Tropy w książce
Motywy
- romans new adult
- fizyka i świat akademicki
- toksyczny mentor
- sceny 18+
Sięgnij, jeśli
- podobało Ci się „The Love Hypothesis” i chcesz jeszcze raz tego samego, tym razem z fizyką zamiast biologii
- lubisz pary, które przez pół książki skaczą sobie do gardeł, a przez drugą połowę uczą się sobie ufać
- bawią Cię żarty z życia na uczelni: umowy kontraktowe, komisje rekrutacyjne i maile od studentów
Odpuść, jeśli
- szukasz książki dla nastolatka - sceny seksu są tu długie i bardzo dosłowne
- masz dość wielkich, mrukliwych bohaterów, którzy zawsze wiedzą lepiej, czego potrzebuje bohaterka
- oczekujesz kryzysu, którego nie da się rozwiązać jednym listem otwartym i wyznaniem na korytarzu
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
3/10- Akademia od zaplecza. Hazelwood wie, o czym pisze: przewlekła choroba bez ubezpieczenia, trzy kontrakty naraz, komisja, w której dwóch panów przy pisuarach ocenia kandydatkę po urodzie, i mentor trzymający karierę podopiecznej na smyczy. Ten wątek jest napisany poważnie i to najlepsza część książki.
- Kopiuj, wklej, zmień wydział. Bohaterka w nauce, wielki i mrukliwy naukowiec, udawany związek, uczelniana intryga, publiczny gest na finał. Gdyby zamienić fizykę na biologię, a Jacka na Adama, połowy scen bym nie rozróżnił. Autorka chyba też nie, bo wpuściła Adama na imprezę.
- Jack, aplikacja do spełniania marzeń. Zna dawkowanie insuliny, ulubiony film Elsie, jej przekąski i lęki, czyta ją jak otwarty plik i ani razu się nie myli. Nie ma w nim żadnej rysy, która nie byłaby od razu wytłumaczona smutnym dzieciństwem.
- Złoczyńca z kreskówki. Temat toksycznego mentora jest poważny, ale Laurendeau ma subtelność syreny alarmowej: przekręca imię Elsie, ukrywa przed nią oferty pracy i na koniec wygłasza monolog o niemądrych, upartych dziewczynach. Rozliczenie załatwia za autorkę nowy dziekan, gdzieś poza kadrem.
- Fabuła na przypadkach. Syn szefowej wydziału okazuje się byłym klientem Elsie, pielęgniarka dzwoni akurat do obojga, a nieprzychylni członkowie komisji sami się wycofują. Ta historia nie płynie, tylko jest popychana.
- Kryzys z regulaminu. Tajemnica wychodzi na jaw, ona każe mu wyjść, tydzień ciszy, list otwarty w czasopiśmie, wyznanie przy całym wydziale. Wszystkie punkty odhaczone w kolejności, w jakiej spodziewałem się ich po pierwszych pięćdziesięciu stronach.
💖 Dla relaksatorów
8/10- Humor. Maile od studentów (szynszyla z alergią na gluten, esej o Lady Makbet jako czwartej wiedźmie), suchary Wołkowa i Greg na haju po wizycie u dentysty. Kilka razy śmiałem się na głos.
- Chemia i przepychanki. Elsie i Jack najpierw wymieniają złośliwości przy stole komisji, potem uczą się rozmawiać wprost. Kto lubi przejście od wrogów do kochanków, ma tu ten trop w wersji z tablicą i kredą.
- Drugi plan. Cece z jeżem Benią, babcia Millicent z jej ciętym językiem, George i Greg tworzą najgłośniejszą i najsympatyczniejszą część książki. Scena z kostkami cheddara to małe arcydzieło.
- Puszczone oko. Adam i Olive wpadają na imprezę na kilka stron, a Elsie myśli sobie: „Co Olive może wiedzieć o udawanym randkowaniu? Nic.” Kto czytał „The Love Hypothesis”, wie, że to najlepszy żart w tej książce.
- Sypialnia zamiast fabuły. Od mniej więcej dwóch trzecich sceny erotyczne zajmują po kilkanaście stron, a intryga z MIT grzecznie czeka pod drzwiami. Kto przyszedł po komedię romantyczną z fizyką, dostaje romans erotyczny z fizyką w tle.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Start jest świetny: udawana dziewczyna z aplikacji idzie na rozmowę o pracę, a w komisji siedzi brat jej klienta. Potem fabuła jedzie po torach, które Hazelwood położyła już w „The Love Hypothesis”: zbiegi okoliczności, podsłuchana rozmowa, wielka tajemnica, tydzień fochów i publiczny gest. Wątek mentora ma ciężar, tylko autorka rozwiązuje go cudzymi rękami.
Bohaterowie i relacje
Elsie, która dla każdego gra inną wersję siebie, to najciekawszy pomysł w książce, a jej nauka mówienia, czego chce, ma swoje konsekwencje: dla przyjaźni, rodziny i kariery. Jack to ideał z katalogu, zakochany od pierwszej partii go i nieomylny jak GPS. Cece, Greg i Millicent są napisani lepiej niż połowa wydziału fizyki MIT.
Styl pisania i atmosfera
Narracja w pierwszej osobie i czasie teraźniejszym, sporo celnych puent o życiu na kontrakcie i mailach od studentów. Tylko ile razy można porównać faceta do lodówki, szafy i wieżowca? Hazelwood sprawdza to empirycznie i wychodzi jej, że bez końca. Sceny erotyczne są czułe, ale przegadane: zasady, zgoda, kolejne zasady, momentami jak protokół z negocjacji zbiorowych.
Rozrywka i wartość
Bawi, ma ciepło i poważny temat pod spodem, bo cukrzyca bez ubezpieczenia i kariera trzymana na smyczy przez mentora nie są tu dekoracją. To jednak ten sam przepis co poprzednio, podgrzany i podany z ostrzejszą przyprawą. Kto lubił „The Love Hypothesis”, wyjdzie najedzony, kto liczył na nowe danie, dostanie znajomy talerz.
Krótko o książce, bez spoilerów
Fizyczka teoretyczna dorabia jako udawana dziewczyna do wynajęcia, a na rozmowie o pracę na MIT trafia na brata swojego klienta, który jest przy okazji wrogiem numer jeden jej dziedziny. To „The Love Hypothesis” po zmianie fartucha z biologicznego na fizyczny, tylko z ostrzejszymi żartami o akademickiej biedzie i dłuższymi scenami w sypialni.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Nie wszyscy chcą, byś udawała kogoś, kim nie jesteś, Elsie.”Love, Theoretically, Ali Hazelwood
Poruszane motywy
Ali Hazelwood znowu zabiera czytelnika na uczelnię i znowu robi z niej pole minowe dla kobiet w nauce. Tym razem chodzi o fizykę i spór teoretyków z eksperymentalistami, a pod romansem leży całkiem poważna historia dziewczyny, która tak długo była dla wszystkich wygodna, że przestała wiedzieć, czego sama chce. Problem w tym, że cała ta powaga mieszka w fabule złożonej z klocków, które autorka ułożyła już raz w „The Love Hypothesis”, a teraz tylko przemalowała je na inny kolor. Główne elementy historii: Udawany związek - Elsie zarabia jako dziewczyna do wynajęcia w aplikacji Faux, a jej ulubiony klient Greg ukrywa przed rodziną, że związki go nie interesują. Rywalizacja akademicka - posada na MIT, komisja pełna uprzedzeń i wojna teoretyków z eksperymentalistami, której symbolem jest artykuł-mistyfikacja Jacka. Toksyczny mentor - Laurendeau kontroluje karierę Elsie, przekręca jej imię i decyduje za nią, a ona długo bierze to za troskę. Maski i szczerość - Elsie gra dla każdego inną wersję siebie i uczy się mówić, czego chce, także w łóżku. Choroba i życie na kontrakcie - cukrzyca typu 1, pompa insulinowa i brak ubezpieczenia jako codzienny strach. Rodzina - matka i bracia, którzy traktują Elsie jak pogotowie, oraz Jack wychowany przez macochę, która nigdy go nie pokochała. Przyjaźń - Cece i jej jeż Benia, czyli przyjaźń, która przetrwa nawet wyznanie, że Elsie nie znosi ambitnego kina.
Pytania i odpowiedzi
Czy trzeba znać „The Love Hypothesis”, żeby czytać „Love, Theoretically”?
Nie. To osobna historia z nowymi bohaterami, a polskie wydanie nie jest oznaczone jako tom serii. Adam i Olive z „The Love Hypothesis” pojawiają się gościnnie na jednej imprezie, na kilka stron, a autorka dedykuje ten fragment czytelnikom już na pierwszych stronach. Bez znajomości tamtej książki nic nie stracisz, ze znajomością wyłapiesz kilka mrugnięć oka.
Ile stron ma „Love, Theoretically”?
448 stron w wydaniu Muzy z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.
Od ilu lat jest ta książka?
Moim zdaniem od 18 lat. Jest tu kilka długich, bardzo dosłownych scen seksu, mnóstwo wulgaryzmów i bohaterowie po dwudziestce i trzydziestce. Szyld You&YA może mylić, ale to new adult dla dorosłych, a nie młodzieżówka.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla relaksatorów, którym spodobało się „The Love Hypothesis” i którzy chcą jeszcze raz tego samego w innym laboratorium. Kto szuka czegoś więcej, ucieszy się z realiów akademickich i wątku mentora, ale fabuła nie zrobi niczego, czego nie przewidziałby po kilku rozdziałach.
Co czytać dalej
The Love Hypothesis
Ali Hazelwood
Ta sama autorka, ten sam przepis i para, która wpada tu gościnnie na imprezę.
★ 5/10🧠 3💖 8🌶️ 718+
Czytaj recenzję
Układ
Elle Kennedy
Udawany związek, cięte dialogi i sporo scen 18+, tylko na kampusie zamiast w laboratorium.
★ 5/10🧠 2💖 7🌶️ 918+
Czytaj recenzję
Ugly Love
Colleen Hoover
Kolejny romans dla dorosłych, w którym on ustala zasady, a uczucia i tak robią swoje.
★ 6/10🧠 3💖 8🌶️ 818+
Czytaj recenzję