Tropy w książce
- Twisty i nieoczywiste rozwiązania
Motywy
- romans new adult
- obyczajowa
- malarz i fryzjerka
- anonimowe wyznania
- sekrety z przeszłości
- miłość od pierwszego wejrzenia
- sceny 18+
Sięgnij, jeśli
- lubisz romanse, w których między bohaterami stoi sekret, a prawdę wyciąga się z ludzi kawałek po kawałku
- ciekawi cię pomysł z anonimowymi wyznaniami zamienianymi w obrazy, z reprodukcjami prawdziwych płócien w środku książki
- chcesz Hoover w wersji bardziej romantycznej niż dołującej, z humorem i zakończeniem, przy którym ściska w gardle
Odpuść, jeśli
- alergicznie reagujesz na miłość, która po siedmiu spotkaniach brzmi jak przysięga małżeńska
- wolisz złoczyńców z odcieniami szarości niż takich, którym do kompletu brakuje tylko plakietki ZŁY GLINA
- przemoc seksualna, nawet przerwana w porę, to dla ciebie teraz zbyt ciężki temat
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
4/10- Wyznania jako silnik. Studio otwierane raz w miesiącu, szczelina w drzwiach i obrazy zatytułowane cudzymi sekretami to najlepszy pomysł, jaki u Hoover czytałem. Wyznania nie wiszą tu dla ozdoby: niosą kluczowe sceny, od wściekłej karteczki napisanej na paragonie po liścik zostawiony na poduszce, a w wydaniu są reprodukcje płócien Danny’ego O’Connora, które grają obrazy Owena.
- Epilog. Ostatni rozdział cofa akcję o pięć lat i nadaje nowe znaczenie przedmiotowi, który od początku wisiał na widoku. Zrobione cicho, bez fanfar, i to najlepiej rozegrany moment powieści.
- Przeznaczenie na zamówienie. Wspólne drugie imię Mason, inicjały OMG, przypadkowe spotkanie akurat w alejce numer trzynaście. Owen sam wylicza, że widzieli się siedem razy, i już się zakochuje. Los ma tu podejrzanie dobre wyczucie fabuły.
- Trey. Czarny charakter jest zły w każdym wymiarze, jaki da się wymyślić: zastrasza, kłamie, sięga po przemoc i robi to wszystko w mundurze. Hoover nie daje mu ani jednej sceny, w której można by się zawahać, więc pytanie, komu ufać, rozstrzyga się przy pierwszej torebce pączków.
- Finał w kwadrans. Węzeł prawny i rodzinny, który przez kilkaset stron wydawał się nie do ruszenia, rozplątuje się w jednej rozmowie w kancelarii. Postać, która nie ustąpiła dotąd ani o krok, podpisuje papiery, zanim wystygnie kawa, a dawne grzechy dorosłych znikają po jednej nocy.
- Sekret dla sekretu. Owen zwleka z prawdą tak długo, aż wykrzyczy ją za niego ktoś inny. Rozumiem jego powody, ale sporo dramatu bierze się tylko stąd, że bohater nie potrafi wypowiedzieć jednego zdania.
💖 Dla relaksatorów
7/10- Emory. Współlokatorka, która wybrała mieszkanie numer 1408 ze względu na horror z Johnem Cusackiem, ustala hasło alarmowe „Suknia z mięsa” i z dumą przyznaje, że świetnie podsłuchuje. Wnosi do książki humor, a w jednej scenie coś znacznie ważniejszego.
- Drobiazgi, które budują parę. Kotka o imieniu Owen, Palindromowa Hannah, strzyżenie na sucho po trzech margaritach, rymowanki w taksówce i dziecięcy namiot w sypialni. Hoover ma rękę do małych, zabawnych scen i to one sprzedają tę miłość lepiej niż wielkie deklaracje.
- Napięcie. Rozdziały Auburn i Owena przeplatają się tak, że czytelnik prawie zawsze wie coś, czego jedno z nich jeszcze nie wie. Zamiast pytać, czy będą razem, czeka się, która tajemnica wybuchnie następna.
- Emocje na start i na metę. Prolog przy szpitalnym łóżku i ostatni rozdział ściskają za gardło, a pomiędzy nimi jest sporo ciepła. Zakończenie daje to, na co fan romansów czeka od pierwszego tańca w barze.
- Ciężar w drugiej części. Przemoc, także seksualna, jest pokazana dokładnie i bez skrótów. Kto przyszedł po romans z obrazami w tle, może się poczuć, jakby ktoś w trakcie lektury podmienił mu książkę.
- Litania w sypialni. „Nikt nie zasługuje na ciebie tak jak ja” i kolejne zdania zaczynane od tego samego słowa brzmią w scenie łóżkowej jak przysięga recytowana z kartki. Komuś zmięknie serce, ja się skrzywiłem.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Pomysł na studio z wyznaniami jest świeży, a powieść ma kilka dobrze schowanych kart: sekret Auburn odsłonięty mniej więcej w połowie, prawdę o aresztowaniu Owena i epilog, który z tej trójki robi największe wrażenie. Szkielet trzymają jednak przypadki (to samo drugie imię, ta sama alejka w sklepie, ten sam policjant na każdym rogu), a finał rozwiązuje wszystkie problemy jednym nagraniem z telefonu. Za łatwo jak na tyle stron cierpienia.
Bohaterowie i relacje
Auburn jest wiarygodna, kiedy walczy o swoje miejsce w rodzinie zmarłego chłopaka, i jej decyzje, nawet te złe, mają powód. Owen to chłopak z plakatu: wrażliwy artysta, który milczy dla cudzego dobra i kocha od trzeciego spojrzenia. Emory ratuje każdą scenę, w której się pojawia, za to Trey jest złoczyńcą bez jednego jasnego piksela, a Lydia i ojciec Owena zmieniają się dokładnie wtedy, kiedy potrzebuje tego fabuła.
Styl pisania i atmosfera
Hoover pisze lekko i płynnie, a rozdziały Auburn i Owena dobrze się uzupełniają. Owen ma swój znak firmowy: przypisuje uczuciom kolory i kolekcjonuje palindromy, co bywa urocze. Słabiej wypadają sceny łóżkowe, w których bohaterowie zamiast rozmawiać recytują deklaracje, a pięść przyciskana do serca od połowy książki traci moc od nadużywania.
Rozrywka i wartość
Czyta się to z przyjemnością i z ciekawością, co jeszcze ukrywa Owen, a humor Emory i żarty z OMG dobrze równoważą ciężkie sceny. Wartość jest mniejsza, niż sugeruje temat: przemoc i uzależnienie służą tu głównie za przeszkody na drodze romansu, a wyjście z nich przychodzi łatwiej niż w życiu.
Krótko o książce, bez spoilerów
Auburn Reed odpowiada na ogłoszenie w szybie studia oklejonego anonimowymi wyznaniami i trafia do Owena Gentry’ego, malarza, który z cudzych sekretów robi obrazy, a sam ma ich więcej niż ktokolwiek w Dallas. Hoover skleja tu romans od pierwszego spojrzenia z rodzinnym dramatem i złym policjantem, a całość ratują świetny pomysł na wyznania i epilog, który zmienia sens tej historii.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Zawsze będę cię kochał. Nawet kiedy już nie będę mógł.”Confess, Colleen Hoover
Poruszane motywy
Colleen Hoover pisze tym razem o sekretach: tych, które ludzie wrzucają anonimowo do szczeliny w drzwiach obcego artysty, i tych, których nie potrafią powiedzieć osobie stojącej obok. Auburn od lat gra rolę grzecznej i wdzięcznej, bo od tego zależy jej miejsce w rodzinie zmarłego chłopaka. Owen maluje cudze wyznania, a sam przez całe życie nie napisał ani jednego, choć ma ich na zapas. Ich romans to w gruncie rzeczy historia dwojga ludzi, którzy uczą się mówić prawdę, wiedząc, ile może kosztować. Główne elementy historii: Wyznania - anonimowe kartki, które w studiu stają się tytułami obrazów, a w życiu bohaterów przeprosinami, wyrzutami i zaproszeniami. Rodzina i władza - Lydia, matka Adama, która z troski zrobiła narzędzie kontroli. Żałoba - pierwsza miłość Auburn i wypadek, po którym Owen został jedynym synem swojego ojca. Poświęcenie - Owen latami osłania kogoś bliskiego i płaci za to wysoką cenę. Przemoc - policjant, który myli miłość z posiadaniem i nie przyjmuje odmowy. Przeznaczenie - wspólne drugie imię, obraz z dwiema dłońmi i pytanie, czy można mieć więcej niż jedno przeznaczenie. Przyjaźń - Emory i Harrison, którzy w kluczowych chwilach są bardziej obecni niż rodzina.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Confess” to część serii?
Nie. To osobna, zamknięta powieść Colleen Hoover, niezwiązana z „It Ends with Us” ani z innymi jej książkami. Można ją czytać bez żadnego przygotowania.
Ile stron liczy książka?
304 strony w wydaniu Wydawnictwa Otwartego z 2022 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. Pierwsze polskie wydanie ukazało się w 2017 roku.
Od ilu lat jest ta książka?
Stawiam granicę na 18 latach. Są tu dwie sceny seksu, z których jedna jest opisana dość dokładnie, przemoc fizyczna, uzależnienie od leków i scena próby gwałtu, przerwana dopiero przez interwencję innej osoby. W prologu umiera szesnastolatek. Jeśli ktoś cię krzywdzi albo przekracza twoje granice, porozmawiaj z zaufanym dorosłym albo zadzwoń pod bezpłatny numer 116 111 (telefon zaufania dla dzieci i młodzieży) lub na Niebieską Linię 800 120 002.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla dorosłych czytelników romansów, którzy lubią sekrety odkrywane po kawałku i nie przeszkadza im miłość od pierwszego wejrzenia. W porównaniu z „It Ends with Us” to Hoover bardziej romantyczna niż dołująca, choć ciężkich scen w drugiej części nie brakuje.
A Ty? Znasz tę książkę?
Oceny czytelników
Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.
Co czytać dalej
It Ends with Us
Colleen Hoover
Hoover w poważniejszym wydaniu, z przemocą w centrum zamiast w tle romansu.
★ 6/10🧠 4💖 7🌶️ 718+
Czytaj recenzję
Ugly Love
Colleen Hoover
Inna osobna powieść Hoover z tajemnicą z przeszłości, wyraźnie pikantniejsza.
★ 6/10🧠 3💖 8🌶️ 818+
Czytaj recenzję
Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam
Colleen Hoover
Też Colleen Hoover.
★ 6/10🧠 4💖 8🌶️ 718+
Czytaj recenzję
