Przejdź do treści
Półka Moje książki
Okładka: Szeptucha, Katarzyna Berenika Miszczuk

Streszczenie

O czym jest „Szeptucha”?

Katarzyna Berenika Miszczuk

Opracował Ten od Liceum

  • fantasy, romans, fantastyka słowiańska
  • 416 stron
  • od 16 lat

Tropy w książce

  • Romantasy
  • Slow burn

Motywy

  • słowiańska fantasy
  • alternatywna historia Polski
  • demony z ludowych wierzeń
  • romans z tajemnicą
  • humor i hipochondria
  • polska autorka

W skrócie

„Szeptucha” Katarzyny Bereniki Miszczuk to pierwszy tom cyklu „Kwiat paproci” i słowiańska fantasy z humorem, osadzona w Polsce, w której Mieszko I nie przyjął chrztu. Gosława Brzózka, dwudziestoczteroletnia lekarka z Warszawy, która nie wierzy w bogów, za to panicznie boi się kleszczy, musi spędzić rok na obowiązkowych praktykach u wiejskiej szeptuchy w Bielinach pod Łysą Górą. Zamiast ziółek i kremów trafia w sam środek sporu słowiańskich bogów.

Szeptucha, którą wszyscy nazywają Babą Jagą, jest sprytniejsza, niż udaje przed klientami, przyjaciółka Sława ma przed Gosią sekrety, a przystojny Mieszko, praktykant miejscowego żercy, skrywa tajemnicę sięgającą czasów Polan. Kiedy Gosia się dowiaduje, że tylko ona może odnaleźć kwiat paproci, który zakwitnie w najbliższą Noc Kupały, na jej trop ruszają Weles, Świętowit i ich sługi: wąpierze, utopce i rusałki.

Znasz tę książkę? Oceń ją

Oceny czytelników

Twoja ocena w skali 1-10

Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.

Dalej są spoilery. Etapy fabuły zdradzają zakończenie. Jeśli nie chcesz go znać, zatrzymaj się na opisie powyżej.

Etapy fabuły

  1. 1

    Lekarka na wygnaniu

    Królestwo Polskie, w którym Mieszko I nie przyjął chrztu: rządzi król Mieszko XII, warszawska policja nosi ułańskie mundury, a absolwent medycyny przed uzyskaniem pełnego prawa wykonywania zawodu musi odbyć roczny staż u szeptuchy. Gosława Brzózka, świeżo upieczona lekarka, nie wierzy w bogów, boi się kleszczy, węży i żab i marzy o pracy w przychodni. Mama, wielbicielka słowiańskich tradycji, załatwia jej praktyki w Bielinach pod Kielcami, swojej rodzinnej wsi, a sama na Jare Święto wybiera się do Egiptu. Sława, przyjaciółka Gosi z zajęć zumby, barmanka z tatuażem powoju na szyi, chciała ją wysłać do tej samej szeptuchy, bo pochodzi z tych stron i ma mieszkanie w Kielcach, więc jedzie razem z nią. Na początku marca Gosia idzie od przystanku pod górę w czółenkach na obcasie, obciera stopy do krwi i maszeruje w samych rajstopach, dopóki nie zabiera jej na furmankę Mieszko, przystojny olbrzym z karym ogierem Nixem, praktykant miejscowego żercy.

  2. 2

    Baba Jaga i kamień piorunowy

    Szeptucha Jarogniewa, zwana Babą Jagą, przy klientach garbi się, mówi gwarą i błyska złotą licówką, a po godzinach okazuje się zadbaną sześćdziesięciolatką z nowoczesną willą po drugiej stronie drogi. Sprzedaje nalewki, kremy i kamienie piorunowe, a pierwszym zadaniem Gosi jest nocne odkopanie kamienia, który klientka Nowakowa zakopała na rozstajach, żeby szeptucha mogła go sprzedać jeszcze raz. Na rozstajach z ciemności wyłania się Mieszko. Gosia bierze go za napastnika, rzuca w niego łopatką i skręca kostkę, a gdy chce obejrzeć jej nogę, wali go latarką w skroń. Mieszko i tak wykopuje kamień, niesie ją na rękach i wyciąga z rowu jej samochód. W Kielcach Sława zabiera Gosię do klubu, gdzie poznaje jej dziwnie spiętych znajomych: złośliwą Tomirę, jej siostrę Borkę, Żywię i umięśnionego Radka z blizną na policzku, który od razu zaczyna się do niej przystawiać. Sława i Baba Jaga osobno ostrzegają Gosię przed Mieszkiem, a pod blokiem łapie ją za rękę bezdomny pan Witek i pyta, czy wierzy w bogów.

  3. 3

    Las, bagno i ogień na Łysej Górze

    Gosia uczy się ziół i przyjmuje pierwszą klientkę: przeziębioną kobietę wypytuje jak na dyżurze, łącznie z rakiem płuc, a potem wręcza jej sproszkowane serce kreta na miłość. Wysłana w głąb lasu po pąki sosny widzi o zmierzchu czerwone oczy, czuje, że coś łapie ją za kostkę, i ucieka, zostawiając drabinę. Gdy wraca po nią z Mieszkiem, za zasłoną wierzb trafia na zamglone trzęsawisko z dziwnym drzewem, a on, który widzi tylko bagno, każe jej obiecać, że nie przyjdzie tam sama. Na festynie 21 marca obcy w czerni, przedstawiający się jako Weles, grozi jej i jej bliskim, pijany żerca Mszczuj sprowadza deszcz, a Mieszko odbija Gosię Radkowi na parkiecie. Wieczorem przy ognisku szeptuch i żerców na Łysej Górze Gosia na pusty żołądek nawdycha się halucynogennych ziół, a gdy nad gołoborzem dotyka ramienia Mieszka, ma wizję: wiking Dagome wypija przed bitwą z Wieletami napar z kwiatu paproci od Siemomysła, ginie przebity mieczem Drogowita i wstaje z martwych.

  4. 4

    Widząca

    W białym pokoju bez okien Baba Jaga i Mieszko tłumaczą Gosi, że jest widzącą. Taka osoba rodzi się raz na 12 345 pełni, dwadzieścia cztery lata przed zakwitnięciem kwiatu paproci, i tylko ona może go odnaleźć w najbliższą Noc Kupały. Mieszko to Mieszko I, któremu napar dał nieśmiertelność, a ubożęta, duchy domowego ogniska, przekazują wiadomość od Swarożyca: polowanie się zaczęło. Kwiat daje i odbiera nieśmiertelność, chcą go Świętowit i Weles, a Mieszko prosi o niego, bo po ponad tysiącu lat chce umrzeć. Przyznaje też, że przyjechał do Bielin z powodu Gosi i od początku jej pilnował. Baba Jaga radzi nie obiecywać kwiatu nikomu. Przy topieniu Marzanny w Bieliniance Gosia potyka się, co według przesądu jest złym znakiem. Wieczorem w barze Sławy obcy z pionowymi źrenicami hipnotyzuje ją i namawia do wyjścia, a Radek, który ją odprowadza, wyznaje, że jest płanetnikiem, trzyma ze Świętowitem, a mężczyzna z baru to wąpierz na usługach Welesa.

  5. 5

    Wąpierz

    Gosia budzi się w nocy w lesie, boso i w nowej koronkowej koszulce. Wąpierz, ożywiony trup, hipnotyzuje ją, nacina skórę jadowitym pazurem, pije jej krew i każe powtórzyć, że odda kwiat Welesowi. Przepędza go Mieszko, zaalarmowany przez ubożęta, ze strzelbą nabitą żelazem. Upir zatruł Gosię jadem i wywołuje ją we śnie, więc para urządza bazę w leśnej chatce: on pilnuje jej nocami, a ponieważ lunatykująca Gosia otwiera skobel, wyskakuje oknem, kradnie klucz i przegryza sznurek, w końcu śpią w jednym wąskim łóżku. Przez kolejne tygodnie przeszukują okoliczne cmentarze i nocami rozkopują groby młodych mężczyzn, bez skutku. Nad jeziorkiem przy chatce Gosia spotyka pana Leszka, którego wzięła kiedyś za leśniczego, z ogromnym niedźwiedziem i nawet głaszcze zwierzę, a Mieszko wyjaśnia jej, że to leszy, duch lasu.

  6. 6

    Kąpiel i utopiec

    W pełnię przed Zielonymi Świątkami kąpią się nago w jeziorku. Gosia całuje Mieszka, ale on się wycofuje: przeżył żony, dzieci i wnuki, zamierza umrzeć i nie chce jej skrzywdzić. O świcie Gosię łapie za łydkę utopiec. To pan Darek, hydraulik, który niedawno naprawiał jej pralkę w Kielcach, wyciągając z filtra stringi Sławy, a zarazem ostatni topielec z Bielinianki. Przyparty siekierą Mieszka przyznaje, że przysłał go Świętowit: Gosia ma przyjść pod święty dąb, a jeśli odmówi, utopiec miał ją utopić, żeby nikt nie dostał kwiatu. Gosia nie pozwala go zabić, a on, odchodząc, rzuca, że Mieszko nie przynosi szczęścia kobietom, które powinien chronić.

  7. 7

    Przynęta i pakt z Welesem

    Para przenosi się do Baby Jagi, której willę otacza krąg soli, a piwnica pełna jest broni. Mieszko i szeptucha kłócą się, bo nie ufają sobie nawzajem, a Jaga pokazuje bliznę po niedźwiedziu leszego i proponuje, żeby Gosia posłużyła za przynętę. Nocą wąpierz wywabia ją nad strumień, szarpie za włosy, każe błagać o śmierć i rani jej policzek pazurem, a ona dźga go nożem. Mieszko trafia upira śrutem, Baba Jaga obsypuje go świecącym proszkiem i oboje ruszają w pogoń. Gosia idzie sama do Nawi, pod drzewo kosmiczne, gdzie zawiera z Welesem pakt: kwiat w zamian za nietykalność jej i bliskich, w tajemnicy przed Świętowitem. Nad ranem odkopują płytki grób turysty, który stał się upirem; Baba Jaga wbija mu w bezkostną czaszkę żelazne gwoździe, Mieszko odrąbuje głowę, a Gosia posypuje ciało makiem.

  8. 8

    Zielone Świątki

    Na obchodach w Bielinach Mieszko wkłada Gosi wianek z konwaliami, a nocą na leśnym cmentarzu szeptuch i guślarzy Gosia dostrzega między drzewami Sławę z zielonymi włosami. Przyjaciółka okazuje się rusałką: ma 304 lata, przed ślubem otruli ją narzeczony i jego matka, a od lat śledzi Gosię na zlecenie Świętowita. Pod świętym dębem czeka na nie sam bóg, którym okazuje się bezdomny pan Witek, i Gosia obiecuje mu kwiat w zamian za ochronę, również w tajemnicy. Sława ostrzega, że bogom nie wolno ufać. Rusałki rzucają czar na ucztujących, Gosia i Mieszko tańczą, a potem odchodzą na gołoborze i spędzają razem noc. Zanim słowa staną się zbędne, Gosia obiecuje kwiat także jemu i zastanawia się, którego z trzech okłamała. W epilogu samica puszczyka o czerwonych oczach obserwuje kochanków i chce, żeby mężczyzna zapłacił za tę noc wysoką cenę.

Motywy i przesłanie

Wiara i sceptycyzm
Lekarka, która ufa bakteriom i antybiotykom, musi przyjąć do wiadomości, że bogowie istnieją.
Słowiańska demonologia
Ubożęta, płanetnik, leszy, utopiec, rusałki i wąpierz w świecie, który nigdy nie przyjął chrztu.
Komu można ufać
Każdy chce kwiatu paproci, a nawet najbliżsi mogą od lat służyć któremuś z bogów.
Nieśmiertelność jako ciężar
Władca, który po ponad tysiącu lat chce już tylko umrzeć.
Lęk i hipochondria
Bohaterka, która boi się kleszczy i zarazków, a musi nocami chodzić po lesie i cmentarzach.
Przyjaźń z sekretem
Sława, która jest najbliższą osobą Gosi i jednocześnie ją obserwuje.

To opracowanie jest streszczeniem książki „Szeptucha” (Katarzyna Berenika Miszczuk) i jej głównych wydarzeń. Nie jest to recenzja, lecz opis fabuły i motywów powieści.

Czy ta książka jest dla Ciebie?Ocenę i werdykt znajdziesz w recenzji.

Przeczytaj recenzję