Przejdź do treści
Półka Moja książka
Okładka: Molly, Agnieszka Lingas-Łoniewska

Recenzja

Molly - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Agnieszka Lingas-Łoniewska Wszystkie książki autorki →

Ten od Liceum

★ 5/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

3/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

7/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

8/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

18+

Motywy

  • romans obyczajowy
  • bad girl i grzeczny prezes
  • kradzione samochody
  • rodzinna tajemnica
  • melodramat
  • sceny 18+
  • polska autorka

Sięgnij, jeśli

  • lubisz bohaterki, które same siadają za kierownicą, a grzecznego faceta sadzają na miejscu pasażera
  • chcesz polskiego romansu z Wrocławiem w tle, kradzionymi autami i rodzinną tajemnicą
  • nie boisz się finału, w którym łzy, wyrok i wielkie uczucie lecą jedno po drugim

Odpuść, jeśli

  • spodziewasz się młodzieżówki, bo tu są opisowe sceny seksu, wulgaryzmy i bohaterka po dwudziestce
  • przewidywalne tajemnice zapowiadane przez bohatera w każdym rozdziale wystawiają twoją cierpliwość na próbę
  • źle znosisz kradzieże aut i jazdę po alkoholu podane jako romantyczna przygoda

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

3/10
  • Bohaterka pod prąd. Molly to rzadki okaz w polskim romansie: to ona kradnie auta, pyskuje i gna 160 km/h po obwodnicy, a prezes siedzi obok i trzyma się klamki. Pod pancerzem jest dziewczynka z bidula, która boi się ciemności, i te fragmenty autorce wychodzą najlepiej.
  • Robson. Przyjaciel, pierwsza miłość, obrońca i autodestrukcyjny chłopak w jednym. Jedyna postać, której nie dało się opisać jednym przymiotnikiem, i jego ostatnia scena ma ciężar, którego brakuje reszcie książki.
  • Tajemnica wyłożona na stół. Wiktor co rozdział kończy monologiem o tym, że musi jej wyznać prawdę i że ona go za nią znienawidzi. Czytelnik zna winowajcę długo przed bohaterką, a samo wyjaśnienie dostaje od Barona z teczki, w jednym akapicie, jak w wykładzie złoczyńcy.
  • Melodramat bez hamulców. W ostatnich rozdziałach autorka wrzuca wszystko naraz: skok, strzelanina, śmierć, areszt, ciąża przykryta kłamstwem, nóż przemycony w butelce z jedzeniem dla dziecka, OIOM. Każdy z tych elementów osobno mógłby działać, razem przypominają kierowcę, który zapomniał, gdzie jest pedał hamulca. Na deser epilog, który udaje, że bohaterka leży pod płytą, żeby po akapicie wyjąć ją z kapelusza.
  • Tekturowe tło. Władysław Tuli w każdej kwestii syczy jak czarny charakter z kreskówki, Beata zostaje sprowadzona do biustu („cycatka”), a Marietta do roli tej, która doniesie. Nawet zazdrosne kobiety z restauracji wyglądają, jakby wyszły z jednej foremki.

💖 Dla relaksatorów

7/10
  • Start z piskiem opon. Pierwsza noc z kradzionym mustangiem i puentą „To mój mustang, pięknotko” to świetne otwarcie. Od razu wiadomo, kto w tym związku będzie prowadził.
  • Riposty. Molly ma cięty język: SMS „Z ryb najbardziej lubię czekoladę”, Wiktor przedstawiony jako „trener aikido”, całka podsunięta maklerowi, który uważa, że kobiety nie radzą sobie z matmą. Takie sceny dodają książce lekkości.
  • Wrocław na mapie. Łaciarska, Klecina, Kozanów, Popowice, Sukiennice, cmentarz Grabiszyński. Kto zna miasto, może jeździć za bohaterami palcem po mapie.
  • Emocje na finał. Śmierć Robsona, więzienie, córeczka i wystawa jego obrazów w epilogu to sceny skrojone pod chusteczki. Relaksatorka, która lubi popłakać przy romansie, będzie miała okazję.
  • Erotyka z kiczem. Seks na masce samochodu wraca dwa razy, a w scenach łóżkowych padają kwiatki w rodzaju „Kocham twoje bułeczki” albo „kotka na gorącym blaszanym dachu”. Komuś to podkręci temperaturę, mnie wybijało z historii.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

4

Początek ma energię: kradziony mustang, nocne rajdy, flirt przez SMS-y i grill, na którym Molly rozstawia gości po kątach. Potem fabuła długo krąży między kłótnią, seksem na zgodę i kolejnym kradzionym autem, a tajemnica ojców, która miała trzymać napięcie, jest jasna dla czytelnika na długo przed bohaterką. Finał to lawina nieszczęść, w której jedno tragiczne wydarzenie goni drugie, aż przestają robić wrażenie.

Bohaterowie i relacje

6

Molly jest ciekawsza niż typowa bohaterka romansu, a jej relacja z Robsonem to najmocniejsza rzecz w książce: czuła, zaborcza, bolesna. Wiktor wypada płasko, bo jest za bardzo idealny: cierpliwy, bogaty, zawsze gotowy przyjechać, a na koniec sprzedaje firmę i przeprowadza się do Grudziądza. Ojciec Wiktora, Beata i Marietta to funkcje fabularne. Niepokoi też, że scena, w której Robson rani Molly, zostaje od razu przykryta pierwszą nocą z Wiktorem i nikt już do niej poważnie nie wraca.

Styl pisania i atmosfera

4

Narracja przeskakuje między Molly i Wiktorem w środku rozdziału, bez żadnego znaku, a oba głosy brzmią tak samo, więc kto mówi, zgaduje się po końcówkach czasowników. Bohaterowie bez przerwy wzruszają ramionami i przewracają oczami, a romantyczne zdania potrafią się rozpaść w rękach („Była jak kwiat, delikatna, ale i wytrzymała”). Plus za motta z polskiego rapu i za wrocławskie realia, które dają książce klimat.

Rozrywka i wartość

6

Lekka lektura na wieczór wychodzi z tego niezła: dużo dialogów, humor Molly, chemia z Wiktorem i finał, który ma wycisnąć łzy. Problem w tym, że kradzieże aut i jazda po alkoholu są tu niemal do końca romantyczną przygodą, a rachunek przychodzi dopiero w postaci strzelaniny i wyroku. Dobrze, że ostatecznie przychodzi.

Krótko o książce, bez spoilerów

Molly „pożycza” cudze samochody, a pierwszej nocy zwija mustanga facetowi, który okazuje się chłopakiem z jej dzieciństwa i synem wspólnika jej ojca. Wrocławski romans dla dorosłych, który zaczyna z piskiem opon, a kończy jako melodramat jadący bez hamulców.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Jestem Molly. Sam wiesz. Urodziłam się po to, aby niszczyć świat.”Molly, Agnieszka Lingas-Łoniewska

Poruszane motywy

Agnieszka Lingas-Łoniewska opowiada o dziewczynie, której dzieciństwo zabrali dorośli: ojciec, który poszedł siedzieć, matka, która nie miała siły walczyć z chorobą, i wspólnik ojca, który obiecał opiekę, a potem o niej zapomniał. Molly odpłaca światu adrenaliną, kradzionymi autami i zasadą, że nikogo nie wpuszcza za blisko. Wiktor ma być tym, który ją z tego wyciągnie, tyle że sam przychodzi z obciążeniem po swoim ojcu. Pod romansem z pazurem kryje się opowieść o winie dorosłych, za którą płacą dzieci, i o tym, czy da się zbudować coś normalnego na tak krzywym fundamencie. Główne elementy historii: Dom dziecka i rodziny zastępcze - przezwiska, kary, spanie w ciemności i opiekunowie, dla których dziecko było źródłem dochodu. Grzechy ojców - wspólna firma Tarczyńskiego i Tulego, przegrane w pokera pieniądze klientów i wyrok odsiadywany za kogoś innego. Przyjaźń z Robsonem - brat z wyboru, pierwszy chłopak i obrońca, który sam staczał się przez alkohol, narkotyki i Mariettę. Adrenalina - nocne rajdy kradzionymi autami jako sposób na zagłuszenie bólu i zapowiedź katastrofy. Prawda i kłamstwo - Wiktor zwlekający z wyznaniem i Molly, która w obronie przed bliskością sama zaczyna kłamać. Druga szansa - więzienie, macierzyństwo i powolna nauka zaufania do drugiego człowieka.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Molly” to część serii?

Nie, to pojedyncza powieść z zamkniętym zakończeniem i dwoma epilogami. Jedyne mrugnięcie do innych książek autorki to adwokatka Katarzyna Borowska, o której przypis odsyła do tetralogii „Zakręty losu”, ale do zrozumienia „Molly” nie trzeba jej znać.

Ile stron liczy książka?

416 stron w wydaniu Burda Książki z 2020 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. W 2025 roku powieść wróciła do księgarń we wznowieniu wydawnictwa JakBook. W środku jest prolog, 25 rozdziałów i dwa epilogi.

Od ilu lat jest ta książka?

Daję próg 18+. Są tu długie, opisowe sceny seksu, przekleństwa na każdej stronie, alkohol i narkotyki, strzelanina, śmierć bliskiej osoby i wspomnienia przemocy wobec dzieci w rodzinach zastępczych. Pojawia się też wzmianka o samobójstwie i moment, w którym bohaterka po stracie przyjaciela chce umrzeć. Jeśli taki temat dotyka cię osobiście, porozmawiaj z kimś zaufanym, a nastolatki mogą zadzwonić pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.

Dla kogo przeznaczona jest ta książka?

Dla dorosłych relaksatorów, którzy lubią polskie romanse obyczajowe z pikanterią, wyrazistą bohaterką i dużą porcją dramatu, a przewidywalność fabuły im nie przeszkadza. Molly i Robson bronią się także w oczach konesera, ale intryga i finał są podane zbyt grubą kreską, żeby zrobić na nim wrażenie.

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Co czytać dalej

Zrób test: co czytać dalej