie ma kabiny, a mimo to winda czasem przyjeżdża, i że rodzice robią z tego tajemnicę. Cała trójka rozładowuje napięcie nocną kąpielą w morzu. Gdy Leo po prysznicu wychodzi na korytarz, lewa winda czeka na nią otwarta, cuchnąca glonami, i bez wciśnięcia żadnego guzika zawozi ją na minus trzeci poziom.
- 7
Hotel pod morzem
Na dole jest drugi Bursztyn: te same korytarze, ale ściany i klamki oblepione glonami, a za oknami zamiast nieba ciemna woda. W pokoju 307 na łóżku śpi dziewczyna wyglądająca jak Leo, spod łóżka wystają nogi mężczyzny w garniturze, a na szafce leżą banknoty z napisami w rodzaju „ONA CHCE, ŻEBYŚ SPAŁA”, pisanymi charakterem pisma Leo. Po pokoju walają się kartki zapisane pismem jej mamy. Korytarzem nadchodzi kobieta, która śpiewa kołysankę z dzieciństwa Leo z nowym, makabrycznym tekstem, woła ją czułym głosem i goni po schodach. Leo skręca kostkę, a w ostatniej chwili wciąga ją do lewej windy kompletnie pijany Janusz. Przez szparę w zamykających się drzwiach Leo widzi twarz mamy. Na górze Janusz zamyka ją w 307, a chłopaków w 301, zostawia jedzenie i obiecuje wyjaśnienia rano.
- 8
Zapiski Basi i spowiedź Janusza
Notatki mamy układają się w historię, której Leo nigdy nie słyszała. Siedemnastoletnia Basia z górniczego miasteczka związała się z Erykiem, który po śmierci rodziców w wypadku w Wigilię zamieszkał u niej i zamknął się w sobie. Na wakacjach nad morzem poznali Alę i Janka, czyli rodziców Filipa, a Basia była już wtedy w ciąży z Robertem. Rok później, w Bursztynie, Basia i Janek spędzili razem noc, Eryk ich nakrył, a podczas szarpaniny w lewej windzie, którą Janek zatrzymał między piętrami, próbował się wydostać i zginął, przecięty przez ruszającą kabinę. Winda zawiozła Basię pod morze, a na górze została jej druga wersja, która niczego nie pamiętała i powtarzała dzieciom: „Wasz tata nie podołał rodzicielstwu”. Z kartki zatytułowanej „ZASADY” Leo dowiaduje się, że w Bursztynie ludzie rozszczepiają się pod wpływem silnych emocji i nie da się w nim zwyczajnie umrzeć, że ona sama jako jedyna urodziła się rozszczepiona, a dolna Basia, która nie śpi od roku, odkąd górna leży w śpiączce, chce uśpić swoje dzieci i mieć je przy sobie. Rano Janusz potwierdza wszystko: kupił hotel, żeby ukryć śmierć przyjaciela, latami rozpracowywał windę po alkoholu i lekach nasennych, a Basia zerwała z nimi kontakt, kiedy wyjawił jej prawdę. Proponuje plan: Leo ma zjechać na dół i namówić mamę, by połknęły tabletki razem, przy czym Leo weźmie drażetki z cukru, a mama prawdziwy lek nasenny.
- 9
Ostatnia noc w Bursztynie
Przy windzie Janusz wyznaje coś jeszcze: Leo jest jego córką. Słyszą to Filip i Robert, Filip rzuca się na ojca, a Leo wsiada do lewej windy. Chłopcy wpadają za nią, ale na dole okazuje się, że jadą z nią ich rozszczepione wersje: Filip tłucze głową w lustro, Robert lodowato stwierdza, że Leo nie jest jego prawdziwą siostrą, i obaj zaczynają się bić. W pokoju 307 obie buteleczki z tabletkami pokrywają się glonami i nie da się ich rozróżnić, więc plan się sypie. W dłoni śpiącej drugiej Leo tkwi zgubiona bransoletka i banknot z prośbą, żeby zasnęła u siebie i jej zaufała. Leo ucieka przed mamą do windy i zasypia w swoim pokoju na górze. Wtedy budzi się druga Leo: połyka drażetkę z cukru, przebudzonych mieszkańców dolnego hotelu częstuje cukierkami, po których zasypiają, a potem, nie szukając już mamy, rozbija szyby i wpuszcza do środka morze. Leo budzi się na plaży podczas ewakuacji zalanego hotelu. Robert z promienną twarzą mówi, że mama wybudziła się ze śpiączki, Janusz w mokrych spodniach płacze, patrząc na Bursztyn, a Filip macha do niej od wejścia. Wygląda na to, że chłopcy nie pamiętają, co usłyszeli przy windzie, więc to Leo musi zdecydować, czy powiedzieć im prawdę. Zapina bransoletkę i po raz pierwszy od bardzo dawna płacze, tak długo, aż jej łzy mają połączyć się z morzem.
Motywy i przesłanie
- Rodzinne tajemnice
- Kłamstwa dorosłych, które dzieci dźwigają, choć nikt im o nich nie powiedział.
- Żałoba i poczucie winy
- Śpiączka mamy, zniknięcie ojca i to, co Leo ukrywa przed bratem.
- Tłumione emocje
- Dziewczyna, która nie płacze, nie śpi i uspokaja się solą z saszetek.
- Rodzeństwo
- Leo i Robert jako jedyna rodzina, jaka im została.
- Nawiedzony hotel
- Bursztyn z gipsowymi syrenami, windą bez kabiny i drugim hotelem pod wodą.
- Pierwsze zauroczenie
- Flirt z Filipem, który prawda o przeszłości stawia w zupełnie nowym świetle.
To opracowanie jest streszczeniem książki „Wakacje pod morzem” (Marta Bijan) i jej głównych wydarzeń. Nie jest to recenzja, lecz opis fabuły i motywów powieści.
Czy ta książka jest dla Ciebie?Ocenę i werdykt znajdziesz w recenzji.
Przeczytaj recenzję