Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Nocne godziny, Marta Bijan

Recenzja

Nocne godziny - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Marta Bijan Wszystkie książki autorki →

Ten od Liceum

★ 6/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

6/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

5/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

2/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

15+

Tropy w książce

Motywy

  • thriller young adult
  • gotycki horror
  • nawiedzony zamek w Szkocji
  • plan filmowy
  • mroczne sekrety bohaterów
  • polska autorka

Sięgnij, jeśli

  • lubisz horror, w którym strach bierze się z poczucia winy, a duchy równie dobrze mogą siedzieć w głowie bohaterów
  • chcesz polskiej młodzieżówki z gotyckim klimatem, nawiedzonym zamkiem i finałem, który przestawia wszystkie klocki
  • ciekawi cię, jak daleko nastolatek pójdzie dla roli marzeń i co jest gotów przemilczeć

Odpuść, jeśli

  • potrzebujesz bohatera, któremu da się kibicować bez żadnych zastrzeżeń
  • liczysz na romans, bo tutaj jest jeden pocałunek i zakaz reżyserki
  • nie przepadasz za historiami, w których środek to gorączka, błoto i kolejne nocne pobudki w tych samych korytarzach

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

6/10
  • Konstrukcja. Prolog i epilog zapisane jak scenariusz, dzienniki trojga bohaterów, trzy retrospekcje i rozdział cofający akcję o dwa tygodnie. Autorka bawi się formą świadomie, a scena z prologu wraca w połowie książki i dopiero wtedy wiadomo, co znaczy.
  • Zwrot akcji. Finał przewraca wszystko, co wiedziałem o tym planie zdjęciowym. Przy drugim spojrzeniu widać, że tropy leżały na wierzchu: ekipa bez imion, jedzenie z papierowej torby, woda o smaku błota.
  • Bohaterowie z ciemną stroną. Salla, Lamia i Kail nie są niewinnymi ofiarami złej reżyserki. Lamia to jedna z najzimniejszych bohaterek, jakie spotkałem w polskim young adult, a autorka nie próbuje jej wybielać ani tłumaczyć.
  • Symetria pod linijkę. Każde ma zmyślony lęk, swoją przeklętą jesień i trupa w szafie. Wygląda to jak rozpisane w tabelce, a scena, w której Faustyna z dziennikami w ręku czyta im ich własne życiorysy, to klasyczny wykład złoczyńcy, tylko dłuższy.
  • Oczy mordercy. Przeszczep gałek ocznych od seryjnego zabójcy, przez który chłopak widzi jego ofiary, to motyw rodem z kina klasy B. W książce, która tak dba o psychologię Salli i Lamii, ten wątek zgrzyta jak kreda po tablicy.

💖 Dla relaksatorów

5/10
  • Klimat. Mgła, cmentarz, jezioro, lampy naftowe i portrety, które mrugają. Gotycka atmosfera działa, a zabawa w chowanego w zachodnim skrzydle potrafi zmrozić krew.
  • Tajemnica. Pytanie, kim jest Faustyna i co dzieje się w zamku, trzyma do samego końca, a autorka dawkuje odpowiedzi tak, że chce się przewrócić jeszcze jedną kartkę.
  • Ponuro bez przerwy. Nie ma tu humoru ani ciepła, a jeden pocałunek romansu nie robi. Bohaterów trudno polubić, więc nie bardzo jest komu kibicować.
  • Środek w gorączce. Choroba, prycze i kolejne nocne pobudki ciągną się długo, a dialogi pełne „Serio?” i „Nie wierzę” wracają jak refren, którego nikt nie zamówił.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

7

Pomysł z planem zdjęciowym, który zamienia się w więzienie, jest świeży jak na polską młodzieżówkę, a ostatnie rozdziały składają wcześniejsze dziwactwa w spójną i okrutną całość. Środek mocno się dłuży: noce, gorączka i kwarantanna wyglądają podobnie, a trzy retrospekcje wjeżdżają jedna po drugiej w jednym rozdziale, co rozbija tempo jak hamulec ręczny.

Bohaterowie i relacje

6

Trójka jest wyraźnie różna i żadne nie jest przyjemne, co tu akurat działa. Salla napisana jest najpełniej - hejt, presja i samotność gwiazdy wypadają przekonująco. Lamia przeraża swoim chłodem. Kail jest najbardziej papierowy: tik, świece i notatniki to zestaw dziwactw zamiast charakteru. Faustyna jest niepokojąca, choć pod koniec sporo mówi wprost.

Styl pisania i atmosfera

6

Czas teraźniejszy, dużo mgły, krwi i metafor, motyw pukania wracający jak echo - klimat jest gęsty. Autorka lubi jednak przesadzić z porównaniami i powtarzać te same gesty, a dialogi bywają sztywne, zwłaszcza w kłótniach, gdzie bohaterowie mówią jak z poradnika.

Rozrywka i wartość

5

Dla fana horroru to porządna, niepokojąca lektura z finałem, który zostaje z czytelnikiem na dłużej. Lekko jednak nie jest: ponuro, duszno, bez chwili oddechu, a kto przyszedł po rozrywkę na jeden wieczór, może ugrzęznąć w środkowych nocach.

Krótko o książce, bez spoilerów

Troje nastoletnich aktorów przyjeżdża do szkockiego zamku kręcić gotycki horror, a reżyserka zabiera im telefony, wyrzuca scenariusz i każe spać w wykopanych przez siebie grobach. Marta Bijan robi z tego duszny thriller o winie, w którym kamera nie jest jedynym okiem śledzącym bohaterów.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Ludzie boją się śmierci, a powinni bać się życia. O tym jest ten film.”Nocne godziny, Marta Bijan

Poruszane motywy

Marta Bijan pisze o winie i o tym, jak łatwo schować ją za cudzym imieniem. Salla, Lamia i Kail wolą grać postacie niż samych siebie, bo w skórze bohatera nie trzeba pamiętać, co się zrobiło poprzedniej jesieni. Zamek bez prądu, zasięgu i harmonogramu staje się dla nich jednocześnie planem zdjęciowym, czyśćcem i salą przesłuchań, a granica między horrorem, który kręcą, i tym, który przeżywają, rozmywa się z każdą nocą. Autorka zostawia przy tym otwarte pytanie, ile z tego jest zbiorową halucynacją, a ile robotą samego zamku. Główne elementy historii: Wina i wyparcie - każde z trojga ma na sumieniu czyjąś śmierć i każde zdążyło sobie wmówić, że to był zwykły wypadek. Aktorstwo jako ucieczka - nowe imiona, dzienniki pisane w trzeciej osobie i lęki zmyślone na pokaz. Hejt i sława - Salla jako nastoletnia gwiazda, dla której każdy post kończy się falą ocen, a dobry gest ze zbiórkami obraca się w koszmar. Zazdrość i ambicja - Lamia, która tak bardzo chciała tragedii jak z filmu, że w końcu ją dostała. Wzrok i ciemność - Kail, jego utracony i odzyskany wzrok oraz cena, jaką przyszło za to zapłacić. Rodzice - matka, menedżerka i ojciec chirurg, którzy zamiast prawdy wybierają ciche załatwienie sprawy. Nawiedzony zamek - miejsce, które od wieków obserwuje, testuje i wymierza karę.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Nocne godziny” są częścią serii?

Nie, to zamknięta historia w jednym tomie. To kolejna po „Muchomorach w cukrze” powieść młodzieżowa Marty Bijan, ale fabularnie obie książki nie mają ze sobą nic wspólnego i można je czytać w dowolnej kolejności.

Ile stron ma książka „Nocne godziny”?

336 stron w wydaniu Young z 2023 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Daję próg 15+, bo erotyki tu prawie nie ma, za to śmierć jest w każdym rozdziale: utonięcie pod lodem, nóż w brzuchu, wypadek i ukrywanie zwłok, hejt, stalking, makabryczne wizje i bohaterka, która fantazjuje o własnym grobie. Autorka sama ostrzega w nocie, że książka dotyka śmierci, samobójstwa i przemocy. Jeśli takie tematy cię przytłaczają, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla starszych nastolatków i dorosłych, którzy lubią mroczne thrillery i gotycki horror, a niejednoznaczni bohaterowie im nie przeszkadzają. Koneser dostaje ciekawą konstrukcję i mocny zwrot akcji, relaksator klimat i tajemnicę, ale też sporo ponurego środka bez romansu i bez żartów. Na stronie jest już moja recenzja „Muchomorów w cukrze” - jeśli tamta książka ci się spodobała, ta powinna również.

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Co czytać dalej

Nic z tego nie pasuje? Zrób test „Co teraz przeczytać?” - 8 pytań i trzy książki dopasowane do ciebie.