Przejdź do treści
Półka Moje książki
Okładka: Zawsze i na zawsze, Jenny Han

Recenzja

Zawsze i na zawsze - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Jenny Han Wszystkie książki autorki →

Ten od Liceum

★ 6/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

5/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

8/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

3/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

14+

Tropy w książce

  • Szkoła i liceum

Motywy

  • young adult
  • romans licealny
  • ostatnia klasa
  • wybór studiów
  • związek na odległość
  • ślub taty
  • finał trylogii

Sięgnij, jeśli

  • znasz dwa pierwsze tomy i chcesz się porządnie pożegnać z Larą Jean, Peterem i siostrami Song
  • lubisz romanse, w których największym dramatem jest list z uczelni, a najważniejszym odkryciem pergamin do pieczenia
  • szukasz ciepłej historii o rodzinie, która się powiększa, i o siostrach, z których każda przeżywa to inaczej

Odpuść, jeśli

  • oczekujesz fabuły, w której coś się pali, bo tu najgoręcej robi się przy piekarniku
  • irytują cię bohaterowie, którzy zamiast porozmawiać, dochowują sekretów cudzych rodziców
  • wolisz konkret od wyliczanek filmów, ciasteczek, sukienek i domów Hogwartu

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

5/10
  • Strach przed zmianą. Odmowa z UW to dobry start, bo uderza w bohaterkę, która od dziecka miała jeden plan. Han nie robi z tego tragedii, za to pokazuje, jak Lara Jean trzyma się planu B tylko po to, żeby nic się nie zmieniło. Nocna wyprawa z Chris do Chapel Hill i ławka pod dwoma drzewami to najlepsze strony książki.
  • Siostry Song i macocha. Najciekawsza historia toczy się w kuchni, nie w samochodzie Petera. Margot wraca do domu, w którym rządzi Trina, a jej chłód bierze się z tęsknoty za mamą i strachu, że z domu zniknie Korea. Kitty jednym zdaniem przy kolacji doprowadza ją do łez, a Lara Jean ląduje pomiędzy. Mało który romans YA ma tak dobrze napisaną rodzinę.
  • Kłótnia z ziarnem prawdy. Gdy Peter zarzuca Larze Jean, że chciała z nim przeżyć pierwszy raz, żeby schować go do pudełka na kapelusze i zamknąć rozdział, oboje wiedzą, że coś w tym jest. To jedna z niewielu scen, w których bohaterowie mówią sobie rzeczy, które bolą.
  • Fabuła jak scrapbook. Przez dużą część książki dzieje się niewiele: ciasteczka, lista filmów, przymierzanie sukienek, tablica inspiracji ślubnych. Wszystko urocze, ale ułożone jak album, który bohaterka klei dla Petera - ładne strony bez konstrukcji. Prawdziwy konflikt pary rusza dopiero przy Tygodniu na plaży.
  • Cudze sekrety jako silnik. Dwa razy rodzic Petera prosi Larę Jean o dochowanie tajemnicy i dwa razy fabuła na tym jedzie. Rozmowa z panią Kavinsky przy mrożonej herbacie to wygodna dźwignia, żeby para mogła się rozstać, a wątek ojca kończy się alergią przyrodniego brata i niczym więcej.
  • Finał z kokardą. Pogodzenie pod dereniem w trakcie wesela i kontrakt wpisany do rocznika są słodkie, ale domykają coś, czego książka nie sprawdza. Związek na odległość zostaje obietnicą, a nie historią.

💖 Dla relaksatorów

8/10
  • Kitty. Jedenastolatka, która w skali od jednego do dziesięciu wycenia, jak bardzo będzie tęsknić za siostrą, upiera się przy smokingu na weselu i w samochodzie tak długo wzdycha przy Peterze, aż wprasza się na wieczór kawalerski taty. Każda jej scena to mała wygrana.
  • Domowe ciepło. Nocne brownie z tatą, herbata na dobranoc z Triną, zestaw studencki od Margot, kartka od Kitty. Han świetnie pisze zwyczajne chwile, które pamięta się latami, i ta książka jest ich pełna.
  • Romantyczne gesty. Miś Howard na szczycie Empire State Building, piosenka zamówiona na ostatni taniec balu, urodzinowy tort o północy w barze i odtworzona scena z filmu Szesnaście świeczek. Peter spełnia każde marzenie fanki komedii romantycznych.
  • Trina. Przyszła macocha, która krztusi się cukierkiem w trakcie oświadczyn, pali przed ślubem pożegnalnego papierosa i jednym przekleństwem podsumowuje mamę Petera. Najzabawniejsza dorosła w całej serii.
  • Więcej łez, niż obiecuje okładka. Odmowa z UW, śmierć Stormy, rozstanie na parkingu, chłodny Peter na plaży i bohaterka wymiotująca po kradzionym martini. Szczęśliwe zakończenie jest, ale po drodze sporo smutku.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

5

Szkielet jest prosty: list z uczelni, plan B, niespodziewane przyjęcie do Chapel Hill i pytanie, co dalej z Peterem. Wokół tego mnóstwo scenek, które niczego nie przesuwają - zakupy, nocne pieczenie, wieczory filmowe, planowanie wesela. Konflikt pary nabiera wagi późno, a rozwiązuje się szybko: jedna rozmowa w ogrodzie i wpis w roczniku.

Bohaterowie i relacje

7

Rodzina Coveyów żyje: Margot, która źle znosi Trinę, bo tęskni za mamą, Kitty z ciętym językiem, tata, który przy Trinie staje się kimś nowym, i sama Trina. Lara Jean jest wiarygodna w swoim lęku przed zmianą, choć bywa męcząco słodka. Peter dostaje wątek ojca i strach, że nie jest wart swojej dziewczyny, ale często wypada płasko, a jego mama i John są tu tylko funkcjami.

Styl pisania i atmosfera

6

Han pisze w czasie teraźniejszym, lekko i obrazowo, z dobrym słuchem do rodzinnych przepychanek. Dialogi z Kitty i Triną są zabawne, pożegnania ciepłe bez przesady. Męczy za to parada nazw: Hamilton, domy Hogwartu, Bezsenność w Seattle, SoulCycle, Starbucks i kolejne pozycje z filmowej listy pary. Momentami czytałem spis upodobań bohaterki, a nie powieść.

Rozrywka i wartość

7

Przyjemna lektura i godne pożegnanie trylogii. Najlepiej działa jako opowieść o końcu liceum i domu, który się zmienia, słabiej jako romans, bo para przez długie rozdziały kręci się wokół jednego pytania. Fani poprzednich tomów będą zadowoleni, nowi czytelnicy nie powinni zaczynać od tej części.

Krótko o książce, bez spoilerów

Lara Jean miała wszystko zaplanowane: Uniwersytet Wirginii kwadrans od domu, razem z Peterem. Jeden mail z komisji rekrutacyjnej, ślub taty z sąsiadką i powrót Margot zamieniają jej ostatnią wiosnę w liceum w lekcję żegnania się z tym, co znane.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Bezbronność, dopuszczanie do siebie, zranienie… to wszystko elementy miłości.”Zawsze i na zawsze, Jenny Han

Poruszane motywy

Jenny Han zamyka trylogię opowieścią o tym, że dorastanie polega głównie na żegnaniu się. Przez całe liceum Lara Jean mogła być jednocześnie siostrą, córką i dziewczyną Petera w jednym mieście, a teraz musi wybrać miejsce, w którym będzie tylko sobą. Najpierw odrzuca ją wymarzona uczelnia, potem dostaje szansę, na którą nie liczyła, i odkrywa, że największą przeszkodą jest jej własna potrzeba, żeby nic się nie zmieniało. Równolegle dom Coveyów przyjmuje nową osobę i każda z sióstr przeżywa to inaczej. Główne elementy historii: Wybór studiów - odmowa z UW, lista rezerwowa i nocna wyprawa do Chapel Hill. Związek na odległość - plan przenosin, który okazuje się wygodną wymówką, i strach Petera, że zostanie w tyle. Nowa rodzina - ślub taty z Triną Rothschild, przeprowadzka z bieżnią i psem oraz Margot, która czuje się obco we własnym domu. Mama i Korea - wspomnienia zmarłej mamy, koreańska kuchnia jako więź z kulturą i wakacje w Korei w prezencie od taty. Ojcowie - tata Petera, który chce wrócić do życia syna, a potem nie przychodzi na rozdanie dyplomów. Pierwszy raz - rozmowy o seksie, zestaw antykoncepcyjny od taty i decyzja, której nie da się podjąć dla zamknięcia rozdziału. Pożegnania - śmierć Stormy, Chris ruszająca w świat i ostatni dzień szkoły.

Pytania i odpowiedzi

Czy „Zawsze i na zawsze” można czytać bez znajomości poprzednich tomów?

Lepiej nie. To trzeci i ostatni tom serii Chłopcy, po „Do wszystkich chłopców, których kochałam” i „P.S. Wciąż cię kocham”. Książka zakłada, że znasz Larę Jean, Petera, Johna Ambrose’a McClarena i Josha oraz historię listu, od którego wszystko się zaczęło, a najważniejsze sceny odwołują się do tego, jak para się zeszła. Bez tej wiedzy zostaje sympatyczna obyczajówka o końcu liceum, ale finał traci sporo siły.

Ile stron ma „Zawsze i na zawsze”?

376 stron w wydaniu Wydawnictwa Kobiecego z 2019 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Czternastolatek da radę. Seks jest tu częstym tematem rozmów: zestaw antykoncepcyjny od taty, pytania przyjaciółek o noc balu, opowieść Margot o jej pierwszym razie. Jedna scena kończy się w łóżku w bieliźnie, ale Peter przerywa, zanim do czegokolwiek dojdzie, i opisów nie ma. Są też alkohol, po którym bohaterka wymiotuje, piwo i trawka na imprezach, papierosy i sporo przekleństw. Śmierć starszej przyjaciółki i wspomnienia zmarłej mamy pokazano spokojnie.

Dla kogo jest ta książka?

Dla relaksatorów, którzy przeczytali dwa pierwsze tomy i chcą zobaczyć, jak kończy się historia Lary Jean i Petera. Spodoba się czytelnikom szukającym ciepłej obyczajówki o rodzinie i końcu liceum, z balem, weselem i stosem ciasteczek. Wymagający czytelnik znajdzie dobre sceny z siostrami Song i macochą, ale zaskakującej fabuły nie dostanie.

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.

Co czytać dalej

Zrób test: co czytać dalej