Sięgnij, jeśli
- szukasz ciepłej historii o pierwszej miłości, po której świat wydaje się odrobinę lepszy
- lubisz slow burn i sceny, w których najwięcej dzieje się w spojrzeniach, a nie w dialogach
- chcesz dać nastolatkowi mądrą opowieść o odkrywaniu siebie, przyjaźni i stawianiu granic
Odpuść, jeśli
- oczekujesz zwrotów akcji i fabuły, której nie da się przewidzieć po kilkudziesięciu stronach
- nie przepadasz za komiksami i historiami opowiadanymi bardziej obrazem niż słowem
- denerwuje cię, gdy tom urywa się w najciekawszym momencie i odsyła do kolejnego
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
6/10- Bohaterowie z krwi i kości. Charlie jest nieśmiały, przeprasza częściej, niż mówi dzień dobry, i ma za sobą rok szykan, ale nie jest ofiarą z plakatu kampanii społecznej. Nick nie dostaje gotowej etykiety - jego odkrywanie siebie, z wyszukiwarką, internetowymi quizami i ucieczką pod kołdrę, jest niezręczne i prawdziwe.
- Opowiadanie obrazem. Najmocniejsze sceny dzieją się bez słów: dłoń, która prawie dotyka drugiej dłoni na kanapie, popołudnie w śniegu z psem, odpowiedź na czacie, którą Charlie pisze przez pięć minut. Oseman wie, kiedy zamilknąć, i to jest prawdziwy warsztat.
- Granice i zgoda. Wątek Bena pokazuje relację, w której jedna strona bierze, co chce, bez taniego dramatu i bez rozmywania winy. Kontrast z Nickiem, który pyta, czeka i staje w obronie, mówi młodemu czytelnikowi więcej niż niejeden poradnik.
- Fabuła bez niespodzianek. Szkielet jest prosty jak tabliczka mnożenia: poznają się, zaprzyjaźniają, jeden się zakochuje, drugi się waha, pierwszy pocałunek. Wiedziałem, dokąd to zmierza, od pierwszego porannego zebrania w ławce i ani razu się nie pomyliłem.
- Drugi plan na skróty. Harry Greene to homofob bez żadnej innej cechy, a koledzy z drużyny służą głównie do plotkowania na boisku. Tao i Tori mają charakter, ale dostają ledwie po kilka scen, więc zostaje niedosyt.
💖 Dla relaksatorów
9/10- Ciepło. To historia, która przytula. Nawet kiedy robi się trudno, wiadomo, że ktoś stanie obok - przyjaciel, siostra albo chłopak w kurtce z futerkiem.
- Chemia i slow burn. Napięcie między Charliem a Nickiem buduje się powoli i smakowicie: ścięte włosy, pożyczona bluza, film, którego Charlie nie dokończył. Kiedy wreszcie dochodzi do pocałunku, czeka się na niego tak samo jak bohaterowie.
- Humor. Sporo tu lekkich, zabawnych momentów: wybuchające wieczne pióro, przepychanki przy odrabianiu matematyki, Mario Kart i Tao przekomarzający się z nauczycielem wuefu o czapkę. Kilka razy uśmiechnąłem się szeroko.
- Szybka lektura. Dużo rysunku, mało tekstu, krótkie sceny. Czyta się w jeden wieczór, a niektóre strony ogląda się drugi raz.
- Urwany finał. Tom kończy się w momencie, w którym chce się wiedzieć, co dalej, więc bez drugiej części pod ręką można poczuć się porzuconym.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Tu nie ma intrygi, jest codzienność: poranne zebrania u wychowawcy, treningi, sobota z psem w śniegu, urodziny kolegi w hotelu. Historia płynie spokojnie od stycznia do kwietnia i każdy jej krok da się przewidzieć, ale jest dobrze rozłożona - wątek Bena daje napięcie w pierwszej połowie, wahanie Nicka w drugiej. Minus za to, że tom urywa się w pół zdania i nie stanowi pełnej całości.
Bohaterowie i relacje
Charlie i Nick są napisani z czułością i bez taryfy ulgowej: jeden przez lata nauczył się przepraszać za wszystko, drugi przez pół tomu nie potrafi nazwać tego, co czuje. Dobrze wypadają Tao, który broni przyjaciela tak głośno, jak tylko umie, i Tori, która mówi mało, ale w punkt. Słabiej czarne charaktery: Harry to wyłącznie homofobia z urodzinowym tortem, a Ben, choć groźny, zostaje szkicem.
Styl pisania i atmosfera
Kreska jest prosta, miękka i utrzymana w dwóch kolorach, a Oseman świetnie operuje ciszą: całe strony bez dymków, rysunkowe listki i kwiatki, które pojawiają się, kiedy bohaterom mocniej bije serce. Brzmi słodko, bo jest słodkie, ale działa. Rysunek bywa nierówny, a twarze w tle czasem są ledwie zaznaczone, tylko że atmosfera z nawiązką to wynagradza.
Rozrywka i wartość
Przeczytałem w jeden wieczór, z uśmiechem, który czasem zamieniał się w zaciśnięte zęby - przy scenie w sali muzycznej i na urodzinach Harry'ego. To lektura, po której ma się ochotę napisać do przyjaciela. Plus za to, że homofobia i przemoc w relacji są pokazane jasno i bez moralizowania, a ciepło ani razu nie zamienia się w lukier.
Krótko o książce, bez spoilerów
- powieść graficzna
- romans LGBTQ+
- slow burn
- szkoła dla chłopców
- pierwsza miłość
- coming out
- przemoc rówieśnicza
Charlie, o którym cała szkoła wie, że jest gejem, trafia do ławki z Nickiem, gwiazdą drużyny rugby, i z niewinnych porannych pogawędek robi się coś, czego żaden z nich nie planował. Fabuła mieści się w jednym zdaniu, ale opowiedziana jest z takim wyczuciem, że brak fajerwerków przestaje mieć znaczenie.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczeniePoruszane motywy
Alice Oseman opowiada o pierwszej miłości tak, jak się ją pamięta z czasów szkoły: z analizowaniem każdej wiadomości, z sercem w gardle przy przypadkowym dotknięciu ręki i ze strachem, że ktoś się domyśli. Tłem jest angielska szkoła dla chłopców, w której rok wcześniej Charlie był celem wyzwisk, a homofobia wciąż wisi w powietrzu, choć częściej w komentarzach niż w pięściach. Najważniejsze dzieje się jednak w głowach bohaterów: Charlie uczy się, że nie musi godzić się na byle co, a Nick odkrywa, że to, co czuje, nie musi pasować do etykiety, którą do tej pory nosił bez zastanowienia. Główne elementy historii: Pierwsza miłość - powolne zbliżanie się dwóch chłopaków, od porannych pogawędek do pocałunku w pustej sali hotelowej. Odkrywanie siebie - Nick, który po jednej sobocie z Charliem zaczyna szukać w internecie odpowiedzi na pytanie, kim jest. Granice i zgoda - tajny związek z Benem, w którym liczyły się tylko jego potrzeby, i scena, w której Charlie wreszcie mówi stanowcze nie. Homofobia i przemoc rówieśnicza - szykany z przeszłości, plotki w szatni i Harry Greene, któremu Nick w końcu mówi, co o nim myśli. Przyjaźń - Tao, który ostrzega Charliego przed złamanym sercem, i Tori, która słucha bez zbędnych słów. Sport i przynależność - drużyna rugby, do której Charlie trafia jako najmniejszy i najmniej oczywisty zawodnik. Rodzina - mama Nicka, która widzi więcej, niż mówi, i dom Charliego pełen rodzeństwa.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Heartstopper. Tom 1” to zamknięta historia?
Nie. To pierwszy tom serii, który kończy się w ważnym momencie, a historia Nicka i Charliego toczy się dalej w kolejnych częściach, więc warto czytać po kolei. Obaj bohaterowie pojawili się wcześniej na drugim planie debiutanckiej powieści Alice Oseman, ale jej znajomość nie jest potrzebna.
Ile stron liczy komiks?
Polskie wydanie liczy 288 stron. Większość to rysunki, często bez słów, więc czyta się go w jeden lub dwa wieczory.
Od ilu lat jest ten komiks?
Moim zdaniem od 13 lat. Erotyki nie ma, są tylko pocałunki. Pojawiają się za to wulgaryzmy, homofobiczne wyzwiska, wspomnienie szykan w szkole i scena, w której Ben całuje Charliego wbrew jego woli. Wszystko pokazane delikatnie, ale wyraźnie, więc dobrze, jeśli młodszy czytelnik ma z kim o tym porozmawiać.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla relaksatorów, którzy chcą ciepłej, spokojnej historii o pierwszej miłości, i dla nastolatków, którzy szukają opowieści, w której mogą odnaleźć siebie. Koneser doceni bohaterów i opowiadanie obrazem, ale fabularnych niespodzianek tu nie znajdzie. To także dobry wybór dla tych, którzy znają serial i chcą sięgnąć do źródła.
Co czytać dalej
W pierścieniu ognia
Suzanne Collins
🧠 8💖 6🌶️ 213+
Czytaj recenzję
Papierowe miasta
John Green
Też szkoła, przyjaźń i dorastanie, tylko z większą dawką przygody i równie dobrymi bohaterami.
🧠 8💖 8🌶️ 113+
Czytaj recenzję
Gwiazd naszych wina
John Green
Inna młodzieżowa historia pierwszej miłości, która nie unika trudnych tematów, choć wyciska znacznie więcej łez.
🧠 7💖 9🌶️ 113+
Czytaj recenzję