Tropy w książce
- Przybrana rodzina
- Romantasy
Motywy
- tom 4 serii
- nowela między tomami
- Przesilenie w Velaris
- Nesta i Kasjan
- sceny 18+
Sięgnij, jeśli
- po wojnie z Hybernią tęsknisz za Velaris, docinkami Kasjana i Amreny i zwykłym wieczorem kręgu Rhysa przy winie
- ciekawi cię, jak po trylogii mają się Nesta, Elaina, Lucien i Tamlin, zanim seria ruszy dalej
- lubisz historie o tym, jak ludzie zbierają się po wielkiej stracie, a sztuka pomaga im wstać z łóżka
Odpuść, jeśli
- liczysz na tom 4 z prawdziwego zdarzenia, a dostajesz świąteczny dodatek, w którym największą stawką jest to, czy Nesta przyjdzie na imprezę
- rozdział o tym, kto komu kupił ręczniki, bokserki i kapcie, to dla ciebie strata papieru
- Rhys idealny w każdym calu i sceny łóżkowe z galaktykami w oczach wywołują u ciebie raczej śmiech niż rumieniec
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
3/10- Tamlin w grobowcu. Najlepsze strony książki należą do postaci, którą seria wcześniej zrobiła karykaturą. Pusty dwór, ciernie w miejscu róż, ślady pazurów na drzwiach, a potem łoś na stole, z którego kapie krew, i ochrypłe pytanie, czy Feyra mu kiedyś wybaczy. Bez rozgrzeszenia, za to z ciężarem, którego brakowało w tomie 3.
- Nesta po ciemku. Krótki fragment z jej perspektywy to najmocniejsza rzecz w tomie: dziewczyna, która nie rozpala ognia, bo trzask polan brzmi jak skręcany kark, i siedzi na podłodze, nic nie czując. Maas pisze to oszczędnie i nie dokleja pocieszenia.
- Fabuła na serwetce. Przez 28 rozdziałów główna stawka brzmi: czy Nesta przyjdzie na Przesilenie. Przychodzi, siada w kącie i wychodzi. Bunt Ilyrów, ludzkie królowe, Kallon, Emerie, plama ciemności w cierniach przy koniu Mor: wszystko zostaje rozstawione na planszy i odłożone na kolejne tomy.
- Paragon zamiast rozdziału. Kolczyki, czerwona bielizna, bokserki do kompletu, ręczniki z inicjałami, peleryna, kapcie, pochwa na miecz, trzy klejnoty dla Amreny, tort na trzy piętra i posiadłość nad rzeką. Po lekturze potrafię wyrecytować, kto komu co dał, za to z trudem streszczam, o czym właściwie była ta książka.
- Rhys bez rysy. Kupuje Feyrze posiadłość, bo w domu za ciasno, płacze bez wstydu, cierpliwie czeka na dziecko, a gdy raz traci panowanie nad sobą u Tamlina, Feyra rozgrzesza go w dwóch zdaniach. Chodzący ideał z poprzedniego tomu nie dostał tu żadnej skazy.
- Metafora z instrukcją obsługi. Gobelin z Pustką i Nadzieją to dobry pomysł, ale tkaczka tłumaczy go słowo po słowie, a Feyra przeżuwa ten morał jeszcze kilka stron. Symbol objaśniony jak na lekcji przestaje działać.
💖 Dla relaksatorów
7/10- Rodzina przy stole. Amrena żali się przy kolacji, że w ciele fae musi szukać toalety, gdziekolwiek pójdzie, Azriel wypija butelkę wina duszkiem, a Kasjan pyta księcia Adriaty, czy na Dworze Lata w ogóle obchodzą Przesilenie. Krąg Rhysa w świątecznym trybie to ciepło, za które fani pokochali Velaris.
- Ilyryjskie dzidziusie. Trzech wojowników po ponad pięćset lat urządza bitwę na śnieżki bez magii i skrzydeł, a Azriel wygrywa po raz sto dziewięćdziesiąty dziewiąty. Głupie, zabawne i urocze, czyli dokładnie to, czego fan potrzebuje po wojnie.
- Zaczepki na przyszłość. Nesta i Kasjan, Azriel przy Elainie, Lucien w zgrai wyrzutków z Jurianem i Vassą, Mor z propozycją wyjazdu na kontynent. Kto zamierza czytać dalej, dostaje porządną rozgrzewkę i nie powinien tego tomu pomijać.
- Para bez przeszkód. Feyra i Rhys mają wreszcie czas dla siebie: urodzinowy szkicownik, chatka w górach, decyzja o dziecku i dom do zbudowania od zera. Dla fanów tej pary to świąteczna premia.
- Mało się dzieje. Nawet z dobrą wolą trudno przeoczyć, że spora część rozdziałów to zakupy, dekorowanie i jedzenie, a sceny łóżkowe znów wpadają w kicz. Feyra zamawia seks tak mocny, żeby obrazy pospadały ze ścian, obrazy posłusznie spadają, a Rhys dowcipkuje o potrąceniu z pensji za stłuczoną wazę.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Fabuły starcza na opowiadanie: tydzień zakupów, jedna kolacja, jedno przyjęcie i otwarcie pracowni. Konflikty są rozstawione, ale żaden nie rusza z miejsca. Bunt Ilyrów kończy się listą nazwisk, wizyty u Tamlina rozmowami, a Nesta wychodzi z przyjęcia tak samo zamknięta, jak przyszła. Książka nie ma kulminacji, ma za to datę w kalendarzu.
Bohaterowie i relacje
Feyra i Rhys wypadają tu najsłabiej, bo nie mają już z czym walczyć. Zyskuje za to reszta obsady: Tamlin w pustym dworze, Mor z krzywdą, o której nie umie mówić przy ojcu, Kasjan na przełęczy, gdzie się urodził, i Nesta zamknięta w ciszy. Elaina wreszcie stawia granice, a Azriel bywa bardziej ciepły niż mroczny.
Styl pisania i atmosfera
Narracja przeskakuje między Feyrą, Rhysem, Kasjanem, Mor i Nestą, co tej krótkiej książce dobrze służy. Maas umie zbudować zimowy nastrój Velaris i pisać o żałobie bez krzyku. Tiki z poprzednich tomów są w komplecie: wielokropki, uśmiechy półgębkiem, uniesione brwi, „Wielka Matko” i szelmowskie spojrzenia, a erotyka z galaktykami w oczach ociera się o parodię.
Rozrywka i wartość
Dla fana serii to przyjemna wizyta u starych znajomych i potrzebny pomost przed dalszym ciągiem. Jako samodzielna lektura broni się słabo: czytałem z uśmiechem, ale po zamknięciu zostaje mi kilka scen, a historii brak. W zamian dostajesz krótki odpoczynek przed kolejnymi tomami.
Krótko o książce, bez spoilerów
Pierwsze Przesilenie po wojnie z Hybernią: Feyra kupuje prezenty, Velaris podnosi się z gruzów, a krąg Rhysa próbuje ściągnąć na święto Nestę, która od miesięcy odcina się od rodziny. To krótka opowieść-pomost, w której fabuły jest mniej niż prezentów pod oknem, za to kilka scen trafia celniej niż niejedna bitwa z tomu 3.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Muszę tworzyć albo wszystko to było na nic.”Dwór szronu i blasku gwiazd, Sarah J. Maas
Poruszane motywy
Sarah J. Maas po zakończeniu wojny z Hybernią robi krok w bok i zamiast kolejnej bitwy pokazuje tydzień przed Przesileniem Zimowym i miesiąc po nim. To książka o tym, co zostaje po wojnie: o zrujnowanych ulicach Velaris, o wdowach i sierotach, o koszmarach, które budzą Feyrę i Rhysa w nocy, i o pytaniu, czy wolno się cieszyć, kiedy tylu innych straciło wszystko. Odpowiedzią mają być rodzina z wyboru, sztuka i drobne gesty: płaszcze rozdane przed burzą, tort upieczony przez siostrę, pracownia, w której dzieci malują to, czego nie umieją opowiedzieć. Obok ciepłej opowieści o świętach biegną jednak historie tych, którym nikt nie umie pomóc: Tamlina zapadającego się w pustym dworze, Nesty, która nic nie czuje, i Mor, która od pięciu stuleci milknie przy własnym ojcu. Główne elementy historii: Przesilenie Zimowe - najdłuższa noc w roku, święto rodziny, prezentów i rozważań nad ciemnością. Żałoba - tkaczka, która po śmierci męża utkała Pustkę, i miasto odbudowujące się z gruzów. Sztuka - malowanie jako sposób na zamykanie ran, od obrazu bestii z Uroborosa po zajęcia dla dzieci. Siostry Archeron - Nesta odcinająca się od wszystkich, Elaina, która nie chce towarzysza, i Feyra, która chce za obie wszystko naprawić. Wina i przebaczenie - wizyty Rhysa u Tamlina i kłótnia Feyry z Lucienem. Zmiany wśród Ilyrów - trening dziewcząt, Emerie i gniew klanów po wojnie. Przyszłość - dom nad rzeką, misja dla Mor i decyzja o dziecku.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Dwór szronu i blasku gwiazd” można pominąć?
Fabularnie da się, ale fanom serii tego nie radzę. To krótka powieść-pomost: zaczyna się kilka miesięcy po finale „Dworu skrzydeł i zguby” i obejmuje tydzień przed Przesileniem oraz miesiąc po nim. Nie ma tu bitwy ani zwrotu, który zmieniłby układ sił, za to zapada kilka decyzji i rusza kilka spraw, które autorka wyraźnie zostawia na później: Nesta pije i odcina się od rodziny, Kasjan nie umie się do niej zbliżyć, Mor dostaje propozycję wyjazdu na kontynent, w obozach Ilyrów narasta bunt, a Feyra i Rhys postanawiają starać się o dziecko. Starsze wydania numerowały tę książkę jako tom 3,5, obecne wydanie Uroborosa jako tom 4. Kolejność serii: „Dwór cierni i róż”, „Dwór mgieł i furii”, „Dwór skrzydeł i zguby”, „Dwór szronu i blasku gwiazd”, „Dwór srebrnych płomieni”. W Polsce wyszedł już też tom 6, „Dwór rozbitej harmonii”, a tom 7 jest zapowiedziany.
Ile stron ma „Dwór szronu i blasku gwiazd”?
320 stron w wydaniu Uroborosa z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Na całość składa się 28 rozdziałów opowiadanych z perspektywy Feyry, Rhysanda, Kasjana i Mor oraz krótki fragment z perspektywy Nesty, a na końcu są podziękowania autorki.
Od ilu lat jest ta książka?
Próg 18+ zostaje bez dyskusji, tak jak przy tomach 2 i 3. Książka jest krótka, ale sceny seksu opisano wprost, a rozdział 22 należy do najśmielszych w całej serii. Przemocy na bieżąco prawie tu nie ma, za to wraca we wspomnieniach: Mor przybita gwoździami do ziemi przez własną rodzinę, śmierć ojca sióstr, wojna. Nesta pije, chudnie i przestaje cokolwiek czuć, a Tamlin zaniedbuje się tak, jakby czekał na śmierć. Jeśli coś podobnego dotyczy ciebie albo kogoś bliskiego, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.
Dla kogo jest ta książka?
Dla pełnoletnich fanów serii, którzy po trzech tomach chcą pobyć z kręgiem Rhysa w spokojniejszym czasie i zamierzają czytać dalej. Będą prezenty, śnieżki, tort, sceny 18+ i kilka mocnych chwil z Tamlinem, Mor i Nestą. Kto nie zna poprzednich tomów albo oczekuje pełnej historii z początkiem, kulminacją i końcem, dostanie świąteczny odcinek specjalny bez fabuły i wyjdzie zawiedziony.
A Ty? Znasz tę książkę?
Oceny czytelników
Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.
Co czytać dalej
Dwór skrzydeł i zguby
Sarah J. Maas
Tom 3, po którego finale ta opowieść zaczyna się kilka miesięcy później.
★ 6/10🧠 4💖 8🌶️ 818+
Czytaj recenzję
Dwór mgieł i furii
Sarah J. Maas
Tom, w którym poznajemy Velaris i krąg Rhysa, i wciąż najlepsza część serii.
★ 7/10🧠 5💖 9🌶️ 818+
Czytaj recenzję
Dwór srebrnych płomieni
Sarah J. Maas
Ten sam cykl.
★ 7/10🧠 5💖 8🌶️ 918+
Czytaj recenzję
