Tropy w książce
- Akademia i szkoła z internatem
- Przybrana rodzina
- Romantasy
Motywy
- akademia jeźdźców smoków
- wojna i rebelia
- tajne archiwa
- zazdrość o byłą
- sceny 18+
- cliffhanger
Sięgnij, jeśli
- finał „Czwartego skrzydła” zostawił cię z otwartymi ustami i musisz wiedzieć, co dalej z Brennanem i Aretią
- lubisz fantasy o zakazanych księgach, wymazanej historii i propagandzie, w którą wierzą nawet profesorowie
- chcesz romantasy, w której para jest razem od początku, a napięcie budują zdrady, tortury i bitwa o wszystko
Odpuść, jeśli
- męczą cię pary, które przez setki stron kłócą się o to samo i godzą w łóżku
- zazdrość o piękną byłą, która nagle wyrasta na rywalkę, wywołuje u ciebie ziewanie
- po ponad siedmiuset stronach oczekujesz zamknięcia, a nie cliffhangera i czekania na trzeci tom
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
4/10- Kłótnia w pętli. Violet chce pełnej szczerości, Xaden chce usłyszeć „dwa małe słowa”, a potem każe jej zadawać pytania, bo sam z siebie nic nie powie. Ten sam spór wraca w Samarze, w Aretii, w Cordynie i na krawędzi klifu, z tymi samymi argumentami. Po trzecim okrążeniu chciałem im spisać umowę z paragrafami i parafką na każdej stronie.
- Rywalka na zamówienie. Kiedy fabuła potrzebuje zgrzytu w związku, autorka dostarcza piękną byłą Xadena, która rzuca „miałam go pierwsza” i opowiada o jego talentach. Magiczne wytłumaczenie, że Cat wzmacnia cudzą zazdrość, to sprytna wymówka, ale trop z najniższej półki nadal nim jest.
- Bohater bez skazy. Violet sama się zastanawia, gdzie ten mężczyzna ma jakąś wadę, i trudno jej się dziwić. Xaden jest potężny, piękny, gotów spalić miasto dla ukochanej i wyznaje uczucia na zawołanie. Nawet jego mroczne sekrety pracują głównie na tragiczny urok plakatu nad łóżkiem.
- Intryga, która w końcu procentuje. Zakazane dzienniki, skok na królewski skarbiec, tłumaczenie, w którym jedno słowo zmienia sens rytuału, i wojna podawana kadetom jako propaganda wroga. Świat i zagadka są tu lepiej zbudowane niż w pierwszym tomie, a ostatnie sto stron to seria ciosów, z których przynajmniej dwa mnie zaskoczyły.
- Postacie z drugim dnem. Dain przestaje być chłopcem do przegrania trójkąta i dostaje sumienie, a generała Sorrengail z lodowego posągu robi się postacią, o której myślałem długo po lekturze. Sloane, Jesinia i Aaric też mają własne motywacje, a nie tylko funkcję w fabule.
💖 Dla relaksatorów
8/10- Smoki z charakterem. Tairn komentuje wszystko jak emerytowany generał zmuszony do niańczenia nastolatków, a Andarna weszła w okres buntu i proponuje zjadanie sojuszników. Ich przepychanki w głowie Violet to najzabawniejsze strony tej książki.
- Akcja na każdym piętrze. Pojedynki na macie, przesłuchania, nocny skok na skarbiec, ucieczka połowy kwadrantu i bitwa, przy której finał pierwszego tomu wygląda jak rozgrzewka. Rozdziały kończą się tak, że następny zaczyna się odruchowo.
- Romans bez czekania. Para jest razem od początku, więc zamiast niepewności, czy w ogóle się zejdą, są wyznania, zazdrość i gorące sceny. Fani Xadena dostaną go w porcjach, które zadowolą nawet najbardziej wygłodniałych.
- Drużyna. Rhiannon, Ridoc, Sawyer, Imogen i Bodhi to wciąż najcieplejsza część tej historii, a Ridoc potrafi rozładować napięcie nawet w sali przesłuchań.
- Objętość. Ponad siedemset stron to dużo nawet dla fana. Środek krąży wokół tych samych rozmów, treningów i zebrań, a tiki autorki, czyli zaciśnięte szczęki, skręcony żołądek i ponad sto razy powtórzone „cholera”, potrafią zmęczyć każdego.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Konstrukcja jest ambitniejsza niż w pierwszym tomie: zagadka barier, sfałszowana historia, skarbiec, rozłam w Basgiacie i nowe sojusze. Tyle że droga do tych zwrotów jest długa, bo środek tonie w powtarzanych kłótniach, kolejnych treningach i zebraniach Zgromadzenia. Finał to jazda bez trzymanki, z co najmniej jednym ciosem, którego nie przewidziałem, i cliffhangerem, który zatrzaskuje drzwi przed nosem.
Bohaterowie i relacje
Violet jest bystra i uparta, ale tym razem częściej się obraża, niż kombinuje, a jej monolog o Xadenie potrafi zająć całą stronę. Xaden wciąż jest bardziej plakatem niż człowiekiem. Zyskują za to inni: Dain dostaje sumienie, matka Violet zaskakuje, a Sloane, Aaric i Jesinia mają własne cele. Cat to rywalka zbudowana z jednego klocka, do którego autorka dokleiła magiczną instrukcję obsługi.
Styl pisania i atmosfera
Narracja w czasie teraźniejszym niesie akcję, smocze dialogi są zabawne, a fikcyjne dzienniki i podręczniki na początku rozdziałów budują świat lepiej niż niejeden wykład Brennana. W scenach z Xadenem proza wpada jednak w rejestr rozgrzanego pamiętnika: „Jestem podniecona”, „Dom. Bogowie, on smakuje jak dom.” i perła mojej kolekcji, czyli błogość „po najdłuższym orgazmie na świecie”. Zaciśnięte szczęki i żołądki w supeł wracają tak często, że mógłbym prowadzić statystykę.
Rozrywka i wartość
Mimo dłużyzn przeczytałem całość z przyjemnością, a ostatnich stu stron nie dało się przerwać. Fani pierwszego tomu dostaną więcej smoków, więcej świata i więcej Xadena. Mniej zachwyca mnie objętość, bo z tej cegły dałoby się wyciąć solidny plik rozmów o zaufaniu i nikt by nie zauważył braku.
Krótko o książce, bez spoilerów
Violet wraca na drugi rok do Basgiathu z wiedzą, za którą się tam zabija, z chłopakiem, który zdradza sekrety tylko na wyraźne pytanie, i z wicekomendantem, który bardzo chce zobaczyć, jak pęka. To ponad siedemset stron smoków, intryg i kłótni o „dwa małe słowa”: finał wynagradza wiele, ale środek ma więcej tłuszczu niż smocze udko.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Sorrengailowie schodzą lub odlatują z pola bitwy, ale nigdy nie są z niego znoszeni.”Iron Flame. Żelazny płomień, Rebecca Yarros
Poruszane motywy
Rebecca Yarros w drugim tomie przesuwa ciężar z pytania, czy Violet przeżyje, na pytanie, komu w ogóle można wierzyć. Basgiath okazuje się miejscem, w którym znikają książki, ulotki o spalonych miastach zbiera się z krzeseł, zanim ktoś je przeczyta, a kadetów, którzy pytają za dużo, wyprowadza się z Archiwów. Na tym tle toczy się romans pary, która kocha się od pierwszego rozdziału, ale nie umie ze sobą rozmawiać, i rodzinny dramat Sorrengailów, w którym nikt nie jest tym, za kogo uchodził. Najciekawiej wypadają tu pytania o cenę: ile wolno poświęcić, żeby chronić bliskich, i ile prawdy można przemilczeć w dobrej wierze. Główne elementy historii: Prawda i propaganda - wymazane języki, zakazane dzienniki i wojna, o której cywile nie mają pojęcia. Zaufanie w związku - Violet chce pełnej szczerości, Xaden odpowiada tylko na zadane pytania i oboje płacą za to kłótniami. Rodzina - zmartwychwstały Brennan, porywcza Mira i matka, której decyzje z bliska wyglądają zupełnie inaczej. Wojna z veninami - bariery, stop, runy i sojusz z lotnikami gryfów, z którymi jeszcze wczoraj się walczyło. Cena mocy - wypalanie się, tortury w celi i moc, która może zmienić człowieka w coś innego. Trauma - koszmary, odruchy po przesłuchaniach i żałoba po Liamie, która wraca w najmniej spodziewanych chwilach. Drużyna - przyjaciele, którzy idą za Violet także wtedy, gdy oznacza to dezercję.
Pytania i odpowiedzi
Czy można czytać „Iron Flame” bez znajomości „Czwartego skrzydła”?
Nie warto. To drugi tom cyklu Empireum, który zaczyna się trzy dni po finale pierwszego i nie przypomina, kto kim jest ani co wydarzyło się w Ressonie. Kończy się mocnym cliffhangerem, a historię kontynuuje trzeci tom, „Onyx Storm”.
Ile stron liczy książka?
704 strony w wydaniu Filii z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Mieści się w nich 66 rozdziałów podzielonych na dwie części.
Od ilu lat jest ta książka?
Pełnoletność to tutaj dolna granica. Są trzy długie, bardzo dosłowne sceny seksu i kilka kolejnych zasygnalizowanych, mnóstwo wulgaryzmów, a przemoc jest cięższa niż w pierwszym tomie: wielodniowe tortury bohaterki, egzekucje, kadeci paleni żywcem i okaleczenia w bitwie. Wydawca już na pierwszej stronie ostrzega przed torturami, rozczłonkowaniem i śmiercią.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Przede wszystkim dla fanów „Czwartego skrzydła”, którzy chcą więcej smoków, więcej świata i więcej Xadena, a długość ich nie przeraża. Relaksator będzie zachwycony akcją i finałem. Koneser polubi intrygę z dziennikami i rozłam w Basgiacie, ale przy kolejnej kłótni pary o to samo zacznie liczyć strony do końca rozdziału.
Co czytać dalej
Czwarte skrzydło
Rebecca Yarros
Pierwszy tom cyklu, bez którego „Iron Flame” nie ma sensu: most, Odsiew i bitwa o Resson.
★ 6/10🧠 4💖 8🌶️ 718+
Czytaj recenzję
Cień w żarze
Jennifer L. Armentrout
Inna gruba romantasy dla dorosłych, z mrocznym bohaterem i podobną dawką pikanterii.
★ 6/10🧠 4💖 8🌶️ 818+
Czytaj recenzję
Światło w płomieniu
Jennifer L. Armentrout
Też: cliffhanger.
★ 5/10🧠 4💖 8🌶️ 918+
Czytaj recenzję
