Tropy w książce
- Przybrana rodzina
Motywy
- young adult
- romans wakacyjny
- obóz musicalowy
- miłość od pierwszego wejrzenia
- siostry
- rozwód rodziców
- polska autorka
Sięgnij, jeśli
- lubisz wakacyjne młodzieżówki o pierwszej miłości, w których wystarczy jedno spojrzenie przez stołówkę
- chcesz obozowego klimatu z castingami, karaoke, ogniskiem i nocnymi zwierzeniami w domku
- szukasz łagodnej historii dla młodszej nastolatki, w której całowanie jest szczytem pikanterii
Odpuść, jeśli
- wymagasz od romansu czegoś więcej niż miłości od pierwszego dotyku i dwóch randek
- alergicznie reagujesz na lawinę porównań i opisy pogody na początku każdej sceny
- oczekujesz, że zagadka i rodzinne dramaty dostaną porządne rozwiązanie, a nie jeden monolog
Dlaczego taka ocena
🧠 Dla koneserów
2/10- Miłość od muśnięcia. Jedno przypadkowe otarcie palców przy okienku ze zwrotem naczyń i oboje czują pioruny, wulkany i ogień, który zajął cały świat. Potem przez kilkanaście rozdziałów wymieniają spojrzenia przez stołówkę, a imiona podają sobie dopiero po pocałunku. Chemii tu nie ma, jest zapewnienie narratorki, że chemia jest.
- Konflikty z przyciskiem reset. Iza tłumaczy dziewięć lat nienawiści jednym monologiem przed stołówką, pani Marlena swoją wrogość jednym wyznaniem na pożegnalnej dyskotece, a ojciec Tobiego zamyka lata zaniedbań zdaniem „synu, przepraszam, dałem plamę”. Każdy węzeł rozplątuje się sam, kiedy fabule zaczyna brakować miejsca.
- Zagadka, która wyparowała. Afera z papierem toaletowym kosztuje bohatera wyrzucenie z obozu, a sprawca nigdy nie zostaje nazwany. Są poszlaki, jest podejrzany Max, jest tajemnicze zdanie w liście - i na tym koniec. Sprawa, na której wisi najważniejszy zwrot akcji, zostaje porzucona bez rozwiązania.
- Ciężkie tematy na skróty. Matka Tobiego całuje syna w usta, chodzi przy nim nago i wpiera mu, że są „jak jedno serce i ciało”. Autorka pokazuje to poważnie i bez taryfy ulgowej, ale zamyka wątek wyjazdem matki last minute na Majorkę i okrzykiem „Brawo, mamo!”. Krzywda dziecka nie powinna kończyć się happy endem w dwóch akapitach.
- Iza z drugim dnem. Starsza siostra, która po wypadku Margo przez dwa lata grała w domu „niewidzialne dziecko” i uczyła się wstrzymywać oddech pod wodą, to jedyna postać, w której coś zgrzyta i boli. Gdyby dostała więcej niż jeden rozdział retrospekcji, ocena poszłaby w górę.
💖 Dla relaksatorów
5/10- Wakacje w pigułce. Domki z zepsutymi zamkami, ogórkowa na otwarcie obozu, karaoke w barze nad jeziorem, ognisko z okrzykiem „Arbakam” i nocne zwierzenia przy świecy. Kto pamięta kolonie, poczuje zapach komarów i balsamu do ciała.
- Sebastian. Kumpel Tobiego odpowiada za całą komedię: śpiewa Whitney Houston w barze, wzdycha do lekarki, a przebrany za Wiedźmina ląduje w chmurze talku u jej stóp i słyszy „Do widzenia, hobbicie.”. Humor ma sprośny i szkolny, ale ta postać ma serce.
- Dziewczyny z domku numer osiem. Aldona, Ada i Maja tworzą zgraną paczkę z kłótniami o kalorie, aferą z wszami i wojną na płatki. Historia bliźniaczek, które odpadają z konkursu i czują ulgę, to najdojrzalsza myśl w książce.
- Słodki finał. Bukiet polnych kwiatów, przyjaciel w ciemnych okularach i propozycja podwójnej randki. Zakończenie jest tak cukrowe, jak przystało na wakacyjną młodzieżówkę.
- Romans na doczepkę. Para przedstawia się sobie w osiemnastym z trzydziestu rozdziałów, a dwa dni później jedno z nich już pakuje walizkę. Między spojrzeniem a pocałunkiem mija mnóstwo stron o kaczkach, motylach i psach na smyczy, więc na samą miłość zostaje niewiele miejsca.
Cztery warstwy książki
Fabuła i rozwój akcji
Pomysł na dwa sąsiednie obozy i jedną stołówkę jest niezły, a rozdziały na zmianę z obu stron mogłyby budować napięcie. Zamiast tego akcja stoi: przez dobre dwie trzecie książki bohaterowie mijają się, patrzą na siebie i interpretują spojrzenia. Kiedy wreszcie rusza, ster przejmują zbiegi okoliczności - Tobi ratuje akurat siostrę Margo, a winnego afery z papierem toaletowym nie poznajemy wcale.
Bohaterowie i relacje
Iza ma ranę, Sebastian ma serce, a bliźniaczki dostają najmądrzejsze sceny. Margo to za to chodzący optymizm z różowymi włosami, a Tobi - kujon z traumą, który zmienia się w romantyka po jednym kubku herbaty u lekarki. Dorośli są albo karykaturą, jak kierownik z laską zakończoną złotym orłem, który wygląda, jakby urwał się z Akademii Pana Kleksa, albo automatem do morałów, jak doktor Anna, która raz poprawia ramiączko stanika przed rozpalonym nastolatkiem, a raz prowadzi z nim sesję terapeutyczną.
Styl pisania i atmosfera
Styl to największy problem. Porównanie goni porównanie: Aldona dostaje opis z „rzęsami dłuższymi niż hiszpańskie wachlarze” i „cerą ciemniejszą niż cappuccino”, a para w finale przylega do siebie „jak dwa gifowe misie”. Każda scena zaczyna się od pogody, kaczek i psa na smyczy, emocje są wykrzyczane w myślach z trzema wykrzyknikami, a opis zakochania wieńczy zdanie „Nawet ślimak szedł szybciej.”.
Rozrywka i wartość
Jako wakacyjna lektura dla młodszej nastolatki ma swój urok: jest bezpiecznie, ciepło, z castingami, karaoke i happy endem, a Sebastian kilka scen ratuje sam. Tylko że 336 stron to dużo jak na tak mało historii, a większość emocji trzeba przyjąć na słowo honoru.
Krótko o książce, bez spoilerów
Piętnastoletnia Margo walczy na obozie musicalowym nad mazurskim jeziorem o złoty bilet na Broadway, a siedemnastoletni Tobi z sąsiedniego obozu komputerowego ucieka od rozwodu rodziców i obiecuje sobie „Żadnych dziewczyn!” - wystarczy jedno muśnięcie dłoni w stołówce, żeby oba plany się posypały. Sympatyczny pomysł na wakacyjną młodzieżówkę, utopiony w porównaniach, kaczkach i zbiegach okoliczności.
Chcesz poznać fabułę etap po etapie?StreszczenieCytat, który zapadł mi w pamięć
„Nie pozbawiaj się szansy na miłość. To najlepsza rzecz, jaką Bóg wymyślił dla człowieka.”Dream Lake, Irmina Maria
Poruszane motywy
Irmina Maria pisze o marzeniach i o tym, ile kosztują. Margo wierzy, że marzenia są „jak piórko z nieba”, Iza odpowiada jej, że „Są tylko cele!”, a cała książka próbuje pogodzić te dwa podejścia, dorzucając pierwszą miłość, która według współlokatorek Margo jest w ich branży zakazana. Obok biegnie opowieść o rodzinach, które ranią dzieci, nie zawsze świadomie: o siostrze, której po wypadku nikt w domu nie zauważał, i o chłopaku, który zamiast nastolatkiem był dla matki pocieszycielem. Tytułowe jezioro, które obozowicze nazywają Marzeniem, ma na końcu spełnić życzenia prawie wszystkim. Główne elementy historii: Obóz i rywalizacja - pięćdziesięcioro uczestników, dwanaście złotych biletów na Broadway i coraz ostrzejsze castingi. Siostry - Margo i Iza, które dzieli wypadek z dzieciństwa i dziewięć lat chłodu. Pierwsza miłość - Margo i Tobi, zakochani od jednego dotyku dłoni w stołówce. Rodzina w rozpadzie - rozwód rodziców Tobiego, romans ojca i matka przekraczająca granice wobec syna. Przyjaźń - dziewczyny z domku numer osiem oraz Tobi i Sebastian. Wybór drogi - bliźniaczki, które odkrywają, że taniec ma zostać pasją, a nie zawodem. Literackie lustra - „Papierowe miasta” i „Szukając Alaski”, przez które bohaterowie patrzą na własne życie.
Pytania i odpowiedzi
Czy „Dream Lake” to część serii?
Nic na to nie wskazuje. To zamknięta historia jednego obozu, z happy endem nad jeziorem i co najwyżej furtką w postaci propozycji podwójnej randki. W tekście nie ma numeru tomu ani zapowiedzi kontynuacji.
Ile stron ma „Dream Lake”?
336 stron w wydaniu HarperCollins Polska z 2024 roku, choć oczywiście zależy to od konkretnego wydania. W środku jest 30 rozdziałów na zmianę z obozu musicalowego i komputerowego, a na końcu playlista z piosenkami, które przewijają się w fabule.
Od ilu lat jest ta książka?
Daję próg 13+. Erotyka kończy się na pocałunkach, do tego dochodzą sprośne żarty Sebastiana i kilka przekleństw, ale pojawiają się też poważne sprawy: prawie utonięcie, matka przekraczająca granice wobec syna, zdrada ojca i bohaterka, która mówi, że wolałaby nie żyć. Jeśli któryś z tych tematów dotyka cię osobiście, porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz, albo zadzwoń pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
Dla relaksatorek w wieku 12-15 lat, które lubią wakacyjne historie o pierwszej miłości, przyjaźni z domku obozowego i marzeniach o scenie, a nie przeszkadza im, że wszystko układa się na końcu jak w bajce. Konesera odeślę od razu do „Papierowych miast”, od których bohaterka pożyczyła sobie imię.
A Ty? Znasz tę książkę?
Oceny czytelników
Twoja ocena może być zupełnie inna niż moja. Dużo zależy od tego, kiedy po nią sięgasz.
Twoja ocena w skali 1-10
Bez logowania. Jeden głos z jednej przeglądarki - możesz go potem zmienić.
Masz inne zdanie? Oceń książkę wyżej albo napisz do mnie na Instagramie lub TikToku.
Co czytać dalej
Papierowe miasta
John Green
Ulubiona książka Margo i źródło jej pseudonimu, czyli oryginał, do którego „Dream Lake” ciągle puszcza oko.
★ 8/10🧠 8💖 8🌶️ 113+
Czytaj recenzję
Szukając Alaski
John Green
Powieść, którą Tobi czyta na obozie, i dowód, że o dorastaniu, rodzicach i stracie da się pisać mądrze.
★ 9/10🧠 9💖 7🌶️ 415+
Czytaj recenzję
Byliśmy łgarzami
E. Lockhart
Też: pierwsza miłość, dramat rodzinny.
★ 7/10🧠 7💖 6🌶️ 214+
Czytaj recenzję
