Przejdź do treści
Moja książka
Okładka: Black Lies, Joanna Balicka

Recenzja

Black Lies - recenzja, od ilu lat i dla kogo

Joanna Balicka

Ten od Liceum

★ 4/10
Ocena ogólna - co to znaczy?

Jedna, łączna ocena książki. Biorę pod uwagę wszystko, co opisuję w tej recenzji: styl, bohaterów, fabułę i emocje. To nie średnia z ocen dla koneserów i relaksatorów. To moja ocena z tego momentu życia. Ta sama książka za rok albo za pięć lat może trafić do ciebie mocniej albo słabiej - i to normalne. Jak oceniam

🧠 Koneser - co to znaczy?

Dla wymagających: liczy się nietuzinkowa fabuła, zwroty akcji i dobrze napisani bohaterowie. Jak oceniam

2/10
💖 Relaksator - co to znaczy?

Dla tych, którzy chcą się po prostu wciągnąć. Sztampa i płascy bohaterowie nie przeszkadzają. Jak oceniam

6/10
🌶️ Pikanteria - co to znaczy?

Jak dosłowne są sceny intymne: 0-2 najwyżej pocałunki, 3-5 zasygnalizowane, 6-10 opisane wprost. To opis, nie ocena. Jak oceniam

9/10
Wiek - co to znaczy?

Mój próg, nie oznaczenie wydawcy. Liczą się sceny intymne, ale też przemoc, używki i ciężar tematu. Jak oceniam

18+

A Ty? Znasz tę książkę?

Oceny czytelników

Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Tropy w książce

  • Gbur i promyczek

Motywy

  • romans new adult
  • szef i asystentka
  • fałszywe CV
  • BDSM
  • sceny 18+
  • polska autorka

Sięgnij, jeśli

  • lubisz romanse biurowe, w których ponury szef topnieje przy różowej, gadatliwej asystentce
  • chcesz dużo pikanterii z dominacją w tle, ale z rozmową o granicach i hasłem bezpieczeństwa
  • masz słabość do rodzinnych serii z braćmi, którzy bez przerwy wbijają sobie szpile

Odpuść, jeśli

  • nie masz 18 lat - tu naprawdę nie ma o czym dyskutować
  • męczy cię, gdy przygryzione wargi i „arktyczne oczy” wracają częściej niż fabuła
  • oczekujesz, że trauma bohaterów dostanie coś więcej niż przytulenie i rozdział spokoju

Dlaczego taka ocena

🧠 Dla koneserów

2/10
  • Fabuła. Przez dobre trzysta stron jedyne pytanie brzmi: kiedy szef i asystentka wylądują w łóżku, a odpowiedź zna każdy, kto widział okładkę. Kolejne sceny to wpadki Beverly - miesiączka na fotelu prezesa, fontanna w listopadzie, koszula ufarbowana w pralni na różowo - przeplatane zbliżeniami. Właściwy konflikt budzi się dopiero w ostatniej ćwierci i od razu wrzuca szósty bieg.
  • Schematy. Fałszywe CV, jedno łóżko w hotelu na weselu brata, złapany bukiet, była w czerwonej sukience, wredna koleżanka z HR, delegacja do Paryża i klub dla wtajemniczonych, w którym Beverly sama przywołuje film i „kontrakt”. Bingo romansu biurowego skreśliłem, zanim doszedłem do połowy.
  • Bohaterowie. W dossier szefa Beverly to nagradzana projektantka, redaktorka i absolwentka Parsons, a w tekście dopytuje, czy Erik Satie to jakiś raper. Seth ma być chłodnym strategiem, ale na każdy problem ma jedną metodę: przyprzeć kogoś do ściany. Oboje to raczej zestawy tików niż ludzie.
  • Styl. Narracja Setha brzmi jak list dżentelmena z XIX wieku, w który ktoś co trzecie zdanie wkleił „kurwa”. Nie brakuje też porównań, które aż proszą o oprawienie w ramkę, jak niechęć do życia, która spiętrzyła się „jak wzrost zachorowań na grypę w przedszkolu”.
  • Poważnie o stracie. Żałoba Setha - poczucie winy po śmierci ojca, koszmary, ataki paniki, terapeutka i leki - dostała więcej miejsca i powagi, niż się spodziewałem. Retrospekcja sprzed jedenastu lat to najmocniejszy rozdział w książce, szkoda tylko, że miłość leczy to potem szybciej niż jakakolwiek terapia.

💖 Dla relaksatorów

6/10
  • Gbur i promyczek. Pedant, który myje zęby równo dwie minuty, kontra dziewczyna, która ustawia sobie hasło „PanGbur”, a do prezesa mówi „panie władzo”. Ta chemia działa i nieraz się przy niej śmiałem.
  • Bracia Weston. Xander i Phoenix kradną każdą scenę, w której się pojawiają: wesele, cmentarz, motocross, przytyki przy whisky. Jako reklama trzeciego tomu sprawdza się to bez zarzutu.
  • Pikanteria. Scen jest dużo, są długie i bardzo dosłowne, z dominacją, klapsami i hasłem bezpieczeństwa. Kto szuka mocnego romansu dla dorosłych, dostanie dokładnie to, po co przyszedł.
  • Humor sytuacyjny. Różowa koszula z pralni, bójka o torebkę w paryskim butiku, wbieganie do fontanny w listopadzie. Nie zawsze śmiałem się tam, gdzie autorka planowała, ale się śmiałem.
  • Objętość. Nawet relaksator poczuje te strony. Rytuały Setha, wyliczanki marek i stroje opisane od szwu do szwu robią z książki katalog, który trzeba przekartkować, żeby dojść do akcji.

Cztery warstwy książki

Fabuła i rozwój akcji

3

Pomysł z uciekającą panną młodą, która zmyśla CV, żeby nauczyć się biznesu, miał potencjał na porządną komedię romantyczną. Szybko zamienia się jednak w karuzelę: wpadka, kara, zbliżenie, wpadka. Wątek, który mógłby trzymać napięcie, przez długie rozdziały leży odłożony na półkę, a kiedy wreszcie rusza, zostaje domknięty w tempie, przy którym trzeba się trzymać fotela.

Bohaterowie i relacje

4

Seth ma najlepiej napisane strony: żałoba, poczucie winy i lęk przed utratą kontroli brzmią prawdziwie. Gorzej, gdy przestaje się bać i zaczyna rządzić, bo wtedy z udręczonego człowieka robi się katalog cech idealnego dominatora. Beverly ma 27 lat i dyplom Parsons, a zachowuje się jak bohaterka kreskówki o różowym kucyku. Bracia są sympatyczni, za to Kimberly z HR i była w czerwieni to szkice na jedną kreskę.

Styl pisania i atmosfera

3

Narracja na dwa głosy mogła dać kontrast, bo Seth i Beverly patrzą na świat zupełnie inaczej. Tyle że oboje myślą tymi samymi kliszami: przygryzione wargi, drgające kąciki ust, „arktyczne oczy” i serce, które „wykonało trzysta salt i jedno na dokładkę”. W scenach erotycznych padają kwestie w stylu „Pieprzenie słodka”, które bolą bardziej niż wszystkie klapsy razem wzięte.

Rozrywka i wartość

6

Jako czytadło dla dorosłych to działa: rozdziały są krótkie, wpadki Beverly bawią, bracia dają luz, a pikanterii nie brakuje. To lepsza książka niż „Korepetytor”, bo poza sypialnią ktoś tu czasem ma życie. Do „Purple Rain” jednak sporo jej brakuje: tam humor był lżejszy, a poważne tematy nie musiały się przepychać z kolejną sceną łóżkową.

Krótko o książce, bez spoilerów

Beverly Heart ucieka sprzed ołtarza, dopisuje sobie w CV Harvard i zostaje asystentką Setha Westona, ponurego prezesa, któremu chwilę wcześniej zwymiotowała w klubie na buty. Romans biurowy złożony z klocków, które znam na pamięć, rozpisany na 549 stron, z których spora część rozgrywa się w sypialni.

Chcesz poznać fabułę etap po etapie?Streszczenie

Cytat, który zapadł mi w pamięć

„Ludzie mają tendencję do wyrzucania rzeczy, zamiast je naprawiać.”Black Lies, Joanna Balicka

Poruszane motywy

Joanna Balicka pisze o ludziach, którzy całe życie próbują sprostać ojcom: jednemu żyjącemu, drugiemu zmarłemu. Beverly zmyśla CV i znosi upokorzenia, bo najbardziej na świecie chce, żeby tata był z niej dumny. Seth od jedenastu lat prowadzi firmę i rodzinę tak, jakby każda pomyłka mogła kogoś zabić, bo raz - jak sam wierzy - już zabiła. Na papierze to materiał na poruszającą historię o żałobie i poranionym dzieciństwie. W praktyce te tematy wypływają gdzieś między babeczką z malinowym kremem a kolejną sceną w sypialni i zanim zdążą wybrzmieć, autorka przełącza kanał. Główne elementy historii: Szef i asystentka - romans w biurze, w którym obowiązują formy „panie Weston” i „panno Heart”, dopóki nie zamkną się drzwi windy. Fałszywe CV - Harvard, prawo i cztery języki dopisane z przyjaciółkami przy kieliszku, czyli kłamstwo, od którego wszystko się zaczyna. Żałoba i poczucie winy - śmierć ojca Westonów, koszmary Setha, dziennik snów i terapia. Ojciec i córka - Beverly jako chodzące rozczarowanie ojca, który zawsze chciał mieć syna. Dominacja i granice - mroczniejsza strona Setha, klub Vendetta znany czytelnikom „Korepetytora”, hasło bezpieczeństwa i pytania o zgodę. Bracia Weston - Xander, Phoenix, wesele, rocznica i męskie wypady, które przygotowują grunt pod kolejny tom. Moda i róż - Chanel, Louboutin, Louis Vuitton i babeczki w różowych foremkach jako zbroja bohaterki.

Pytania i odpowiedzi

Czy można czytać „Black Lies” bez znajomości „Red Lies”?

Tak. To drugi tom serii „Bracia Weston”, ale z osobną historią: tym razem w centrum są Seth i Beverly. Pozostali bracia i ich bliscy pojawiają się na drugim planie, a odniesienia do wcześniejszych wydarzeń nie przeszkadzają w lekturze. Seria zamyka się trzecim tomem, „White Lies”, w którym na pierwszy plan wychodzi najmłodszy z braci, Phoenix.

Ile stron liczy książka?

549 stron w wydaniu NieZwykłego z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania.

Od ilu lat jest ta książka?

Od 18 lat i tu zgadzam się z wydawcą, który oznacza ją jako 18+. Sceny erotyczne są liczne, długie i bardzo dosłowne, z elementami BDSM, a do tego dochodzą wulgaryzmy, alkohol, marihuana, ataki paniki i przemoc w rodzinie.

Dla kogo jest ta książka?

Dla pełnoletnich relaksatorów, którzy lubią romanse biurowe w duchu gbur i promyczek, dużo pikanterii i rodzinne serie z braćmi w tle. Koneser ma tu poważnie potraktowany wątek żałoby, ale fabuła jedzie po torach, które zna z dziesiątek innych romansów, i ani razu z nich nie zjeżdża.

Co czytać dalej