Przejdź do treści
Półka Moje książki
Okładka: Nadzieja umiera ostatnia, Aleksandra Muraszka

Recenzja

Nadzieja umiera ostatnia - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Aleksandra Muraszka

Ten od Liceum

★ 4/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

3/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

6/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

7/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

18+

Tropy w książce

  • Slow burn

Motywy

  • romans new adult
  • polska autorka
  • depresja i próby samobójcze
  • ataki paniki
  • trauma z dzieciństwa
  • sceny 18+

Sięgnij, jeśli

  • lubisz slow burn, w którym na odwzajemniony pocałunek czeka się prawie do samego końca
  • chcesz romansu z bohaterami, którzy noszą prawdziwe rany: depresję, ataki paniki i traumę z dzieciństwa
  • dobrze się czujesz w historii opowiadanej na zmianę przez obie strony, z przekomarzaniem, filmami na kanapie i kopaniem śmietników

Odpuść, jeśli

  • nie znosisz, gdy każdy pocałunek przerywa telefon, przyjaciel albo przypalone ciasto
  • liczysz po 576 stronach na zamkniętą historię, bo tajemnica bohatera pada w ostatnim zdaniu, a resztę odłożono na kolejne tomy
  • samobójstwo, depresja i opis zabójstwa widzianego oczami dziecka są dla ciebie teraz zbyt ciężkim tematem

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

3/10
  • Zdrowie psychiczne z należytą wagą. Ataki paniki, depresja i próby samobójcze nie są ozdobnikiem. Autorka pokazuje atak paniki od środka i z zewnątrz, daje bohaterom technikę pięciu rzeczy, na początku książki podaje telefony zaufania, a w finale stawia sprawę jasno: sama miłość nie wystarczy, potrzebny jest szpital i specjalista.
  • Fabuła na wstrzymanie. 576 stron, a najważniejsza tajemnica Riona leży zamknięta w szufladzie do samego końca. Pomiędzy dostajemy warianty jednej sceny: zbliżenie, „nie chcę cię zniszczyć”, ucieczka, powtórka. Odpowiedź pada w ostatniej linijce, a tuż pod nią stoi „Ciąg dalszy nastąpi”.
  • Zbiegi okoliczności. Dziewczyna od śmietnika okazuje się przyjaciółką nowej dziewczyny najlepszego kumpla, a o zabójstwie rodziców Haelyn bohater dowiaduje się z gazety z 2004 roku, która akurat leży w kuchni Jamesa. Książka nazywa to przeznaczeniem, ja nazywam to wygodą autorki.
  • Bohater na jednej nucie. Czarna koszula, czarne myśli i mantra „Rion zawodzi. Rion niszczy. Rion rozczarowuje.” powtarzana przez kilkaset stron. Rozumiem, że to obraz depresji, ale literacko bohater stoi w miejscu aż do finału, a najśmielszą zmianą w jego wyglądzie jest granatowa koszula zamiast czarnej.
  • Ratowanie przez miłość. Haelyn ogłasza się „bohaterką” Riona, James nazywa ją jego nadzieją i długo wygląda to tak, jakby wystarczyła dziewczyna z jaskółką na nadgarstku. Zakończenie to koryguje, ale romantyzowanie ratowania kogoś w kryzysie jest tu bardzo wyraźne.

💖 Dla relaksatorów

6/10
  • Chemia i przekomarzanie. Kopanie śmietników, szafa złożona według instrukcji, „Panie Ponuraku” i kalambury, w których Haelyn odgrywa Riona jako zwierzę. Kiedy bohaterowie się droczą, książka ma lekkość i humor.
  • Romantyczne gesty. Świecące gwiazdy przyklejone na suficie, szejk z sosem wiśniowym i ciasto krówkowe kupione w zastępstwie spalonego. Mroczny chłopak mięknie dokładnie tak, jak lubią fani gatunku.
  • Przyjaciele na medal. James, który wierzy w przeznaczenie za dwóch i nie odpuszcza przyjacielowi w najgorszych chwilach, oraz Minnie, która wyciąga Haelyn z każdego dołka. Ta para ma więcej ciepła niż główny duet.
  • Nagroda za cierpliwość. Napięcie budowane przez trzydzieści kilka rozdziałów wybucha w sylwestra długą, bardzo dosłowną sceną. Fani slow burnu mają tu swoją nagrodę.
  • Długość i powtórki. Ciarki, rumieńce, „Pieprzony Rion” i kolejny pocałunek przerwany w ostatniej sekundzie. Po trzechsetnej stronie miałem wrażenie, że czytam tę samą scenę w nowej scenografii, a na koniec zamiast odpowiedzi dostałem cliffhanger.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

3

Punkt wyjścia ma urok: dwoje obcych ludzi kopiących śmietniki na środku chodnika. Potem fabuła stoi w miejscu i rusza tylko wtedy, gdy autorka dorzuca zbieg okoliczności albo nowe nieszczęście: pobicie na parkingu, gazetę sprzed lat, byłą dziewczynę pod drzwiami. Główna tajemnica pada w ostatnim zdaniu i od razu zamienia się w zapowiedź drugiego tomu.

Bohaterowie i relacje

5

Haelyn ma lęk przed śmiercią, ataki paniki, ciotkę, która wmawiała jej, że nie może pamiętać nocy morderstwa, i własną powieść do napisania, czyli historię i charakter. Rion przez kilkaset stron gra jedną melodię, a James i Minnie dają ciepło, którego głównemu duetowi brakuje. Ojciec Riona i Brian to raczej funkcje fabularne niż ludzie.

Styl pisania i atmosfera

3

Pisze się tu potocznie, bez ozdobników, chwilami zabawnie, ale nadmiar powtórzeń przytłacza: ciarki, rumieńce, „Boże, dopomóż!”, przekleństwa w co drugim wewnętrznym monologu i „Nie dotknę jej” powtórzone dwanaście razy z rzędu. Rozdziały Haelyn i Riona dublują sporo scen, prawie słowo w słowo.

Rozrywka i wartość

5

Są momenty, dla których warto było przebrnąć: gwiazdy na suficie, wigilia z indykiem, karaoke i scena nad rzeką. Jest też dużo wody, którą dałoby się wycisnąć bez szkody dla historii. Na plus poważne potraktowanie depresji i pomocy specjalisty, choć wątek ratowania przez miłość potrafi zgrzytać.

Krótko o książce, bez spoilerów

Haelyn, ruda redaktorka, która panicznie boi się śmierci, poznaje Riona, kiedy oboje kopią śmietniki na środku chodnika, a potem przez 576 stron próbuje przebić się przez mur, którym on odgradza się od świata. Ważne tematy podano tu z powagą, tylko że historia urywa się dokładnie w chwili, w której zaczyna mieć coś do powiedzenia.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Nie mogę cię kochać, skoro nie kocham nawet samego siebie”Nadzieja umiera ostatnia, Aleksandra Muraszka

Poruszane motywy

Aleksandra Muraszka opowiada o nadziei, którą łatwo pomylić z ratowaniem drugiego człowieka. Haelyn nosi jaskółkę na nadgarstku, bo chce wierzyć, że będzie lepiej, choć sama co noc walczy z lękiem przed śmiercią i obrazami sprzed szesnastu lat. Rion nie wierzy już w nic poza śmiercią, nienawidzi siebie za tragedię, o której przez całą książkę milczy, i odpycha każdego, kto podejdzie za blisko. Romans jest tu tłem dla rozmowy o depresji, samotności i rodzinie, która potrafi zranić mocniej niż obcy. Główne elementy historii: Nadzieja i jaskółka - tatuaż Haelyn i jej postanowienie, by zostać „bohaterką” Riona. Depresja i myśli samobójcze - Rion, który żyje głównie dlatego, że obiecał to Jamesowi, i przyjaciel, który w końcu sięga po pomoc specjalistów. Trauma z dzieciństwa - Haelyn jako pięciolatka była świadkiem zabójstwa rodziców, a wychowująca ją ciotka wmawiała, że nie może tego pamiętać. Lęk i ataki paniki - opisane od środka, z obu perspektyw, razem ze sposobami, które pomagają przetrwać atak. Rodzina, która odrzuca - ojciec Riona nazywa go nikim, a matka po półtora roku milczenia próbuje odbudować kontakt. Przyjaźń - Minnie i James, którzy są przy bohaterach, gdy oni sami przestają walczyć. Przeznaczenie - James wierzy, że los postawił Haelyn na drodze Riona, a bohaterowie długo się z tego śmieją.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Nadzieja umiera ostatnia” to zamknięta historia?

Nie. To pierwszy tom trylogii Swallow i urywa się w najgorszym możliwym miejscu: bohater wyjawia swoją tajemnicę w ostatnim zdaniu, a pod nim stoi „Ciąg dalszy nastąpi…”. Bez kolejnych tomów nie poznasz ani przeszłości Riona, ani rozwiązania wątków Haelyn.

Ile stron liczy „Nadzieja umiera ostatnia”?

576 stron w wydaniu Wydawnictwa Jaguar z 2023 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Składają się na nie prolog i 42 rozdziały, opowiadane na zmianę przez Haelyn i Riona.

Od ilu lat jest ta książka?

Daję próg 18+. Jest tu długa, bardzo dosłowna scena seksu, sporo wulgaryzmów i alkoholu, ale wiek podnoszą głównie ciężkie tematy: depresja, próby samobójcze, ataki paniki i wspomnienie zabójstwa rodziców widzianego oczami dziecka. Autorka sama ostrzega przed nimi na początku książki. Jeśli te tematy dotyczą cię osobiście, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny i całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.

Dla kogo jest ta książka?

Dla relaksatorów, którzy lubią polskie new adult z mrocznym bohaterem, bardzo wolno rozkręcającym się romansem i emocjami podkręconymi do maksimum, i którym nie przeszkadza czekanie na kolejne tomy. Koneserów może przekonać poważne podejście do depresji i ataków paniki, ale fabuła i styl długo stoją w miejscu. Osobom w kryzysie psychicznym radzę ostrożność, a jeśli potrzebujesz wsparcia, sięgnij najpierw po rozmowę z bliską osobą albo po telefon 116 111.

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Co czytać dalej

Zrób test: co czytać dalej