Tropy w książce
- Przybrana rodzina
- Romantasy
Motywy
- urban fantasy
- Nocni Łowcy w Nowym Jorku
- demony i Podziemni
- zakazana miłość
- młodzieżowa fantastyka
- kontynuacja serii
Sięgnij, jeśli
- „Miasto kości” zostawiło cię z pytaniem, co Valentine zrobi z Kielichem Anioła
- lubisz urban fantasy, w której demony, wampiry i faerie kręcą się po zwykłym Brooklynie
- postacie z drugiego szeregu, jak Simon, Magnus czy Alec, potrafią cię kupić bardziej niż główna para
Odpuść, jeśli
- romans między bohaterami, którzy uważają się za rodzeństwo, budzi w tobie raczej niesmak niż napięcie
- wolisz fantasy pisaną oszczędnie, a długie monologi złoczyńcy usypiają cię szybciej niż kołysanka
- szukasz zamkniętej historii, bo ten tom wymaga znajomości pierwszego i kończy się kilkoma otwartymi sprawami
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
5/10- Simon wyrasta na bohatera tomu. Najzwyklejszy chłopak w obsadzie przechodzi drogę, której się nie spodziewałem: od zazdrosnego przyjaciela do kogoś, kto musi od nowa ułożyć sobie życie. Scena z broszurą „Jak ujawnić się przed rodzicami” jest jednocześnie zabawna i smutna.
- Postacie z charakterem. Inkwizytorka z historią syna, Maryse rozdarta między strachem a miłością, Alec ukrywający związek z Magnusem. Clare daje im motywacje, a nie tylko rolę przeszkody na drodze bohaterów.
- Deus ex stela. Clary odkrywa, że umie tworzyć nowe Znaki, i od tej chwili niemal każdy problem ma gotowe rozwiązanie: zamknięta cela, ściana ładowni, cały statek. Najważniejsze starcie wygrywa rysunek, a nie przemyślana decyzja.
- Złoczyńca na mównicy. Valentine dostaje kilka długich przemówień o zdegenerowanych rasach i demonach. Bywa przekonujący, ale częściej miałem wrażenie, że autorka jego ustami tłumaczy czytelnikowi fabułę.
- Melodramat zamiast napięcia. Uczucie Clary i Jace’a to w tym tomie głównie spojrzenia, wyznania w drzwiach łazienki i deklaracje w stylu „będę tylko twoim bratem”, które niczego nie zmieniają. Konflikt jest rozdmuchany, a jego rozwiązania i tak trzeba szukać w kolejnym tomie.
💖 Dla relaksatorów
8/10- Tempo i rozmach. Loch pod Cichym Miastem, Jasny Dwór pod stawem w Central Parku, nocny pogrzeb w Queens, furgonetka jadąca po East River i bitwa na statku pełnym demonów. Nudy tu nie uświadczysz.
- Humor w dialogach. Jace pyta Inkwizytorkę: „Czyżby pani sugerowała, że jestem gruby?”, Magnus proponuje, że kopnie nieprzytomnego, żeby sprawdzić, czy żyje, a Simon komentuje wszystko jak gracz D&D. Bez tych ripost książka byłaby ciężka jak zbroja.
- Romans pod górkę. Pocałunek w Jasnym Dworze i ciągłe chcemy-ale-nie-wolno to paliwo dla każdego, kto lubi napięcie bez spełnienia.
- Ekipa. Isabelle z batem, Alec z guisarme, Luke jako wilkołak i przybrany ojciec w jednym oraz Magnus w brokacie. Kibicuje się im wszystkim naraz.
- Powtórki. Clary i Jace co kilkadziesiąt stron wracają do tej samej rozmowy o tym, że nie mogą być razem, a Simon do tej samej o zaufaniu. Przy tak dobrej akcji te pętle potrafią wybić z rytmu.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Rytuał, do którego potrzebna jest krew czworga dzieci Podziemnych, daje fabule wyraźną oś, a kolejne ofiary i porwania podkręcają stawkę. Świetne są osobne przystanki: Jasny Dwór, cmentarz w Queens, statek na rzece. Słabiej z logiką finału, który załatwia jeden Znak, i z tym, że sporo tajemnic odłożono na kolejny tom.
Bohaterowie i relacje
Simon, Magnus i Alec są ciekawsi od głównej pary, a Inkwizytorka i Maryse dostają więcej niż jedną barwę. Jace bywa męczący z tą swoją ironią, ale tu wreszcie widać, ile kosztuje go odrzucenie ojca. Clary ma zrywy odwagi, choć częściej ktoś jej coś tłumaczy, niż ona sama coś odkrywa.
Styl pisania i atmosfera
Nowy Jork z demonami w zaułkach ma klimat, a walki są obrazowe. Słabiej wypada język: porównanie goni porównanie, oczy co chwilę płoną złotem, a Valentine prawi jak kaznodzieja. Całość ratują dialogi, szybkie i często zabawne.
Rozrywka i wartość
Jako kontynuacja daje to, czego chce fan pierwszego tomu: więcej akcji, więcej niespodzianek i więcej emocji. Przeczytałem z przyjemnością, choć przy melodramacie zdarzało mi się przewracać oczami. Minusem jest otwarte zakończenie, które wymusza sięgnięcie po trzeci tom.
Krótko o książce, bez spoilerów
Drugi tom „Darów Anioła” zaczyna się kilka dni po finale „Miasta kości”: Valentine ma Kielich Anioła, Inkwizytorka bierze na celownik Jace’a, a w Nowym Jorku ktoś morduje młodych Podziemnych dla ich krwi. Akcji, demonów i ciętych ripost jest tu więcej niż w pierwszej części, tak samo jak melodramatu wokół miłości, która nie powinna się wydarzyć.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Miłość odbiera ci możliwość wyboru.”Miasto popiołów, Cassandra Clare
Poruszane motywy
Cassandra Clare pyta, czy krew przesądza o tym, kim jesteśmy. Jace boi się, że jest kopią ojca, Clary dowiaduje się, że Valentine coś w niej zmienił, zanim się urodziła, Simon musi oswoić to, czym się stał, a Maia nie potrafi zapomnieć, kto zrobił z niej wilkołaka. Każde z nich decyduje, czy pozwoli, żeby to, co dostało w genach albo przez ugryzienie, wybierało za nie. W tle Clave i Inkwizytorka pokazują, że Prawo potrafi być równie bezlitosne jak złoczyńca, a przyjaźń i rodzina z wyboru okazują się trwalsze niż więzy krwi. Główne elementy historii: Dary Anioła - Kielich i Miecz, które Valentine chce wykorzystać, żeby przyzwać armię demonów. Rytuał Piekielnej Konwersji - krew czworga dzieci Podziemnych potrzebna do przemiany Miecza. Zakazane uczucie - Clary i Jace, którzy kochają się, choć wierzą, że są rodzeństwem. Przemiana Simona - najlepszy przyjaciel, którego życie wywraca się do góry nogami. Podziemni i Nocni Łowcy - wzajemne uprzedzenia wilkołaków, wampirów, faerie i Clave. Rodzina - Lightwoodowie, Luke i Jocelyn oraz pytanie, kto jest prawdziwym rodzicem. Nowe Znaki - talent Clary, który zmienia zasady gry.
Pytania i odpowiedzi
W jakiej kolejności czytać „Dary Anioła” i czy „Miasto popiołów” da się czytać bez pierwszego tomu?
Lepiej nie zaczynać od tego tomu. Akcja rusza kilka dni po finale „Miasta kości” i zakłada, że znasz bitwę w Renwick, zdradę Hodge’a i prawdę o Valentinie. Kolejność: „Miasto kości”, „Miasto popiołów”, „Miasto szkła” - te trzy tomy zamykają historię Valentine’a, a cały cykl liczy sześć części. „Miasto popiołów” kończy się kilkoma otwartymi sprawami, więc trzeci tom warto mieć pod ręką.
Ile stron liczy „Miasto popiołów”?
455 stron w wydaniu MAG z 2018 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. W środku są prolog, trzy części z dziewiętnastoma rozdziałami i epilog.
Od ilu lat jest ta książka?
Polecam od 14 lat. Erotyki tu nie ma, ale przemocy sporo: poderżnięte gardła, martwi Cisi Bracia, krwawe walki z demonami. W tle są też trudne tematy: uczucie bohaterów przekonanych, że są rodzeństwem, przemocowy były chłopak jednej z bohaterek i wzmianka o samobójstwie w przeszłości innej postaci. Jeśli któryś z tych tematów dotyczy cię osobiście, porozmawiaj z zaufanym dorosłym albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla fanów „Miasta kości” i dla relaksatorów, którzy lubią urban fantasy z demonami, ciętymi dialogami i romansem pod górkę. Koneser trafi tu na ciekawszy niż w pierwszym tomie zestaw postaci z drugiego szeregu, ale musi przełknąć melodramat i finał rozwiązany jednym Znakiem.
A Ty? Znasz tę książkę?
Oceny czytelników
Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.
Co czytać dalej
Miasto szkła
Cassandra Clare
Ten sam cykl.
★ 7/10🧠 6💖 8🌶️ 214+
Czytaj recenzję
Miasto kości
Cassandra Clare
Ten sam cykl.
★ 6/10🧠 5💖 8🌶️ 214+
Czytaj recenzję
Pani Noc
Cassandra Clare
Też Cassandra Clare.
★ 7/10🧠 6💖 8🌶️ 416+
Czytaj recenzję
