Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Te wiedźmy nie płoną, Isabel Sterling

Recenzja

Te wiedźmy nie płoną - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Isabel Sterling

Ten od Liceum

★ 5/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

4/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

7/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

3/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

14+

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Tropy w książce

  • Zagadka i kryminał

Motywy

  • fantasy young adult
  • wiedźmy w Salem
  • LGBTQ+
  • sapficzny romans
  • toksyczna była
  • łowcy czarownic
  • żałoba

Sięgnij, jeśli

  • chcesz fantasy o czarownicach w Salem z sapficznym romansem i bohaterami LGBTQ+, dla których orientacja nie jest problemem do rozwiązania
  • lubisz tempo, w którym co rozdział coś płonie, tonie albo ktoś wpada przez okno
  • szukasz historii o przyjaźni, która przetrwa nawet wyznanie, że jesteś wiedźmą

Odpuść, jeśli

  • oczekujesz zagadki, której rozwiązania nie da się wytypować w połowie książki
  • irytują cię bohaterki, które łamią każdą zasadę, a potem płaczą, że wszystko się sypie
  • masz za sobą świeżą stratę rodzica, bo śmierć ojca jest tu opisana z bliska i bez znieczulenia

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

4/10
  • Zagadka z odpowiedzią na widoku. Sprawca od drugiego rozdziału ma na nadgarstku tatuaż, o którym sam opowiada, kręci się wszędzie tam, gdzie coś płonie, i pierwszy zakłada notes ze śledztwem w sprawie pożaru, który sam wzniecił. Autorka przez dwadzieścia rozdziałów podsuwa Nolana, Evana, Savannah, Lauren i detektywa, a odpowiedź siedzi przy basenie i częstuje miętowymi ciastkami.
  • Bohaterka, która sama robi sobie fabułę. Hannah czaruje przy Regach, wyciąga zeznania zaczarowanymi kryształami, zrywa tłumiący pierścień, a na finał jedzie sama do domu mordercy, zamykając wcześniej przyjaciółki w domu za pomocą krzaków, żeby jej nie pomogły. Odwaga odwagą, ale połowę akcji napędzają jej złe decyzje.
  • Świat naszkicowany ołówkiem. Trzy Klany, Rada, Łowcy i Siostry Boginie dostają po kilka akapitów ekspozycji i nic ponad to, czego potrzebuje najbliższa scena. Rada, która od stuleci ma chronić czarownice, przysyła do Salem jednego detektywa z praktykantem, a detektyw zamiast łapać Łowcę chodzi na kawę z szefową bohaterki.
  • Dwa zwroty, które działają. Morgan jako Krwawa Wiedźma i Cal jako asystent agenta Rady przestawiają klocki: pierwszy wywraca wszystko, czego Hannah uczono o rzekomo złych czarownicach, drugi tłumaczy kilka dziwnych scen w sklepie.
  • Żałoba bez taniego efektu. Śmierć ojca jest napisana z wyczuciem: obrączka podana przez lekarkę, ubrania, których Hannah nie chce założyć, kwiat wyczarowany na grobie. To najmocniejsze strony książki i jedyne, przy których zapomniałem o schematach.

💖 Dla relaksatorów

7/10
  • Tempo. Trzydzieści krótkich rozdziałów, a wiele z nich kończy się krzykiem, strzałem albo płomieniem. Ognisko, pożar, włamanie, most, stos - na nudę zwyczajnie brakuje miejsca.
  • Romans z ciastkami. Randki z Morgan to najsłodsza część książki: smoothie, kartka w barwach flagi biseksualnej, piknik nad strumieniem ze świeczką. Po kolejnej awanturze z byłą działają jak koc i kakao.
  • Gemma. Najlepsza przyjaciółka, która na wieść, że Hannah jest wiedźmą, pyta, czemu ona nie dostała listu z Hogwartu, a w szpitalu wygarnia własnej matce homofobię. Każda scena z nią ma energię.
  • Bohaterowie LGBTQ+ bez wykładu. Hannah, Morgan i Cal są po prostu bohaterami, a ich orientacja czy tożsamość nie jest kłopotem, który trzeba rozwiązać w finale.
  • Morze łez. Hannah płacze, panikuje i rozpamiętuje Veronicę tak często, że w środkowej części czułem się jak na terapii grupowej. Wątek byłej ciągnie się dłużej, niż wytrzymuje.
  • Finał na kredyt. Zakon, specyfik odbierający magię i Łowcy na wolności - ostatni rozdział to bardziej zwiastun drugiego tomu niż zamknięcie historii.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

5

Szkielet jest sprawny: ofiara w lesie, krwawe runy, pożar, cegła, most, a każde wydarzenie podsuwa nowego podejrzanego. Kłopot w tym, że detektywistyka polega tu na zgadywaniu, kto ostatnio był niemiły dla Hannah, a sprawca przez całą książkę siedzi obok niej z notesem podpisanym „Śledztwo w sprawie pożaru”. Finał ze stosem robi wrażenie, tyle że ratunek spada z nieba w ostatniej sekundzie.

Bohaterowie i relacje

5

Gemma i Morgan to najjaśniejsze punkty, a toksyczna Veronica jest napisana przekonująco i dostaje przy stosie swoją chwilę skruchy. Hannah częściej reaguje, niż myśli, a dorośli wypadają blado: babcia najpierw karze, potem przeprasza, detektyw głównie notuje. Benton jako chłopak w siniakach, któremu rodzice dali tydzień na pierwsze zabójstwo, ma ciekawy rys, tylko autorka odkrywa go na ostatnich kilkudziesięciu stronach.

Styl pisania i atmosfera

5

Narracja w pierwszej osobie i w czasie teraźniejszym jest prosta i potoczna, a dialogi z Gemmą bywają zabawne. Za to co druga emocja to motyle w brzuchu, serce w gardle albo łzy pod powiekami, a magia żywiołów reaguje na humor bohaterki jak nastrojowa lampka. Salem z muzeum, turystami i sklepem z kadzidełkami mogło dać dużo więcej klimatu.

Rozrywka i wartość

6

Lekka, szybka fantasy z wątkiem LGBTQ+, w której zawsze coś się pali i zawsze ktoś kogoś całuje. Zabawa jest, ale zagadka rozwiązuje się praktycznie sama, a bohaterka do końca nie wyciąga wniosków z własnych błędów. Na plus Gemma i to, że żałoba po ojcu nie jest tylko dekoracją pod drugi tom.

Krótko o książce, bez spoilerów

Hannah, siedemnastoletnia Wiedźma Żywiołów z Salem, po rozstaniu z toksyczną byłą wietrzy w mieście Krwawą Wiedźmę i bawi się w detektywa, łamiąc po drodze wszystkie zasady sabatu. Pomysł na czarownice w mieście procesów jest świetny, wykonanie to sprawna rozrywka dla nastolatków: dużo ognia, dużo łez i sprawca widoczny z daleka.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Złamałaś mi serce i nawet tego nie zauważyłaś.”Te wiedźmy nie płoną, Isabel Sterling

Poruszane motywy

Isabel Sterling opowiada o zaufaniu w czasach, gdy wrogiem może być każdy. Hannah od dziecka słyszała, że Regowie są niegroźni, a Krwawe Wiedźmy to potwory z bajek na dobranoc, i przez jedno lato przekonuje się, że oba zdania są nieprawdziwe. Pod warstwą czarów i pożarów to historia o wychodzeniu z toksycznego związku, o przyjaźni, która musi udźwignąć wielką tajemnicę, i o żałobie, która przychodzi bez ostrzeżenia. Główne elementy historii: Toksyczna była - Veronica kontroluje, manipuluje i nie słyszy, kiedy Hannah mówi, jak bardzo ją zraniła. Nowa miłość - Morgan, biseksualna tancerka z Minnesoty, przy której Hannah uczy się, jak wygląda relacja oparta na szacunku. Uprzedzenia - Wiedźmy Żywiołów gardzą Krwawymi Wiedźmami, a rodzice Gemmy od coming outu Hannah traktują ją jak zagrożenie. Tajemnica - prawo sabatu zakazuje mówić o magii komukolwiek, nawet najlepszej przyjaciółce. Łowcy Czarownic - tajny zakon, który uważa magię za chorobę i po latach ciszy wraca do Salem. Żałoba - śmierć ojca i dom, który spłonął razem ze wszystkimi wspomnieniami.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Te wiedźmy nie płoną” to zamknięta historia?

Nie do końca. To pierwszy tom dylogii, a jej dalszy ciąg to „Ten sabat nie upadnie”. Zagadka, kto poluje na sabat w Salem, zostaje rozwiązana, ale finał zostawia otwarte wątki pod drugi tom, więc od tej części trzeba zacząć.

Ile stron liczy książka?

352 strony w wydaniu We Need YA z 2020 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Moim zdaniem od 14 lat. Erotyki prawie nie ma: są pocałunki i jedna scena, w której bohaterka zastaje byłą w łóżku z inną dziewczyną, bez żadnych opisów. Wiek podnoszą przemoc i mrok: obrazowo opisane wypatroszone zwierzę, podpalenia, wypadek z otwartym złamaniem, postrzał, próba spalenia na stosie i śmierć rodzica, a w tle alkohol na imprezach i sporo przekleństw.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla relaksatorów od 14 lat, którzy chcą szybkiej fantasy o czarownicach z sapficznym romansem i nie przeszkadza im, że sprawcę można wytypować dużo wcześniej niż bohaterka. Kto szuka przemyślanego świata magii albo zagadki trzymającej do ostatniej strony, wyjdzie z niedosytem.

Co czytać dalej