Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: The Rule Book, Sarah Adams

Recenzja

The Rule Book - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Sarah Adams

Ten od Liceum

★ 5/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

3/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

7/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

6/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

16+

Tropy w książce

Motywy

  • futbol amerykański
  • druga szansa
  • ślub w Vegas
  • lista zasad
  • komedia romantyczna
  • jedna scena 18+

Sięgnij, jeśli

  • lubisz komedie romantyczne, w których bohaterka sortuje cudze ręczniki kolorami, a bohater do snu pije rumianek z miodem
  • chcesz drugiej szansy po latach z pijackim ślubem w Vegas i jednym łóżkiem w Cancún w pakiecie
  • szukasz ciepłego romansu sportowego bez toksycznych gierek, za to z paczką kumpli, którzy wtrącają się we wszystko

Odpuść, jeśli

  • nie znosisz bohaterek, których urok polega na tym, że zapominają spodni i mdleją na widok krwi
  • oczekujesz od romansu konfliktu, który przeżyje dłużej niż jeden rozdział
  • uciekasz, gdy autorka opisuje bicepsy bohatera częściej, niż on sam bywa na siłowni

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

3/10
  • Dysleksja potraktowana poważnie. Wątek późnej diagnozy Dereka to najlepiej napisana część książki: wstyd z podstawówki, rodzice przekonani, że syn się nie przykłada, futbol jako jedyna tożsamość. Autorka nie robi z tego żartu ani cudownego uzdrowienia, a epilog, w którym Derek zaczyna o tym mówić publicznie, jest sensowną puentą.
  • Bingo tropów. Druga szansa, lista zasad do złamania, pijacki ślub w Vegas, sponsorowana podróż poślubna, jedno łóżko, smarowanie spalonych pleców, rozbierany poker i pierścionek przechowywany od studiów. Sarah Adams nie wybrała jednego schematu, wzięła cały zestaw i odhaczyła każdy punkt po kolei.
  • Kryzysy na jeden rozdział. Każdy konflikt gaśnie, zanim zdąży się rozpalić. Zemsta Dereka trwa dwa tygodnie, pudło, które wygląda na powtórkę zerwania, okazuje się pudłem z koszulkami, a przeciek do prasy załatwia jedna konferencja. Przez 528 stron ani przez moment nie bałem się o tę parę.
  • Wygodne rozwiązania. Strach o miejsce w składzie, budowany od pierwszego rozdziału, rozpływa się w emeryturze ogłoszonej przy mikrofonie, a wątek pracy Nory domyka jeden akapit epilogu. Marty to złoczyńca, którego sama narratorka porównuje do filmów Disney Channel, i trudno się z nią kłócić.
  • Bohaterka z listy rekwizytów. Nora ma być bezwzględną agentką, a dostaje zestaw dziwactw: kolorowe trampki, majtki na dzień tygodnia, żarty puk-puk, pana Rogersa na piżamie i omdlenia. To nie jest charakter, to wyposażenie.

💖 Dla relaksatorów

7/10
  • Humor i przekomarzanie. Dialogi Nory i Dereka mają rytm, a najlepiej wypadają sceny zbiorowe: kumple z drużyny przy Monopoly, telefon wrzucony do szklanki z wodą i podszyta nogawka, która wraca jako puenta po kilkuset stronach.
  • Ciepło zamiast toksyczności. Po krótkim etapie zemsty Derek zamienia się w faceta, który pamięta ulubione lody sprzed ośmiu lat, opatruje stopę i pyta o zgodę. Nikt tu nikogo nie śledzi ani nie zamyka w złotej klatce, co w romansach sportowych wcale nie jest standardem.
  • Paczka z Sharks i mama Pam. Nathan, Jamal, Lawrence i Price komentują każdy ruch bohaterów jak grecki chór w dresach, a mama Nory, która viral nazywa „wirol” i martwi się o szufladę ze sztućcami, kradnie każdą scenę, w której się pojawia.
  • Pikanteria z bezpiecznikiem. Jest jedna wyraźna scena seksu, ale autorka sama wskazuje rozdział, który można pominąć. Reszta to flirt, napięcie i sceny przerwane przez obsługę hotelową albo przyjaciół.
  • Rozwlekłość. 528 stron na historię, której szkielet mieści się w zasadzie numer dwadzieścia. Opisy ramion, bicepsów i mięśni brzucha wracają tak regularnie, że można by według nich nastawiać zegarek.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

4

Punkt wyjścia ma potencjał: agentka, której pierwszym klientem jest jej były, i lista zasad między nimi. Autorka nie ufa mu jednak na tyle, żeby go rozwinąć, i po stu kilkudziesięciu stronach dorzuca ślub w Vegas, a potem Cancún, jedno łóżko i sesje zdjęciowe. Konflikty rozwiązują się w obrębie rozdziału, a finał z emeryturą ogłoszoną na konferencji i pierścionkiem ze studiów jest słodki jak lody z cynamonowymi płatkami, które Derek kupuje Norze.

Bohaterowie i relacje

5

Derek wypada lepiej, niż obiecuje okładka: strach przed końcem kariery i dysleksja dają mu prawdziwy ciężar, a historia z ojcem tłumaczy, czemu Nora uciekła osiem lat temu. Kłopot w tym, że Nora to bardziej zestaw uroczych dziwactw niż człowiek, a Derek po wyjściu z trybu zemsty robi się tak idealny, że brakuje mu tylko aureoli: fundacja dla samotnych matek, aloes w kosmetyczce, pamięć do każdego drobiazgu. Paczka z drużyny i mama Pam ratują sporo scen.

Styl pisania i atmosfera

5

Lekko, potocznie i z humorem, a narracja na zmianę z dwóch perspektyw dobrze się sprawdza. Męczy za to nadmiar: wykrzykników, porównań do jedzenia, zwrotów do czytelnika i ramion opisywanych jak „pasma górskie”. Czytałem to trochę jak sitcom z nagranym śmiechem - zabawne, dopóki ktoś nie wciśnie przycisku dziesiąty raz w jednej scenie.

Rozrywka i wartość

6

Jako odpoczynek po cięższej lekturze sprawdza się dobrze: ciepło, bez przemocy i toksycznych relacji, z happy endem dla wszystkich, łącznie z ciążą przyjaciółki w finale. Plus za poważne potraktowanie dysleksji i seksizmu w branży. Punkty lecą za długość i przewidywalność, bo zakończenie zna każdy, kto przeczytał tytuł.

Krótko o książce, bez spoilerów

Agentka sportowa dostaje pierwszego klienta, którym okazuje się chłopak rzucony przez nią na studiach, więc oboje spisują dwadzieścia zasad, żeby trzymać się od siebie z daleka. Wszyscy wiemy, jak w romansach kończą się listy zasad, a Sarah Adams potrzebuje 528 stron, żeby to potwierdzić.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Zapracowałaś sobie na to wszystko tym, kim jesteś, a nie za kogo wyszłaś.”The Rule Book, Sarah Adams

Poruszane motywy

Sarah Adams opowiada o tym, że miłość i ambicja mogą się pogodzić, jeśli obie strony najpierw dorosną. Osiem lat temu Nora zerwała z Derekiem, bo bała się, że zatraci się w jego karierze i zostanie z niczym, tak jak wtedy, gdy ojciec zostawiał ją dla kolejnych rodzin. Derek pozwolił jej odejść, bo sam nie wierzył, że jest wart walki. Teraz oboje mają za sobą swoje rozczarowania: ona przebija się w branży, w której koledzy mówią do niej „skarbie”, on wraca po kontuzji ze świeżą diagnozą i strachem, że bez futbolu nie jest nikim. Lista zasad ma ich chronić przed powtórką, a w praktyce pokazuje, jak niewiele zostało z dawnego żalu. Główne elementy historii: Druga szansa - para z ostatniego roku studiów spotyka się po ośmiu latach jako agentka i klient. Lista zasad - dwadzieścia zakazów, od rozmów o przeszłości po seks, łamanych jeden po drugim. Małżeństwo na pokaz - pijacki ślub w Vegas, tatuaże zamiast obrączek i podróż poślubna sponsorowana przez resort. Dysleksja - późna diagnoza, wstyd z dzieciństwa i decyzja, żeby w końcu mówić o tym głośno. Kobiety w sporcie - seksizm w agencji, wsparcie Nicole i własna firma założona przez kobiety. Rodzina - samotna mama Nory, ojciec, który co kilka lat zaczyna od nowa, i rodzice Dereka, którzy brali jego trudności za lenistwo. Przyjaźń - drużynowa paczka, która traktuje życie Dereka jak wspólny projekt.

Pytania i odpowiedzi

Czy „The Rule Book” trzeba czytać po innych książkach Sarah Adams?

Nie trzeba, to zamknięta historia Nory i Dereka. Nathan i Bree, przyjaciele głównego bohatera, mają jednak własną książkę, „The Cheat Sheet. Czy da się wyjść z friendzone?”, i w tekście pada kilka nawiązań do ich historii, więc kto ją zna, wyłapie więcej żartów.

Ile stron liczy książka?

528 stron w wydaniu Wydawnictwa Filia z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Daję próg 16+. Bohaterowie są około trzydziestki, jest jedna dosłowna scena seksu w rozdziale 34, sporo dwuznacznych żartów i pijacki ślub w Vegas. Ciężkich scen tu nie ma, a autorka sama podpowiada w przedmowie, który rozdział pominąć.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla relaksatorów, którzy lubią komedie romantyczne ze sportem w tle, drugą szansę i bohaterów, którzy częściej się przekomarzają, niż kłócą. Koneserzy docenią porządnie napisany wątek dysleksji, ale fabuła nie zrobi im żadnej niespodzianki.

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Co czytać dalej

Nic z tego nie pasuje? Zrób test „Co teraz przeczytać?” - 8 pytań i trzy książki dopasowane do ciebie.