Przejdź do treści
Półka Moja książka

Rankingi

Agnieszka Lingas-Łoniewska - książki, od której zacząć

Ten od Liceum

Agnieszka Lingas-Łoniewska: książki tej autorki ukazują się w tempie, za którym nie nadążam - Biblioteka Narodowa notuje jej powieści od 2011 roku, a co roku dochodzą nowe tytuły i wznowienia. Przeczytałem i oceniłem cztery: „Molly”, „Brudny świat”, „Gdyby miało nie być jutra” i „W szpilkach od Manolo”. Mówię od razu: to romanse i powieści obyczajowe dla dorosłych, nie młodzieżówki, a moje oceny są chłodne. Niżej piszę, od której zacząć i czego się spodziewać, bez namawiania na całą półkę.

Lingas-Łoniewska to wrocławska autorka, którą czytelnicy nazywają Dilerką Emocji, i ten przydomek sporo tłumaczy. Jej książki mieszają romans z dramatem i sensacją: są tu kradzione samochody, gangsterzy, gwiazdy rocka i porwania, a uczucia grają na najwyższych tonach. W „Molly” i „W szpilkach od Manolo” za bohaterami można jeździć palcem po mapie Wrocławia, a w „Gdyby miało nie być jutra” tę rolę gra Wałbrzych.

Oceniam w dwóch skalach. Dla koneserów, którzy szukają nietuzinkowej fabuły, zwrotów akcji i dobrze napisanych bohaterów, żadna z czterech nie wyszła u mnie z dolnej części skali: tajemnice rozwiązuje jedna szczera rozmowa, złoczyńcy syczą jak w kreskówce, a zazdrość i pięść bohaterów książki zbyt często biorą za dowód miłości. Dla relaksatorów, którym sztampa nie przeszkadza, wypada wyraźnie lepiej: tempo, emocje na pełnym gazie, pyskate bohaterki i finały skrojone pod chusteczki. Ocena ogólna jest wyrównana, oczko wyżej wychodzi tylko „Molly”.

Jedna, łączna ocena książki: styl, bohaterowie, fabuła i emocje. To nie średnia z oceny konesera i relaksatora. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Linki
Molly
Agnieszka Lingas-Łoniewska
5/10 18+
8
3
7
Recenzja O czym jest
Brudny świat
Agnieszka Lingas-Łoniewska
4/10 18+
7
3
6
Recenzja O czym jest
Gdyby miało nie być jutra
Agnieszka Lingas-Łoniewska
4/10 18+
6
3
6
Recenzja O czym jest
W szpilkach od Manolo
Agnieszka Lingas-Łoniewska
4/10 16+
5
2
6
Recenzja O czym jest

Skąd te liczby? Jak oceniam - co znaczy każda ocena i dlaczego Twoja może być inna.

Zobacz cały ranking (146 książek) z filtrami wieku, pikanterii i sortowaniem

Książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, które oceniłem

Każda z czterech to osobna, zamknięta historia, więc kolejność czytania jest dowolna. Karty idą od najwyżej ocenionej.

Molly

Agnieszka Lingas-Łoniewska

★ 5/10🧠 3💖 7🌶️ 818+

Najlepsza z czterech i ta, od której bym zaczął. Dwudziestojednoletnia Molly, wychowanka domu dziecka, w dzień siedzi na infolinii, a nocą „pożycza” cudze auta, aż zwija zielonego mustanga poukładanemu prezesowi, który pamięta ją z dzieciństwa i zna prawdę o ich ojcach. Bronią się bohaterka, która sama siada za kierownicą i pyskuje każdemu, oraz jej przyjaciel Robson, jedyna postać z prawdziwym ciężarem. Tajemnicę rozgryzasz dużo wcześniej niż Molly, a finał piętrzy nieszczęścia, aż przestają działać. Sceny seksu są długie i opisane wprost, a kradzieże aut i jazda po alkoholu długo uchodzą tu za romantyczną przygodę.

RecenzjaO czym jest

Brudny świat

Agnieszka Lingas-Łoniewska

★ 4/10🧠 3💖 6🌶️ 718+

Los Angeles: Tommy, frontman najpopularniejszego zespołu na świecie, żyje od imprezy do imprezy, a Kati, nowa autorka tekstów, wychowuje sama synka, który przestał mówić i porozumiewa się, pisząc. Najbardziej ponura z czterech, bo pod rockowym harlequinem siedzi historia o przemocy domowej i nałogu, a finał zmienia ton całej książki. Kłopot w tym, że narrator zapowiada tragedię z daleka, a zaborczość Tommy'ego tekst podaje jako romantyzm. Męczy „dziewczynko” powtórzone kilkadziesiąt razy.

RecenzjaO czym jest

Gdyby miało nie być jutra

Agnieszka Lingas-Łoniewska

★ 4/10🧠 3💖 6🌶️ 618+

Sławna aktorka Milena wraca po dwudziestu latach do Wałbrzycha na premierę swojego filmu, a na sali siedzi Igor „Krasny” Kraśnik, jej pierwsza miłość z liceum, dziś właściciel kasyn i samotny ojciec dwóch chłopców. Romans drugiej szansy z prawdziwym miastem w tle: Piaskowa Góra, Podgórze i zamek Grodno mają tu adres i zapach. Najlepiej wypada Igor w domu, przy synach, słabiej tajemnica sprzed lat i gangsterka płytka jak kałuża. Uprzedzam, że w końcówce przemoc wobec kobiety staje się pretekstem do męskiej zemsty, a epilog podaje ją jak nagrodę.

RecenzjaO czym jest

W szpilkach od Manolo

Agnieszka Lingas-Łoniewska

★ 4/10🧠 2💖 6🌶️ 516+

Najlżejsza z czterech i jedyna, którą dałbym szesnastolatkowi, choć pisana jest dla dorosłych czytelniczek. Trzydziestopięcioletnia Liliana z wrocławskiej korporacji robi awanturę o miejsce parkingowe facetowi z czarnej beemki, który kilka godzin później zostaje jej nowym szefem, a w mieście giną młode kobiety. Podtytuł obiecuje komedię, kryminał i romans, a na własnych nogach stoi głównie komedia: pyskata narratorka, babska ekipa z biura i ciotki przy rosole. Śledztwo toczy się poza kadrem, a sceny łóżkowe są krótkie i bez szczegółów.

RecenzjaO czym jest

Lingas-Łoniewską znajdziesz też w antologii „Zakochane Zakopane latem”, gdzie obok sześciorga innych autorów ma jedno opowiadanie, „Koniec świata!”. Trzydziestolatka z Wrocławia jedzie w nim po rozstaniu pod Tatry na weekend dla zakochanych par. Antologia nie ma tu osobnej karty, bo w tabeli liczę tylko powieści autorki.

Od czego zacząć czytać Agnieszkę Lingas-Łoniewską

Od „Molly”: najwyżej ją oceniam, ma bohaterkę z charakterem i najlepiej pokazuje, za co czytelniczki lubią tę autorkę, czyli tempo, Wrocław i emocje wyciskane do ostatniej kropli. Jeśli wolisz się pośmiać, a pikanterię znosisz w małych ilościach, weź „W szpilkach od Manolo”. „Gdyby miało nie być jutra” to wybór dla fanów romansów drugiej szansy z dziećmi i rodzinnym ciepłem, a „Brudny świat” dla tych, którzy przy romansie lubią popłakać i nie boją się ciężkich tematów. Koneserom mówię wprost: żadna z czterech nie jest lekturą obowiązkową.

Inną polską autorkę romansów dla dorosłych omówiłem we wpisie o książkach Joanny Balickiej, a najgorętsze tytuły z całej bazy zebrałem w rankingu najbardziej pikantnych książek New Adult. Rodzimych autorów młodzieżówek znajdziesz w zestawieniu polskich książek młodzieżowych, a progi wieku wszystkich moich recenzji porównasz w tabeli z filtrem wieku.

Książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, których jeszcze nie czytałem

Lingas-Łoniewska pisze głównie cyklami. Niżej najważniejsze z nich według katalogu Biblioteki Narodowej, z rokiem pierwszego wydania. Żadnego jeszcze nie czytałem, więc nie oceniam i nie streszczam.

Zakręty losu

Agnieszka Lingas-Łoniewska

bez oceny na blogu

Tetralogia, którą wydawca nazywa kultowym cyklem autorki: „Zakręty losu”, „Braterstwo krwi” i „Historia Lukasa” z 2012 roku oraz „Nowe pokolenie” z 2016. Stąd pochodzą Łukasz „Lukas” Borowski, który gościnnie pojawia się w „Gdyby miało nie być jutra”, i adwokatka Katarzyna Borowska z „Molly”. Jeszcze nie czytałem.

Bezlitosna siła

Agnieszka Lingas-Łoniewska

bez oceny na blogu

Osiem tomów, od „Kastora” z 2019 roku po „Veyrona” z 2026. Według opisu wydawcy to obyczajowe romanse o zawodnikach MMA z mroczną przeszłością i kobietach, które wcześniej doświadczyły przemocy ze strony mężczyzn. Na blogu jeszcze bez oceny.

Syndykat

Agnieszka Lingas-Łoniewska, Anna Szafrańska

bez oceny na blogu

Cykl pisany wspólnie z Anną Szafrańską: osiem tomów, od „Siły honoru” z 2020 roku po „Siłę syndykatu” z 2026. Ten cykl jeszcze przede mną.

Na liście czekają też trylogie „Łatwopalni” (od 2013 roku), „Szukaj mnie wśród lawendy” („Zuzanna”, „Zofia”, „Gabriela”, 2014-2015) i „Gangsta paradise” („Reno”, „Katan”, „Pako”, 2022), cykle „Zbuntowani”, „Hot fire” i „Kolacja z Tiffanym” oraz powieści spoza cykli, między innymi „Obrońca nocy”, „Skazani na ból” i „Piętno Midasa”.

Pytania i odpowiedzi

Od której książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zacząć?

Od „Molly”: wyszła u mnie najlepiej z czterech, a wrocławska złodziejka aut to bohaterka, której nie pomylisz z żadną inną. Jeśli wolisz komedię i mniej erotyki, weź „W szpilkach od Manolo”. Wszystkie cztery to zamknięte historie, więc kolejność nie gra roli.

Czy książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to young adult?

Te, które przeczytałem, nie. Bohaterowie mają od dwudziestu jeden do czterdziestu lat, myślą o kredytach, dzieciach i ślubach, a autorka pisze z myślą o dorosłych czytelniczkach. Z tytułów, których nie czytałem, Biblioteka Narodowa przy jednym z wydań „Skazanych na ból” podaje podtytuł z hasłem new adult.

Od ilu lat są książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej?

Trzy z czterech daję od 18 lat: „Molly”, „Brudny świat” i „Gdyby miało nie być jutra” mają sceny seksu opisane wprost, a obok nich alkohol, narkotyki, przemoc, broń i śmierć bliskich. „W szpilkach od Manolo” dostaje próg 16+, bo sceny łóżkowe są krótkie i bez szczegółów, choć przekleństw i sprośnych żartów jest tam bez liku. W tych trzech mocniejszych powieściach pojawia się też temat samobójstwa. Jeśli dotyczy ciebie albo kogoś bliskiego, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111. Młodszym czytelnikom polecam raczej romanse bez scen erotycznych.

Czy książki Lingas-Łoniewskiej są ze sobą powiązane?

Luźno. Każdą z moich czterech przeczytasz bez znajomości innych, ale autorka lubi gościnne występy. W „Gdyby miało nie być jutra” pojawia się Łukasz „Lukas” Borowski, bohater tetralogii „Zakręty losu”, a w „Molly” adwokatka Katarzyna Borowska, przy której przypis odsyła do tego samego cyklu. W „Brudnym świecie” prezesem wytwórni jest James Maseratti, bohater „Obrońcy nocy”. Tylko „W szpilkach od Manolo” nie nawiązuje do niczego.

Która książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jest najbardziej pikantna?

Z przeczytanych „Molly”: kilka długich scen seksu, w tym dwie na masce samochodu. Tuż za nią „Brudny świat”, potem „Gdyby miało nie być jutra” z dwiema krótszymi scenami opisanymi wprost. Najłagodniejsza jest „W szpilkach od Manolo”, w której więcej jest sprośnych żartów niż samych scen.